Proszę wszystkich znajomych i znajomych polityków: brońmy praw człowieka!
Kategoria: Społeczeństwo i polityka
-

Słucham i wierzyć mi się nie chce, że słucham polskiego inteligenta

Mam filologiczne ucho, niestety, filologiczny słuch. (Fot. Lic. Depositphotos) Mam ucho filologiczne i naprawdę mi przeszkadza, kiedy niby przecież polski inteligent mówi:” Głowom państwa”, „Obywatele wiedzom”. Przeszkadza mi, kiedy „polski demokrata” mówi „standarty”, albo „Chcem być prezydentem polskich spraw”, „Polske uratowało”, a także „Polacy mnie znają i wiedzom”, tudzież „Som polskie sprawy”, „przed pandemiom”. Przecież to jest dr UJ, nie? To nie robotnik i mąż stanu, Lech Wałęsa… o nie…
Poza wszystkim wolałbym jednak, żeby prezydent był wszystkich Polaków a nie polskich spraw, ale to inna historia… choć też z gatunku językowych uwag…
-

Ekologia i chrześcijaństwo?
Kiedyś sprawy ekologiczne były w agendzie przede wszystkim tzw. partii zielonych oraz radykalnych grupek ekologicznych działających lokalnie, punktowo, często radykalnie. Dzisiaj mamy już masowy, milionowy, młodzieżowy „Strajk dla klimatu”, Gretę Thunberg oraz ekoteologię. 12 lipca 2020 Radio Łódź nadała rozmowę ze mną, której druga część była poświęcona właśnie relacji chrześcijaństwa i ekologii. Materiału dzięki uprzejmości red. Małgorzaty Warzechy z Radia Łódź można posłuchać tutaj.
zapis rozmowy z prof. Jarosławem Płuciennikiem w Radio Łódź 12 lipca 2020 Update 16.07.2020: Rozmowa na temat Alberta Schweitzera 12 lipca 2020 w studiu Radia Łódź z panią red. Małgorzatą Warzechą, tutaj:
Rozmowa o Albercie Schweitzerze w Radiu Łódź -

The Cure for stupidity — w obcym języku jest

Fot. Depositphotos. Nie jestem politykiem i nie wiem, jak nazwać ten styl uprawiania polityki, ale wiem jedno: potrafię czytać i słuchać, słyszę i czytam ze zrozumieniem.
Andrzej Duda, ciągle urzędujący prezydent i kandydat na prezydenta w obecnych wyborach powiedział wczoraj w poniedziałek w Końskich na wiecu: „Absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych. Powiem państwu otwarcie – ja osobiście nigdy się nie zaszczepiłem na grypę, bo uważam, że nie. Miałem oczywiście różne szczepienia jako dziecko i później jako dorastający chłopak, ale na grypę się nigdy nie szczepiłem i nie chcę się szczepić, i uważam, że szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe.”

