Blog

  • Fake newsy i spiskowe teorie dziejów – podcast ze studentami

    Fake newsy i spiskowe teorie dziejów – podcast ze studentami

    Możesz odsłuchać na YouTube albo na Spotify, albo na Apple Podcasts
    Możesz wysłuchać podcastu np. w Spotify
  • Jerzy Jarniewicz laureatem Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima

    Jerzy Jarniewicz laureatem Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima

    Serdeczne gratulacje!

    Fotorelacja z Gali Pulsu Literatury w Łódź 4.12.22. Jarosław Płuciennik

  • Bajki mojego dzieciństwa

    Bajki mojego dzieciństwa

    Wywiady ze studentami I roku na temat bajek ich dzieciństwa. Ciekawe doświadczenie z komunikacji kulturowej… Wiele się pisze o konieczności odejścia od kanonu lektur obowiązkowych w szkołach w Polsce. W świetle tego rozpoznania, wydaje się, że to oczywiste, nie ma on absolutnie żadnego sensu. Natomiast sens wielki ma komentowanie i badanie tego, co faktycznie ma wpływ na młodych ludzi. Posłuchajcie. Albo na YouTube albo na Spotify np.

  • Minister Czarnek walczy z mafią i jest sprawiedliwy?

    Minister Czarnek walczy z mafią i jest sprawiedliwy?

    Minister Czarnek działa w imię zasad sprawiedliwości społecznej i walczy z mafią. Tak twierdzi. Odważny, bo przeciwstawia się mafii. I sprawiedliwy. Jednym słowem: nowy superpolicjant, albo jakiś dzielny szeryf. Ale czy to jest właściwa funkcja dla ministra nauki i edukacji? Bycie naczelnym szeryfem?

    Ilustracja gangstera z porachunków mafijnych (fot. lic. Depositphotos)

    Przeczytałem z uwagą i troską o dzieci i przyszłe pokolenia studentów wywiad z Przemysławem Czarnkiem, dr. hab. nauk prawnych, urzędującego, konstytucyjnego ministra edukacji i nauki. (DGP 2.11.2022) I jestem przerażony. Wywiad najpierw dotyczy kwestii tzw. „lex Czarnek”, teraz wprowadzanego tylnymi drzwiami jako projekt poselski. Dr nauk prawnych nie widzi problemu w tym, że ważna społecznie ustawa będzie procedowana przez posłów z pominięciem między innymi wysłuchania społecznego zainteresowanych środowisk. (zresztą, nie pierwszy raz, bo od 2016 r. jesteśmy przyzwyczajani do tego)
    Ponadto dr nauk prawnych nazywa jakieś organizacje, które zresztą wprost wymienia nawet z nazwy: mafijnymi. Zapowiada walkę z tą mafia oświatową, jak to nazywa. Nie idą za tymi słowami żadne działania (nic o nich nie wiadomo), z punktu widzenia prawa przewidziane: zgłoszenie do prokuratury popełnienia przestępstwa czy też podejrzenie popełnienia tegoż. Jeśli Przemysław Czarnek jako obywatel wie coś na temat przestępstwa, powinien natychmiast zgłosić się do prokuratury. Tym bardziej jako urzędujący minister. Określenie „mafia” jest bardzo mocne, walczący z mafią we Włoszech tracili swoje życie w latach 70-tych. Noblesse oblige, panie ministrze, jeśli powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. Kiedy zgłoszenie w prokuraturze?

    Marginalne jest w tym kontekście to, że dr hab. nauk prawnych nie widzi naruszenia parlamentarnych zasad w puszczaniu ciągle swoich pomysłów jako pomysły poselskie.

    No i druga sprawa równie bulwersująca, sprawa rozdziału pieniędzy publicznych w postępowaniach konkursowych bez jasnego regulaminu i bez możliwości jakiegokolwiek odwołania się. Olbrzymia większość środków publicznych została przydzielona organizacjom pozarządowym o prowiniencji wprost katolickiej bądź wręcz fundamentalistycznie katolickiej. Dr nauk prawnych nie widzi problemu, gdyż kieruje się sprawiedliwością społeczną, jak sam przyznaje po pytaniu dziennikarzy. I pyta, niby w zgodzie z Konstytucją, cóż jest złego, jeśli jakaś organizacja powołuje się na wartości chrześcijańskie.

