Zamiast recenzji i zamiast haiku, proponuję posłuchać dzisiaj „Grosse Fuge” Beethovena. I poczytać najnowszy tomik poetycki Ellen Hinsey, znanej przyjaciółki demokratycznej Polski i Europy Środkowowschodniej, Amerykanki, dziennikarki i uważnej obserwatorki współczesnego świata. Pisałem już o niej, między innymi tutaj.
Cytuję ze wstępnego polecenia książki: Poezja Ellen Hinsey balansuje pomiędzy głębokim zaangażowaniem w świat społeczno-polityczny a bogatym światem wewnętrznym. Kolekcja ta wyróżnia się wyraźnym mistycyzmem – choć pozostaje niereligijna – charakteryzuje się powściągliwą dykcją poetycką, minimalizmem i muzyczną elegancją. To stylizowany, empatyczny liryzm gestów, przywodzący na myśl buddyjskie koany i niemieckich mistyków, nawiązujący echem do „psalmów… stworzenia”. Mistrzowska fuga via negativa.
—Jarosław Płuciennik, autor książki Odwaga poetyki

Inne POLECENIA „Niewidzialnej fugi”
„Umysł Ellen Hinsey świadczy o bezprecedensowej umiejętności nieporzucania poezji, nawet gdy zbliża się do krańców ciemności naszych czasów. W tej „Niewidzialnej fudze”, podążając krok po kroku za częścią Grosse Fuge op. 133 Beethovena, jej poezja wyrusza w nowy, ekstatyczny wymiar, gdzie „uwolniona z czarnego chaosu nieprzejawionego” ziemia ukazuje się jakby w świetności pierwszego dnia, poza wszelkim możliwym zniszczeniem.
—Giorgio Agamben, autor Szaleństwa Hölderlina. Kronika życio-mieszkania


„W nieustraszonej muzyce, którą Ellen Hinsey czerpie z cudów natury, duchowej udręki i oszołomienia, kryje się wszechwiedzące piękno i mądrość. Jej korzenie sięgają najbardziej radykalnej, futurystycznej kompozycji Beethovena, Grosse Fuge, Niewidzialnej fugi Hinseya (przedstawionej na stronie jako partytura!) Zniewala zarówno jako egzystencjalne poszukiwania, jak i dalekosiężna kosmiczna aria. Po jej poprzednim tomie, The Illegal Age, który stawiał czoła przerażającemu rozpadowi demokracji w naszej zagrożonej epoce, te nowe „mistyczne teksty” (w przygotowaniu) nadchodzą z podmuchem wiatru wspaniałego liryzmu — metafizycznego deszczu piorunów. Ponadczasowa równowaga i elegancja głębokiego i sybillińskiego projektu Hinsey, wzmocniona jej mistrzowską władzą nad rytmem i linią melodyczną — pomysłowo wykonaną w obliczu rzezi, strachu, duchowego krzyku i ziemskiego chaosu — nie ma sobie równych u żadnego innego poety anglojęzycznego piszącego dzisiaj.”
—Cyrus Cassells, autor książki Świat, który zostawił nam strzelec
„Jeśli słyszysz fugę, czym jest owa Niewidzialna fuga Ellen Hinsey? To jest nieprzebrane źródło, a ta tajemnica – „nieprawdopodobne objawienie się” – ożywia teksty tego zbioru. Czytałem dzieła Hinsey latami i za każdym razem jej język i forma wydają się konstytucyjne, stają się czymś, na czym można coś stworzyć lub nie. Niewidzialna fuga nie jest inna: Hinsey szuka „stałego punktu nieoczekiwanego” i udaje jej się utrzymać ton zarówno naglący, jak i niespieszny, uciekający i pełen uczuć, pełen wiedzy i tego, co wiedzy umyka.
Pádraig Ó Tuama, gospodarz Poetry Unbound z On Being Studios
Fuga, tłumaczona etymologicznie, to lot. Równie dobrze mogłaby to być ucieczka w Niewidzialnej fudze Ellen Hinsey – ucieczka przed uderzeniami czasu – ale w końcu jest na to zbyt uczciwą poetką. Nie chcę odmówić jej długiej i cierpliwej uwagi na nienaturalne niwelatory miłości i niepewne perspektywy rozliczeń. Po prostu zauważam wyjątkowość tego odkrywczego tomu, napisanego szalenie pomysłowym (bo niemożliwym) idiomem mistycznych tekstów. Pieśń pochwalna, a jednak bez żadnego skoku wiary; jest to „niechciane oddanie” szczodrości, która przeciwstawia się ostateczności wizji. To jest duchowość w czasach rozdzierających serce.
—James Wetzel, autor książki Parting Knowledge
Książkę można nabyć np. Amazon.