Lekarz szczepiący dziecko (fot. Depositphotos) Gdybym chciał przeanalizować znaczenie tej wypowiedzi na zajęciach z semiotyki tekstu, to powiedziałbym, że pierwsze zdanie „absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych” jest jednoznacznym opowiedzeniem się za dobrowolnością wszystkich szczepień, gdyż jeśli nie jest się zwolennikiem jakichkolwiek obowiązkowych szczepień, to jest się zwolennikiem, aby wszystkie szczepienia były dobrowolne. Taka jest logika na dodatek wzmocniona modulatorem „absolutnie„. Absolutnie, czyli w najwyższym stopniu. Wg Słownika PWN
absolutny- «zupełny»
- «niekwestionowany»
- «istniejący obiektywnie»
- «oparty na zasadach absolutyzmu lub rządzący według tych zasad»
Wszystkie trzy pierwsze znaczenia można przywołać w tym prezydenckim przysłówku przymiotnikowym „absolutnie”. „Absolutnie” w zdaniach przeczących po prostu dodatkowo jeszcze wzmacnia wykluczenie przez zaimek nieokreślony „jakichkolwiek”:
Za PWN: jakikolwiek
- «zaimek nieokreślony, komunikujący dowolność lub obojętność wyboru, np. Poszukaj sobie jakiejkolwiek pracy.»
- «zaimek nieokreślony, wyrażający negatywną ocenę wartości przedmiotu, np. Zrobiła sweter z jakiejkolwiek wełny i po praniu musiała go wyrzucić.»
- «zaimek komunikujący, że cecha danego obiektu lub stanu rzeczy jest nieistotna z punktu widzenia tego, o czym mowa w wypowiedzeniu nadrzędnym, np. Jakiekolwiek masz kłopoty, skorzystaj z pomocy rodziców.»
Dlatego późniejsze, dzisiejsze (7.07.20) stwierdzenie na Twitterze prezydenckim zawężające tę wypowiedź do szczepienia przeciwko koronawirusowi, szczepienia ewentualnego, którego nie ma i nie wiadomo kiedy będzie, czy kiedykolwiek będzie (specjaliści mówią, że prawdopodobnie lepszym rozwiązaniem dla ludzkości jest lek zmniejszający dolegliwość powikłań u grup szczególnego ryzyka) jest zwyczajną próbą mydlenia oczu grupie bardziej wykształconych, tych, dla których twitter jest naturalnym miejscem komunikacji społecznościowo-politycznej: „STOP MANIPULACJI! Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego”.

Twitter PAD Zatem w Końskich można mówić do swojego elektoratu, tego wiedzoodpornego, że jest się zwolennikiem dobrowolności szczepień, ale na Twitterze już nie, tutaj trzeba zapewnić lepiej wykształconych, że się jest także jednak trochę myślącym człowiekiem, a nie szkodnikiem społecznym.

satyra na manipulację To jest podobna postawa do postawy prezydenta w Zwoleniu, nazwałem to retoryką narodowego populizmu, tam właśnie Andrzej Duda mówił do ludzi zgromadzonych 18 stycznia na rynku, że „Nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki mamy mieć ustrój”. Pisałem o tym na tym blogu tutaj.
Jednym słowem, żeby zdobyć jakąś marginalną grupę, czy to wykluczonych edukacyjnie, czy to wiedzoodpornych antyszczepionkowców, można powiedzieć wszystko, a potem udawać głupiego i przeczyć oczywistościom. „Bo nie będą nam mówić, że białe jest białe, a czarne jest czarne.” I to w obcych językach. Przecież te badania tych wszystkich epidemiologów to po angielsku zazwyczaj są pisane, w jakimś Science, Nature i innych tego typu miejscach. Obrzydliwość… „Nie szczepię się na grypę, bo nie…”, taka logika. Dla mnie to zwykła głupota. A ćwierkania na Twitterze to po prostu kłamstwo, obrzydliwe kłamstwo.

Cure for Stupidity w obcym języku -

Wirtualny Uniwersytet Polski?

Polska ma szansę, czy ją wykorzysta? Edukacja powinna być priorytetem, świat pandemii w erze zacieśnionej globalizacji nie zniknie, będzie wracał co jakiś czas… Alexandra Mihai, pracownik naukowy na Wydziale Psychologii i Nauk o Wychowaniu, jak również w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Vrije w Brukseli, określa siebie na swoim blogu jako designerka doświadczeń edukacyjnych oraz pasjonatka tworzenia nowych przestrzeni do nauki w szkolnictwie wyższym; opublikowała ona 18 czerwca swój artykuł w Times Higher Education, w którym postuluje, aby europejskie uniwersytety współpracowały w dziedzinie edukacji online. (THE). „European Universities Should Cooperate on Online Teaching”, 18 czerwiec 2020. Podobne myśli opublikowała wcześniej na swoim blogu w Medium. (Mihai, Alexandra. „Why Are European Universities Not Cooperating More?” Medium, 10 czerwiec 2020.)