    Dziennikarki DGW Paulina Nowosielska i Patrycja Otto pytają:

    Z programu „Inwestycje w oświacie” (60 mln trafiło już do 58 beneficjentów) zwycięsko wychodzą m.in.: diecezje gliwicka i siedlecka, Towarzystwo Salezjańskie, Stowarzyszenie Świętej Rodziny, Stowarzyszenie „Rodzina Polska”.

    Minister odpowiada:
    I jaki stawiają mi panie zarzut? Ze mamy reprezentację instytucji związanych z Kościołem katolickim. Co w tym złego? Czy jeśli jakaś organizacja, stowarzyszenie czy placówka odwołuje się wprost do wartości chrześcijańskich, miałaby wsparcia finansowego nie dostać? Z tego, co pamiętam, w poprzednich latach ewidentnie faworyzowano w przydziale publicznych środków organizacje reprezentujące poglądy dalece liberalne, lewicowe, i wtedy nikt nie robił z tego zarzutu.

    Działa więc pan w duchu sprawiedliwości dziejowej?

    Można to tak nazwać.”

    Odwołanie do wartości chrześcijańskich nie jest jedynym odwołaniem do aksjologii w konstytucji RP. Równie ważne jest np. równość względem prawa czy prawo do prawdziwego niezawisłego, niezależnego sądu. Sprawiedliwość społeczna jest ideologią zarówno kościoła katolickiego, jak i radykalnych utopijnych ruchów społecznych, między innymi marksizm-leninizm powoływał się kiedyś na sprawiedliwość społeczną w minionych czasach PRL. Bolszewicy też. Co prawda sprawiedliwość społeczna zapisana jest w polskim prawie, co więcej w Konstytucji RP, ale kontekst art. 2 naszej Konstytucji nie pozostawia wątpliwości, że owa sprawiedliwość ma się realizować zgodnie z prawem i demokracją. Krótki ten artykuł 2. brzmi: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. To wszystko. Tylko tyle i aż tyle. Demokracja i rządy prawa nakazują równe i transparentne traktowanie, a nie odwoływanie się do ideologii swojej organizacji wyznaniowej (w tym konkretnym przypadku, Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce).

    I jeszcze jedno: jeśli ktoś głosi np. jakieś wartości chrześcijańskie, a jednocześnie domaga się wykluczenia jakichś grup lub jednostek z życia społecznego, to przez samo to nazwanie się zasługuje na poważne traktowanie w konkursie o społeczne pieniądze? A jeśli monarchiści odwołujący się do wartości chrześcijańskich będą postulować obalenie demokracji, to także będą mogli dostać społeczne pieniądze? Wiem, że są w Polsce organizacje parafaszystowskie dostającego od tego rządu finansowanie, ale jeszcze nie w edukacji…

    W kontekście wywiadu pana dr hab. nauk prawnych uderza absolutnie marketingowy charakter wypowiedzi jednak w końcu prawnika: nie tylko nie zwraca on uwagi na znaczenie prawne swoich działań, ale wręcz wymusza konteksty semantyczne obce prawu: figura „szeryfa na Dzikim Zachodzie”, czy też „antyestabliszmentowego prokuratora walczącego z mafią”, to nie jest funkcja konstytucyjnego ministra. Minister nie może pleść wszystkiego, co mu ślina na język przyniesie. Podobnie jak nie może tego robić, choć z innym powodów, Prezes NBP. A w kontekście całości wypowiedzi jawi mi się ta sprawiedliwość społeczna jako jakaś wendetta mafijna jednych społeczności na drugich. Czy taka jest sprawiedliwość? Czy raczej nie powinna aby być bezstronna? Z zawiązanymi oczami? Tak jak przedstawia się ją w alegoriach i całkiem poważnych teoriach filozoficznych np. Johna Rawlsa? Ja tutaj widzę jedynie nienawistne, mściwe spojrzenie takiej sprawiedliwości. Dziwi mnie i martwi, że urzędujący minister i dr prawa posługuje się takimi standardami, także moralnymi.

    

    Symbol sprawiedliwości, prawa i porządku, bogini sprawiedliwości od starożytnej Temidy, z zawiązanymi oczami (fot. lic. Depositphotos)

    PS. 6 listopada wpis w zmienionej postaci ukazał się w Prof. Płuciennik: Minister Czarnek walczy z „mafią oświatową” i jest sprawiedliwy?

