Protest songi mają swoją klasykę. Spośród klasycznych protest songów studenci mogli wybrać: Światowe: Billie Holiday – Strange Fruit (1939) Woody Guthrie – This Land Is Your Land (1944) John Lennon – Imagine (1971) Gil Scott-Heron – The Revolution Will Not Be Televised (1971) The Wailers – Get Up, Stand Up (1973) Sex Pistols — God Save the Queen (1977) Public Enemy – Fight The Power (1989) Kendrick Lamar – Alright (2015) Rage Against the Machine – „Killing in the Name” (1992) U2 – „Sunday Bloody Sunday” (1983) Pink Floyd – „Another Brick In The Wall, Part II” (1979) Polskie Jacek Kaczmarski — „Mury” (1978) Czesław Niemen — „Dziwny jest ten świat” (1967) Perfekt — „Chcemy być sobą” (1981) Republika — „Kombinat” (1982) Brygada Kryzys — „Centrala” (1982) Lombard — „Szklana pogoda” (1983) Maanam — „Nocny patrol” (1983) Kazik Staszewski — „Twój ból jest lepszy niż mój” (2020) Peja — „Mój rap, moja rzeczywistość” (2001) Taco Hemingway — „Polskie Tango” (2020) Zdecydowani faworyci to: Taco Hemingway — „Polskie Tango” (2020), Brygada Kryzys — „Centrala” (1982), Jacek Kaczmarski — „Mury” (1978); Billie Holiday – Strange Fruit (1939), Rage Against the Machine – „Killing in the Name” (1992), John Lennon – Imagine (1971). W studiu z prof. Jarosławem Płuciennikiem studenci UŁ: Hubert, Emilia, Mikołaj, Kasia i Maciek. #protestsong #protestsongs #protests #rock #klasykarocka #studenckiwybórifoch #studenciUŁ #polskietango #tacohemingway #rageagainstthemachine #killinginthename #brygadakryzys #centrala #jacekkaczmarski #mury #billieholiday #strangefruit #johnlennon #imagine
Blog
-

Transmedialne narracje drugoosobowe — panel dyskusyjny
Zapraszam serdecznie 9 marca 2023 na spotkanie z okazji publikacji nowego numeru naszego czasopisma. Tym razem zeszyt 4 2022 poświęcony jest Transmedialnym narracjom drugoosobowym. W panelu dyskusyjnym wybitni specjaliści. Można dołączyć albo na Zoom, wtedy z możliwością aktywnego uczestnictwa z pytaniami, albo jako widz na Facebooku, w transmisji na żywo…
EDIT: tutaj zapraszam do obejrzenia zapisu na YouTube
Transmedial second person narrative
Special conference on the occasion of publishing a special issue of the Problems of Literary Genres 2022/4 about second person narrative in literature and media… Special guests and editors of the issue (Magdalena Rembowska-Płuciennik, Polish Academy of Sciences and the Humanities, Warsaw, and Joanna Jeziorska-Haładyj, University of Warsaw) speaking: Sandrine Sorlin, Paul Valery University, France, Pernille Meyer Aarhus University, Denmark, Denise Wong Queen Mary University of London, United Kingdom, Michał Kłosiński Silesian University, Agnieszka Przybyszewska, University of Lodz
EDIT: tutaj do odsłuchania na Spotify
Link do wydarzenia na Facebooku:

-

Kto, kiedy i jakim prawem wydłużył kadencję starym ławnikom Sądu Najwyższego?
Sprawa niby marginalna, może stać się języczkiem u wagi…