Alexandra Mihai wg zdjęcia na jej Twitterze Zaczyna Mihai swoją refleksję od podziwu godnej szybkości, z jaką uniwersytety odnalazły siebie w erze „zooomowych wykładów”. Zauważa również jednak, iż przecież czaty i najlepsze nawet prezentacje nie wyczerpują potencjału edukacji online. To wymaga wysiłku i nakładów. Najprościej byłoby połączyć siły.
Ciekawe i słuszne jest spostrzeżenie, że uniwersytety są zachęcane do współpracy w skali międzynarodowej, ale głównie jeśli idzie o sprawy badań naukowych, edukacja pozostaje sferą konkurencji, zwłaszcza w wymiarze międzynarodowym, ale i lokalnym.
Autorka wskazuje na jedną szczególną, lokalną i regionalną inicjatywę o nazwie Virtual University of Bavaria (VUB). Alexandra Mihai podkreśla trwałość tej instytucji (istnieje od dwóch dekad), o czym według niej decyduje kilka czynników:

Alexandra Mihai wg jej strony uniwersyteckiej „Po pierwsze, współpraca jest opcją domyślną: aby uzyskać finansowanie i wsparcie, każda propozycja kursu musi pochodzić od zespołu co najmniej dwóch profesorów z różnych uniwersytetów. Po drugie, doskonalenie jakości odgrywa ważną rolę: sieć zapewnia liczne możliwości rozwoju zawodowego w zakresie uczenia się opartego na technologii, a kursy są oceniane przez zespół ekspertów zewnętrznych. Na koniec nauka online jest integralną częścią strategii instytucjonalnej dla wszystkich uczestniczących uniwersytetów, realizowanej przy wsparciu finansowym VHB.”
Efektem takiem kooperacji jest wytworzenie wysokiej kultury uczenia się online i zrównoważony rozwój wszystkich instytucji. Autorka wskazuje na bawarską instytucję jako na wzorzec dobrych praktyk dla instytucji zrzeszonych w European University Association. Dotychczas przede wszystkim to zrzeszenie interesowało się współpraca bilateralną w obszarze nauki, ale trzeba także zapytać, dlaczego nie edukacji? Współpraca i edukacja pasują do siebie!
Uniwersytet Łódzki odnalazł się w rzeczywistości cyfrowej znakomicie. Właśnie ukończyłem pierwsze magisterium, którego ostatnie akordy wypadły właśnie na czas pandemii. Poprawiałem pracę magisterską nanosząc swoje poprawki a następnie udostępniając ekran z nimi magistrantce. Świetnie sprawdziło się wydarzenie o nazwie Egzamin magisterski na Teamsach. Wcześniej APD bardzo dobrze się sprawdziło. No i Elektroniczny Obieg Dokumentów sprawił, że protokół został podpisany błyskawicznie przez całą komisję. No i jesteśmy w nowej rzeczywistości.

Mgr Oliwia Olczyk podczas egzaminu magisterskiego w tle miała odniesienie do strajku klimatycznego, napis po szwedzku Strejk för klimatet nawiązujący do Grety Thunberg. O jej obronie tutaj Cieszę się także, iż kandydat na Rektora Uniwersytetu Łódzkiego prof. Sławomir Cieślak podczas dyskusji programowej odbytej na Teamsach ponad dwa tygodnie temu wskazywał na fakt podstawowy warunkujący wiele spraw w polskim świecie akademickim: nowa ustawa o nauce i szkolnictwie wyższym wymaga od nas współpracy naukowej przede wszystkim międzynarodowej, natomiast świat nauki w Polsce oraz świat edukacyjny to wedle tej Ustawy ostra konkurencja, na poziomie zarówno lokalnym, jak i globalnym.
Cieszę się, że kandydat na Rektora zauważa ten fakt i zapowiada wzmacnianie kooperacji. Musimy wszyscy myśleć w świecie zagrożeń cywilizacyjnych, w świecie kryzysów pandemicznych, katastrofy klimatycznej, kryzysów ekonomicznych o strategiach zapewniających zwielokrotniony zysk w zrównoważonym rozwoju w kooperacji z innymi. Edukacja jest świetnym poletkiem doświadczalnych. Ten fakt wydają się także rozumieć proponowani prorektorzy kandydata.