  • Dyskurs insynuacyjny Elona Muska i fake newsy

    Dyskurs insynuacyjny Elona Muska i fake newsy

    13 maja 2022, Elon Musk ogłosił wstrzymanie zakupu Twittera (lic. Depositphotos)

    Dyskurs insynuacyjny Elona Muska i fake newsy

    To jest podcast na ten temat. Możesz wysłuchać np. na Spotify

    Musk przejmuje kilka dni temu Twittera, mówi, że teraz zapanuje na nim wolność słowa, natychmiast rośnie aktywność antysemickich kont, zadowolenie wyraża Donald Trump. No a jeden z ostatnich ćwierknięć samego właściciela platformy jest bardzo typowym przykładem tworzenia fake-newsów i ich rozpowszechniania. Dziwię się wszystkim wpatrzonym jak w obrazek w kolejnego „geniusza” biznesu, innowatora, który myśli o Planecie B, na którą chce jak najszybciej zbiec ze zniszczonej Ziemi.

    Ale mnie dzisiaj głównie interesuje ten jego ćwierk, jego forma także retoryczna.

    Jak podaje The New York Times, jak również Dagens Nyheter i inne jakościowe media, w sobotę Hillary Clinton, była pierwsza dama i kandydatka Demokratów na prezydenta w 2016 r., opublikowała twitta atakującego republikanów za szerzenie „nienawiści i obłąkanych teorii spiskowych”, które wedle niej ośmieliły mężczyznę atakującego męża pani Pelosi, Paula w ubiegły piątek.

    W odpowiedzi na twitt Clinton, Musk napisał: „Istnieje jednak pewna możliwość, że w tej historii może być coś więcej niż widać na pierwszy rzut oka”, a następnie udostępnił link do artykułu w „Santa Monica Observer”. Ten artykuł z kolei twierdzi, że pan Pelosi był pijany i walczył z męską prostytutką.

    Twitt Elona Muska został później usunięty i nie było od razu jasne, kto go usunął.

    „Santa Monica Observer” jest czasopismem znanym z publikowania fałszywych wiadomości. Na przykład w 2016 r. twierdziło ono, że Hillary Clinton zmarła i że wysłano dublera na debatę z kontrkandydatem prezydenckim Donaldem Trumpem.

    Warto wspomnieć, że twitt o spiskowych teoriach dziejów będących źródłem nienawiści w odniesieniu do Pelosich autorstwa Hilary Clinton miał podstawy w poszlakach ze sprawy: sprawca schwytany przez policję faktycznie zbierał na swoich stronach różne teorie spiskowe związane z tzw. Q-Anon.

    Warto także dodać, że Santa Monica Observer sugerowało w duchu przeciwników ludzi LGBTQ+, że starszy mąż Pelosi walczył jakoby z męską prostytutką.

    Obrzydliwa jest ta forma, bardzo przypominająca wszelkiego typu insynuacje: „wiem, ale nie powiem”, „ta historia może mieć drugie dno”.

    Znana jest w retoryce klasycznej figura o nazwie „aposiopoesis”. Na przykład w „Królu Learze” mamy taką figurę:

    Nie, o wy jędze wyrodne! Odpłacę
    Wam tak, że cały świat — Nie wiem, co zrobię,
    Lecz ziemia zadrży na ów widok z trwogi! (Tłum. Barańczaka, akt II, sc. 4)

    Oczywiście całe tomy napisano o różnych „zamilknięciach”, sugerowaniu przez napomknięcie, ale w tym kontekście chodzi mi wyłącznie o aposiopoesis insynuacyjne (insynuacja to «niezgodne z prawdą przypisywanie lub wmawianie komuś pewnych postępków, myśli bądź intencji»).

    Inny przykład można podać z hipotetycznego przebiegu procesu sądowego, w trakcie którego oskarżyciel mówi:

    „Po tym, jak podejrzany… Cóż, przeczytaliście Państwo wszyscy dokumenty sądowe. Po dokonaniu się haniebnej zbrodni podejrzany uciekł z miejsca.”

    W tym fragmencie zamilknięcie odwołuje się do tekstów innych, po to, żeby wprost oskarżyć podejrzanego.

