Szafran i smród

Przerwa świąteczna. Ten wpis jest o szafranie w literaturze i kulturze. Dostałem dzisiaj życzenia na Boże Narodzenie. Na tych życzeniach dość standardowych zespół „życzliwych ludzi” oprawionych w „antyczną” złotą ramą, wszystko osadzone w czerwieni.

tak może wyglądać złota rama, symbol kultury mieszczańskiej, dzisiaj raczej bezguścia i tandety (lic. Depositphotos)

Zwykliśmy myśleć o Bożym Narodzeniu w tych kategoriach właśnie bardzo konsumpcyjnych: wszystko ma ociekać złotem, czerwienią. Coca cola dopełnia reszty słodyczą. Natomiast chrześcijański przekaz jest raczej jasny: świętują chrześcijanie na całym świecie urodziny biednego uchodźcy do Egiptu, który nie miał od początku łatwego życia, bo najsilniejsi na niego czyhali (despota Herod), zaś on sam urodził się w grocie, czyli w ciemnie i zimnie.

Syryjska uchodźcza dziewczynka. Uciekła z Kobane przed atakami państwa islamskiego (3.04.2015, Suruc, Turcja) (fot. Depositphotos) To takich między innymi uchodźców Polska nie zgodziła się przyjąć razem z Węgrami

Na północy Europy Święta Bożego Narodzenia nakładają się na pradawne świętowanie przesilenia zimowego, czyli zwycięstwa światła nad ciemnością. Dlatego w Polsce i wschodniej środkowej Europie mowa jest o pogańskich „szczodrych godach”, „kolędzie”.

Ekskluzywność Świąt Bożego Narodzenia

Trochę banalnie, ale trzeba powtarzać: Boże Narodzenie to święto miłości, empatii, ciepła. I dawania. A jednocześnie niewątpliwie światła właśnie, bo na Północy w tym czasie światło jest upragnione niczym kobieta:

Marcel Proust pisał:
„Otóż, to pragnienie kobiety o której się marzyło, nie jest bynajmniej uwarunkowane określoną pięknością. Te pragnienia są jedynie pragnieniem danej istoty; lekkie jak zapachy, jak storaks był pragnieniem Prothyrai, jak szafran pragnieniem eterycznem, korzenie pragnieniem Hery, mirra zapachem magów, manna pragnieniem Nike, kadzidło zapachem morza. Ale te zapachy, opiewane przez Hymny orfickie, są o wiele mniej liczne niż drogie im bóstwa. ” (Marcel Proust. „W poszukiwaniu straconego czasu.” „Sodoma i Gomora, część druga, tom drugi”.)

Szafran na drewnioanej desce (fot. Depositphotos)

Dzisiaj właśnie szafran zawitał do nas, bo chcąc powrócić na chwilę do swojej dawno nie widzianej Szwecji, upiekłem po raz pierwszy szafranowe bułeczki, które od Świętej Łucji (13 grudnia) w Szwecji funkcjonują jako tradycyjne ciasteczko przy kawie (fika). Ciasteczka-bułeczki nazywają się czasami Lyssekatter albo Lyssebuller i ich etymologia kojarzy rdzeń „lysse” ze światłem.

Bułeczki szafranowe z rodzynkami (fot. JP)

Najważniejsze jednak, że temu światłu (korona ze świec w korowodach świętej Łucji) towarzyszą śpiewy wspaniałych chórów. No ale krążą także opowieści o pogańskich korzeniach lyssekatter i śladem tutaj jest także szafran, bo wikingowie prawdopodobnie dostęp do niego mięli, gdyż nawiązali kontakt ze światem arabskim w trakcie podboju Sycylii.

Koncert św. Łucji 6 grudnia 2019 r. w Łodzi, chór z Uppsali

No i dzisiaj mojej rodzina skosztowała tego szafranowego smaku. To że zdecydowałem się na ten luksus (1 gram szafranu kosztował mnie 23 zł, zatem 1 kg kosztuje 23 tysiące złotych) wynikało z czystego sentymentu za drogą moim wspomnieniom Szwecją i jej kulturą, pełną tolerancji, otwartości i skromności. A także miłości do natury.