Fot. lic. Depositphotos.
Chciałbym dzisiaj o sprawie pozornie marginalnej w sytuacji ostrej atmosfery kampanijnej: ponownie zabieram głos w sprawie ławników Sądu Najwyższego. Kampania wyborcza ma to do siebie, że dominują na pewno obietnice oraz obrzucanie się wzajemne oskarżeniami o afery, których co nie miara ujawniają ostatnio wolne media. To wszystko jest ważne, tak samo jak patowa sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym.
Ławnicy wydają się sprawą marginalną, bo zwykliśmy o nich sądzić jako o „śpiochach” na rozprawach: element ludowy w PRL na pewno nie przyczyniał się do dobrej atmosfery wokół instytucji ławników w odrodzonej wolnej Rzeczpospolitej. Problem w tym, że instytucja ławników dotyczyła sądów powszechnych, zaś teraz po nowej Ustawie o Sądzie Najwyższym dotyczy także Sądu Najwyższego… (podstawy prawne: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.; Ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2021 poz. 1904 ze zm.); Ustawa z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 1259); Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 lipca 2022 r. Regulamin Sądu Najwyższego (Dz.U. z 2022 poz. 1489)
Podkreślę wagę ławników: wedle Ustawy są oni niezawiśli jak sędziowie, kierują się wyłącznie Konstytucją i Ustawami. W sytuacji, kiedy mamy składy trzyosobowe, jeden ławnik może stanowić języczek u wagi. Jeśli tak to zobaczyć, to każdy ławnik jest ważny.
Do łamania prawa i do niszczenia praworządności jesteśmy już przyzwyczajeni co najmniej od czasów zamachu na Trybunał Konstytucyjny, czy też niesławnego posiedzenia Sejmu w sali kolumnowej w grudniu 2016 roku. Tych kroków i kroczków wprowadzania dyktatury było już co niemiara.
Do wydłużania różnych kadencji także jakoś się przyzwyczailiśmy mentalnie, nie dziwi nikogo taka praktyka np. w Putinowskiej Rosji. Przypomnieć wypada, że niedawno Putin wprowadził nowe prawo, wedle którego będzie mógł rządzić jako Prezydent do 2036 roku. A stoi na czele Rosji od 2000 roku, kiedy nastąpił po Borysie Jelcynie. (Miał formalnie przerwę między 2018-2012, kiedy sprawował funkcję premiera, zamiast niego prezydentem była jego marionetka w postaci Dmitrija Miedwiedwiewa.) Prawda, że to już teraz imponujące? 36 lat przy rządach, a nie jakieś marne 4 lata, jak przystało na szanujące się demokracje, z możliwością przedłużenia na następne 4 poprzez ponowny wybór.
Podkreślam ten ponowny wybór i wracam do sprawy Sądu Najwyższego w Polsce i ławników w nim.
Pani Prezes Manowska twierdzi, że nie musi przyjąć ślubowania od 23 ławników wybranych legalną drogą przez Senat RP, przyjęła na razie ślubowanie od siedmiu, trzech całkiem niedawno w skandalicznych okolicznościach, pokątnie, w zaciszu gabinetu.
Kiedy jednak przyjrzeć się wokandzie jednej Izby Sądy Najwyższego, Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, okazuje się, że zaplanowano już posiedzenia tych izb aż do czerwca bieżącego roku. Czy to są stare sprawy z roku 2022? Nie, są to nowe sprawy na rok 2023. A zatem logiczne i zgodne z prawem byłoby obsadzenie tych spraw nowo wybranymi ławnikami na kadencję, która powinna rozpocząć się niezwłocznie 1 stycznia 2023 i trwać do końca grudnia 2026 r. Czy tak się właśnie dzieje? Otóż na 72 sprawy tylko 8 spraw jest wyznaczonych z ławnikami z II kadencji (2023-2026), czyli wybranymi przez obecny Senat RP. Reszta — tak to są 64 sprawy — poobsadzana jest ławnikami, którym ktoś „przedłużył kadencję”. Czy nastąpiło to w świetle jupiterów? Nie, oczywiście, była to zwyczajna decyzja Prezesa Sądu. Jedna z wielu. Czy zgodna z prawem i praworządnością?
Zbliżają się wybory. Przypomnę, że do kompetencji tej właśnie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych należy rozpoznawanie: 1) skarg nadzwyczajnych; 2) protestów wyborczych itd. itp.3) odwołań od uchwał KRS; 4) spraw z zakresu zamówień publicznych… i wielu, wielu innych niezwykle ważnych spraw państwowych. To jest Sąd Najwyższy. Czy nikogo nie niepokoi fakt bezprawnego „wydłużenia kadencji” ławników poprzedniej kadencji?
Od razu powiem, że bycie ławnikiem to nie jest jakaś synekura: 20 dni w roku z dietami wyjazdowymi to nie są jakieś kokosy. Jednak bycie ławnikiem zobowiązuje do bycia niezawisłym. Czy ktoś z bezprawnego wydłużenia kadencji zachowuje niezawisłość?
Nadchodzą wybory. Sędzia Manowska wydaje się stać poza nimi. Czy Sąd Najwyższy jest już w 100% zaangażowany w bieżącą politykę? Odpowiecie państwo sami…
PS. 2 marca 2023 Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł pod zmienionym tytułem
-