    Elon Musk wycofał twitt, ale cała sprawa została. Insynuacja pozostaje. Była ona piętrowa, aż pięciokrotnie schowana:

    1) skrytka 1. aposiopesis w ćwierku: „może być coś więcej w tej historii”; dodatkowo wyrażono tę skrytkę bardzo delikatnie i bezosobowo: „istnieje możliwość”;
    2) skrytka 2. intertekstu w hiperlinku: odniesienie intertekstualne w postaci hiperlinku, mówi tyle, że „jak chcecie, to zobaczcie sami w tekście, do którego odsyłam”;
    3) skrytka 3. przekreślenia: „No dobrze skasowałem twitt”; takim sposobem odwoływania — przekreśleniem tekstu — posługiwali się w teorii dekonstrukcjoniści, w dobrej intencji, ale tworzyło to rodzaj aury sugestywności;
    4) skrytka 4. pogłoski: wiadomość nieoficjalne głosi, że „do końca nie wiadomo, kto skasował twitt”.
    5) skrytka 5. żartobliwego odwrócenia, które może być nieskrywaną agresją: następnego dnia pojawił się twitt, w którym Musk pisze: „To jest fałsz – nie napisałem na Twitterze linku do The New York Times!” Jako komentarz do zdjęcia strony NYT z nagłówkiem: Elon Musk w twicie udostępnił link do strony znanej z publikowania fałszywych wiadomości.

    Tak czy owak obrzydliwe. Insynuacyjny tok mówienia przez aposiopesis jest specjalnością w Polsce Jarosława Kaczyńskiego. Porównanie pochlebne dla samego Kaczyńskiego, jednak fatalnie pokazujące metody najbogatszego mieszkańca naszej planety, twórcy Tesli, SpaceX, PayPala i Twittera. (Faktycznie jest drugim najbogatszym człowiekiem na ziemi)

  • Edukacja w Polsce i fake newsy

    Edukacja w Polsce i fake newsy

    O fak newsach w Radiu Zet

    Tutaj

    Lic. Depositphotos
  • Potrzeba czułości i „Spalający się Bramin”

    Potrzeba czułości i „Spalający się Bramin”

    Poetka urodzona w Łodzi, Anna Pogonowska (1922-2005), studentka mi.in. Stefanii Skwarczyńskiej, jednej z fundatorek Uniwersytetu Łódzkiego, założycielek czasopisma Zagadnienia Rodzajów Literackich, napisała wiersz:

    Portret poetki Joanny Pogonowskiej, autorki m.in. wiersza „Spalający się Bramin” (1972) (źródło Wikimedia Commons)

    Spalający się Bramin

    to nie ciało
    on chciał żeby to nie było ciało
    chociaż zwęglonym opada ciężarem
    widzimy dotykamy
    nie jego ciało
    słyszymy
    szmer
    nie prochu

    (źródło: z tomu Wizerunek, WL, Kraków 1973. Prwd. „Literatura” 1972:3, cyt. za Grzegorz Ziółkowski, Okrutny teatr samospaleń. Protesty samobójcze w ogniu i ich echa w kulturze współczesnej, s. WN UAM, Poznań 2008, s. 216)

    O wrażliwości Pogonowskiej pisał bardzo ładnie Bronisław Maj

    „Poezja Pogonowskiej zagarnia w swoje granice rozległy obszar wrażliwości i wiedzy, zawarty między wyprowadzoną z migawkowego doznania – refleksją, a uniwersalizująca diagnozą kulturową; między rzeźbami chmur i piany a trwałym artystycznym modelem; między cierpieniem i lękiem, a radością i zachwytem. Jest poezją pełną.” (Bronisław Maj, „Tygodnik Powszechny”,1978, nr 12) (cyt. za Culture.pl)

    Dzisiaj mija 5 lat od aktu Piotra Szczęsnego, „szarego człowieka”, który podpalił się w Warszawie w proteście przeciwko łamaniu praworządności w Polsce. Tragedia, ale i memento. „to nie ciało/ on chciał żeby to nie było ciało”.

    Potrzeba nam dzisiaj takiej czułości, o której pisze Maj w relacji do Pogonowskiej, żeby ogarnąć tę tragedię człowieka.

    Rzeźba Jana Palacha autorstwa Olbrama Zoubka, który spalił się 16. stycznia 1969 r. w proteście przeciwko najazdowi wojsk tzw. Układu Warszawskiego pod wodzą ZSRR. (fot. własna Jarosław Płuciennik, 2018)

    PS. 19 października 2022 zmieniony tekst ukazał się w GW jako „Potrzeba czułości. W piątą rocznicę samopodpalenia Piotra Szczęsnego, „szarego człowieka”

  • Nowy artykuł: Kultura, retrotopia, tylda

    Nowy artykuł: Kultura, retrotopia, tylda

    Płuciennik, Jarosław, i Paulina Sikora-Krizhevska. ‘Kultura, retrotopia, „tylda”. I co z tego wynika w kontekście wojny Rosji z Ukrainą’. Zagadnienia Rodzajów Literackich LXV, no. 1 (141) (15 October 2022): 105–14. https://doi.org/10.26485/ZRL/2022/65.1/10.