team zespołowa ma wielki sens, tak samo jak budowanie mostów… -

Rozmowy o równości
RÓWNOŚĆ
Terminy „równość” (Gr. Isotes, Lat. Aequitas, aequalitas, ks. Égalité, Ger. Gleichheit), „równe” i „jednakowo” oznaczają — jak wskazuje encyklopedia filozoficzna Stanforda — relację jakościową. „Równość” oznacza zgodność między grupą różnych przedmiotów, osób, procesów lub okoliczności, które mają te same cechy pod co najmniej jednym względem, ale nie pod każdym względem, tj. W odniesieniu do jednej konkretnej cechy, z różnicami w innych funkcjach. „Równość” należy zatem odróżnić od „tożsamości” – koncepcja ta oznacza, że ten sam obiekt odpowiada sobie we wszystkich jego cechach: obiekt, do którego można się odwoływać za pomocą różnych indywidualnych terminów, nazw własnych lub opisów. Z tego samego powodu należy odróżnić go od „podobieństwa” – pojęcia jedynie przybliżonej korespondencji (Dann 1975, s. 997; Menne 1962, s. 44 i nast .; Westen 1990, s. 39, 120). Tak więc, powiedzmy np. że ludzie są równi, to nie znaczy, że są identyczni. Równość oznacza raczej podobieństwo, a nie „tożsamość”.
W moim wirtualnym studiu dzisiaj 18.06.2020 r.:
Dr hab. Anna Rakowska-Trela, prawniczka, adwokatka, była samorządowiec, doktor habilitowana nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, konstytucjonalistka, badaczka prawa wyborczego.
prof. dr hab. Paweł Łuków – filozof i etyk, profesor nauk humanistycznych, Uniwersytet Warszawski, specjalizuje się w etyce (zwłaszcza Immanuela Kanta), neokantyzmie, bioetyce, filozofii medycyny, redaktor naczelny czasopisma naukowego „Etyka”.
Dr Andrzej Kompa, bizantynista, starożytnik, genealog. Prodziekan Wydziału Filozoficzno-Historycznego UŁ ds. jakości kształcenia w kadencji 2016-2020. Prywatnie także aktywista ruchów emancypacyjnych.

-

Nauka w czasie kryzysów
NAUKA W CZASACH KRYZYSÓW
Żyjemy w czasach co najmniej dwóch kryzysów: (post)pandemicznego i klimatycznego. Z perspektywy długoterminowej nie wiadomo, który jest bardziej dotkliwy, choć nie brakuje opinii, że oba są ze sobą powiązane zjawiskiem globalizacji i panowaniem antropocenu.
Nauka już dawno nie jest (choć można się zastanowić, czy kiedykolwiek była) wieżą z kością słoniową i musi odpowiadać na potrzeby społeczeństwa, stąd konieczność rozwiązywania problemów otoczenia społeczno-gospodarczego. Stąd także np. nowe zjawiska: wszystkie publikacje naukowe związane z COVID-19 były/są natychmiast bezprecedensowo otwierane. Z drugiej strony, rośnie międzynarodowa kooperacja naukowa w wysiłkach rozwiązania szybko kryzysu epidemiologicznego. To są zjawiska, które przyśpieszają.
Jakie dzisiaj mamy główne problemy naukowe?
W moim wirtualnym studiu dzisiaj:
prof. Maciej Zalewski, profesor nauk biologicznych, dyrektor Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii, Dyrektor Katedry Unesco Ekohydrologii i Ekologii Stosowanej na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.
prof. Monika Marcinkowska, profesor nauk ekonomicznych, specjalistka finansistka i bankowiec, kandydatka do pełnienia funkcji prorektorki ds. nauki w kadencji 2020-2024. Od wielu lat kieruje Katedrą Bankowości oraz Instytutu Finansów na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym. Wieloletnia członkini Komitetu Ewaluacji Naukowej. Jest członkiem organu doradczego Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (https://eba.europa.eu/), a także członkiem rady najlepszego europejskiego think tanku – Bruegel.
Dr Andrzej Kompa, bizantynista, starożytnik, genealog. Prodziekan Wydziału Filozoficzno-Historycznego UŁ ds. jakości kształcenia w kadencji 2016-2020.
prof. Sławomir Cieślak, profesor nauk prawnych, prorektor ds. kształcenia Uniwersytetu Łódzkiego i specjalista postępowania cywilnego, kandydat na Rektora Uniwersytetu Łódzkiego w kadencji 2020-2024
Szanowni Państwo, czasu mamy mało, my w tym wirtualnym studiu, ale także czasu jest mało w skali globu. Co państwo powiecie naszym widzom, jak nauka może i powinna odpowiedzieć na wspomniane kryzysy?