Czy nauka to wyższa inteligencja, większa wiedza i mądrość? Krótko i treściwie… czym jest nauka
Dzień nauki i zadane pytania przez prof. Jarosława Płuciennika: Czy nauka to wyższa inteligencja, większa wiedza i mądrość? Krótko i treściwie… czym jest nauka
Możesz podcast znaleźć także w Apple Podcasts i Google Podcasts
-

Pokątne ceremoniały… w Sądzie Najwyższym
We wtorek 7 lutego 2023 r. w Warszawie miało miejsce wydarzenie bez precedensu: na placu Krasińskiego przed Sądem Najwyższym zebrała się grupa ponad dwudziestu ławników-elektów Sądu Najwyższego i wygłosiła oświadczenie.

Oświadczenie ławników-elektów z 7 lutego 2023 r. Dzięki uprzejmości kilku sędziów grupa ławników-elektów weszła po krótkim oczekiwaniu do gmachu, żeby towarzyszyć trójce spośród nich, której dane było „spotkać się” tego dnia z I prezes Małgorzatą Manowską .
Z wielu względów nie mogę i nie chcę komentować przebiegu rozmów, chciałbym jednak wskazać, że prawo takich rozmów nie przewiduje. Jeśli miałyby stanowić one warunek przyjęcia ślubowania od ławników, to są one uroszczeniem i nadużyciem.
Jeden wątek w tym całym wydarzeniu uderza mnie szczególnie mocno: owo ślubowanie trzech ławników miało miejsce w czterech ścianach gabinetu w obecności jedynie przyjmującej ślubowanie.
Pamiętam jakim wydarzeniem było, kiedy Lech Kaczyński po 13 miesiącach oczekiwania zdecydował się wreszcie wręczyć nominacje profesorskie 7 lipca 2009 r/ stukilkudziesięciu osobom na liście sporządzonej na podstawie decyzji wtedy działającej Centralnej Komisji ds. nauki. Byłem jedną z tych stukilkudziesięciu osób. Pamiętam ten tłok w salach pałacowych. Lech Kaczyński też wtedy dał odczuć tym oczekującym osobom — niejako samym aktem oczekiwania, wyczekania — jak wiele od niego zależy, choć w świetle prawa miał być jedynie zwieńczeniem całego procesu, nie dość że wieloletnich starań kandydata, ale także bardzo złożonej procedury dochodzenia do tytułu. Ceremoniał był jednak dostojny i godny.



Ceremoniał 7 lipca 2009 r. Pałac Namiestnikowski w Warszawie. Śp. Prezydent Lech Kaczyński i prof. dr hab. Jarosław Płuciennik podczas wręczania nominacji profesorskiej. Zdjęcia własne JP oraz podarowane na pamiątkę przez kancelarię Prezydenta RP Nie chcę tutaj porównywać tych spraw, bo w świetle obowiązującej ustawy o Sądzie Najwyższym pani prezes ma nawet mniej do powiedzenia, jeśli idzie o przyjęcie ślubowania niż wtedy urzędujący prezydent Lech Kaczyński w sprawie nominacji profesorskich. Miał ją podpisać i wręczyć. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że ta pokątna ceremonia wtorkowa przyjęcia ślubowania od legalnych ławników Sądu Najwyższego jest urągająca powadze instytucji i nie przystoi ludziom reprezentującym instytucje Konstytucyjne. Drugorzędna w tym kontekście sprawa to np. radość z takiej uroczystej chwili, kiedy towarzyszyłaby jej np. rodzina czy znajomi (to są tak zwane imponderabilia). W ceremonii profesorskiej w pałacu Prezydenckim zazwyczaj jest kilka osób towarzyszących. Przeciwnicy samej instytucji ławników w Sądzie Najwyższym będą być może krytykować ten punkt widzenia, myślę jednak że godność instytucji sądu najwyższego, nawet jeśli nie zgadzać się z istotnością obecności czynnika obywatelskiego w niej, zasługuje na lepsze procedury. Tego wymaga szacunek dla Polski i jej państwa.