Ten szafran jako symbol luksusu może być symbolem tych złoceń i czerwieni konsumpcji Świąt. Już u Rabelaise’go w Gargantui i Pantagruelu szafran funkcjonuje jako synonim silnej przyprawy, która w dużych ilościach może nawet pozbawić życia, ale także jako synonim wzniosłości, przeciwieństwa tego, co niskie:

Hej! Cóż to takiego, u diabła? Wy to nazywacie łajnem, g…nem, nawozem, bobkiem, gnojem, bździnami? A ja twierdzę, że to jest szafran hibernijski. Ho, ho, hi, hi. To szafran hibernijski. Hej, ha! Pijmy. (Gargantua i Pantagruel, ks. IV)

Żywienie niemowlęcia Gargantua w kołysce Autor: Grandville „Magasin Pittoresque”, Paryż 1840 (fot. Depositphotos)

Podobne przeciwstawienie funkcjonuje u naszego nieocenionego Brunona Schulza: „Matka Tłui wynajmuje się gospodyniom do szorowania podłóg. Jest to mała, żółta jak szafran kobieta i szafranem zaprawia też podłogi, jodłowe stoły, ławy i szlabany, które w izbach ubogich zmywa. ” (Fragmenty opowiadania Bruno Schulz. „Sierpień”.)

Marc Chagall, Moma w Nowym Jorku (fot. Depositphotos)

W opowiadaniach chasydzkich znalazłem jeszcze lepszy przykład przeciwstawienia wzniosłości szafranu i przyziemności:

„Są dusze prymitywne, rzekłbym gruboskórne, takie jak na przykład dusza Zurecha Knejpa albo tego heretyka, twojego nauczyciela. On ma duszę nie najwyższej próby. Jak zwykła, nieoczyszczona mąka. Są też dusze wielkie i szczytne. Niektóre wywodzą się wprost z przybytku, który znajduje się pod Tronem Najwyższego. Istnieją również jeszcze większe i szczytniejsze dusze. Najwyższej próby czystości. Czystości najlepszej, pszenicznej, białej ofiarnej mąki.
Mało co zrozumiałem z tych „prób czystości”. Jeszcze mniej z tego „przybytku pod Tronem Najwyższego”. Wiedziałem tylko, co to jest czysta mąka pszeniczna i wyobrażałem sobie, że różnica zachodząca między duszami jest taka sama, jak między mąką razową, żytnią i najczystszą mąką pszeniczną, z której wypieka się chałę na szabat. Najpiękniejsze i największe dusze, pomyślałem sobie, powinny składać się z szafranu i rodzynek…” (Fragmenty z książki: Icchok Lejb Perec. „Opowiadania chasydzkie i ludowe”.)

Człowiek u wrót pieczary (fot. Depositphotos)

I faktycznie szafran i rodzynki znajdują się w tym cieście, który dzisiaj lepiłem w „świetlistych bułeczkach”. Cały czas pamiętałem, że światło, szafran i rodzynki czasami musimy znaleźć w tym, co nagie, ciemne, brzydkie, opuszczone, niemyte. I śmierdzące… Ten uchodźca z Egiptu naprawdę nie miał tej złoconej ramy… Myrra, złoto i kadzidło pojawiły się jako dary później… Ta grota jest jak tytułowe „To” z wiersza Czesława Miłosza. Gniecie, mierzi, odpycha, pali i świerzbi… To jest twarda prawda a nie luksusy władzy…

Bethlehem, Palestine – January 28, 2020: A silver star marks the traditional site of the birth of Jesus in Bethlehem’s Church of the Nativity, Bethlehem, Palestine on January 28, 2020. (fot. Depositphotos)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.