susza to jeden z poważnych objawów kryzysu klimatycznego -

Symboliczne pożegnanie śp. Jerzego Pilcha
Symboliczne pożegnanie śp. Jerzego Pilcha, pochowanego w Kielcach 4 czerwca 2020. Rozmowa z ks. Waldemarem Szajthauerem, proboszczem parafii ewangelickiej w Wiśle i wiceprezesem Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Wisła to rodzinne miasto Pilcha, obecne w jego twórczości…
Chynchy akademickie to nazwa blogu akademickiego Jarosława Płuciennika. „Chynchy” to jest słowo z gwary miejskiej łódzkiej, oznacza „gęste zarośla, krzaczory”. Ci, co są łódzkimi snobami mówią „chęchy”, żeby zaistniała nosówka: ęęęęęę…. Jednakautentyczniejsze są chynchy… w trakcie wypowiadania których powstaje unikalnie łódzka nosówka yyyyyyyy!, której zasadniczo nie spotyka się w języku polskim.
Chynchy, chynchy, chynchy — powtórzcie to piękne słowo kilkakrotnie, a stanie się dla Was mantrą prowadzącą Was do wnętrza samych siebie, na wyżyny samoświadomości…
-
Senat Uniwersytetu Łódzkiego solidaryzuje się ze studentami Uniwersytetu Śląskiego

Uchwała Senatu UŁ 1.06.20 r. niemal jednogłośnie, przy jednym głosem przeciwnym i dwóch wstrzymujących się.
Senat Uniwersytetu Łódzkiego wyraża solidarność ze społecznością Uniwersytetu Śląskiego, zaniepokojoną przesłuchaniami studentek i studentów uniwersytetuprowadzonymi przez prokuraturę. Postępowanie dyscyplinarne wszczęte na Uniwersytecie Śląskim nie zakończyło się, dlatego działania policji i prokuratury muszą być interpretowane jako wywieranie nacisku na niezależne postępowanie dyscyplinarne, jak również na samych pozostających w sporze z wykładowcą studentów.
Autonomia uniwersytetu została potwierdzona w Bolonii w 1988 r. w dokumencie Magna Charta Universitatum. To jest nasz wspólny, europejski fundament. Uniwersytet Łódzki pozostaje sygnatariuszem tego porozumienia kilkuset uniwersytetów europejskich. W myśl tych zasad musimy jednoznacznie stwierdzić, że debata akademicka musi respektować zasady wolności debaty naukowej, która jednak nie może przerodzić się w wymianę mniemań i subiektywnych poglądów. Spór i debata akademicka muszą podlegać zasadom racjonalności, tolerancji i zgody na różnorodność. Przestrzeń publiczna uczelni państwowych nie może być obszarem, w którym dopuszcza się mowę piętnującą jakieś grupy społeczne czy jednostki. Dlatego rozumiemy studentów, którzy poczuli się zaniepokojeni treściami wykładowymi podważającymi te zasady i wyrażamy solidarność z nimi w obliczu działań policji i prokuratury, naruszających autonomię uczelni.