7 lutego 2023 r. Przed Sądem Najwyższym (fot. Anita Czarniecka) Ps. 11 lutego post zmieniony ukazał się jako O pokątnej ceremonii w Sądzie Najwyższym w Gazecie Wyborczej Gazeta Wyborcza Łódź Pokątna ceremonia w Sądzie Najwyższym urąga powadze instytucji
-

Polska Fika Stand Up
Co to jest stand-up? Czym różni się od komedii? A od kabaretu? Wszystko to wyjaśnia Krzysztof Skiba w rozmowie z prof. J. Płuciennikiem. Wydanie podcastu z udziałem gościa Krzysztofa Skiby, stand-upera, piosenkarza rockowego, happenera, teatrologa, kulturoznawcy i kabareciarza. Próba dookreślenia gatunku stand-upu… Bez zbędnej teorii.
-
OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO RP
OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO WYBRANYCH W DNIU 6 X 2022 R. PRZEZ SENAT RP NA II KADENCJĘ, TJ. LATA 2023–2026
OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO WYBRANYCH W DNIU 6 X 2022 R. PRZEZ SENAT RP NA II KADENCJĘ, TJ. LATA 2023–2026
Jesteśmy grupą obywatelek i obywateli Rzeczypospolitej, wybranych uchwałą Senatu RP na ławników Sądu Najwyższego, w których sprawie I prezes Sądu Najwyższego, p. Małgorzata Manowska skierowała pismo z dnia 4 stycznia 2023 r. do marszałka Senatu, p. Tomasza Grodzkiego, zarzucając nam, że nie dajemy rękojmi nieskazitelnego charakteru, zaś nasz udział w postępowaniach może narazić sąd na zarzut braku bezstronności. W związku z powyższym pragniemy oświadczyć, co następuje.
Wybór ławników Sądu Najwyższego został powierzony Senatowi RP, zgodnie z przewidzianą w Ustawie o Sądzie Najwyższym procedurą, której wszystkie etapy zostały zrealizowane. Zgodnie z ww. ustawą obowiązkiem I prezes SN było odebranie od nas ślubowania. Ze zdumieniem przyjęliśmy fakt, że p. prezes Małgorzata Manowska próbuje zakwestionować decyzje niezależnego i upoważnionego organu konstytucyjnego, jakim jest Senat RP i że odebrała ślubowanie jedynie od 4 z 30 wybranych ławników.
Jednocześnie podkreślamy, że zawarte w piśmie p. prezes Małgorzaty Manowskiej stwierdzenia nie odpowiadają rzeczywistości. Nasze zaangażowanie publiczne w ostatnich latach koncentrowało się na obronie wartości konstytucyjnych, praworządności, niezawisłości sądów i trójpodziału władzy, a także w odniesieniu do poszczególnych ławników-elektów: praw człowieka, szkoły wolnej od politycznych nacisków, autonomii uniwersytetów, ochrony praw mniejszości itp. Oczekiwaliśmy wówczas i oczekujemy teraz przestrzegania Konstytucji RP przez reprezentantów władzy publicznej. Działania takie nie kłócą się z misją publiczną ławników, a wręcz predestynują do pełnienia tego rodzaju funkcji.
Zostaliśmy wybrani zgodnie z prawem i w uznaniu wyższej izby polskiego parlamentu, że spełniamy wszystkie przepisane prawem kryteria. Przedstawione wobec nas zarzuty są bezpodstawne i godzą w nasze dobre imię, patriotyczne zaangażowanie i czyste intencje.
Stanisław Adamski
Magdalena Bielska
Sylwia Bogusz
Robert Burek
Anita Czarniecka
Małgorzata Figa-Tomińska
Izabela Fularz
Jarosław Gałkiewicz
Grzegorz Gołębiowski
Piotr Kaliszek
Grzegorz Kolek
Andrzej Kompa
Joanna Lasko
Sławomir Majdański
Sławomir Majewski
Roman Piotrowski
Jarosław Płuciennik
Jolanta Puacz-Olszewska
Sława Rafalak
Anna Schmidt-Fic
Monika Szafraniec
Robert Szczerbaniak
Urszula Szrek-Adamska
Ewa Topór-Nawarecka
Przemysław Wiszniewski
Grzegorz Wiśniowski
12 stycznia 2023 r.
PS. Gazeta Wyborcza 13 stycznia opublikowała materiał o paraliżu SN z tym oświadczeniem.



