Kategoria: Społeczeństwo i polityka

  • Trudny język natury

    Trudny język natury

    Trudny język natury vs. język ekonomii. Dziś (5 czerwca 2020) Światowy Dzień Ochrony Środowiska. To okazja, żeby uczyć się języków obcych….

    Kryzys koronawirusowy jest katastrofą. Zgodnie z definicją, którą ostatnio znalazłem przygotowując temat katastrofizmu w XX wieku, katastrofy 1) negatywnie wpływają na życie jednostek i społeczeństw; 2) wykraczają poza osobiste życie indywiduów i życia społecznego; 3) nie zachowują granic (ani oficjalnych ani nieoficjalnych) – potrzebują globalnej perspektywy; 4) są nagłe i niestabilne; 5) występują w dramatycznych kontekstach. (zob. Komenská, Katarína. „Ethics and Disasters in the Work of Albert Schweitzer”. Human Affairs 26, nr 1 (1 styczeń 2016).

    U cytowanego już przeze mnie wielokrotnie Nassima Taleba takie katastrofy są do przewidzenia, to jest klasyczny „czarny łabędź”, trzeba tylko uznać, że natura jest bardziej złożona niż o niej myślimy. Przykłady „czarnych łabędzi” to: zdarzenia poprzedzające I wojnę światową (1914 r.), dojście Hitlera do władzy, upadek bloku sowieckiego, tragedia smoleńska i katastrofa WTC, wynalezienie penicyliny i tranzystora, pojawienie się fundamentalizmu islamskiego, rozwój serwisów społecznościowych, pojawienie się nowych trendów w modzie, nauce, wybuchy epidemii.

    Zatem kryzys koronawirusowy był do przewidzenia, zresztą Taleb w drugim wydaniu swojej książki z 2010 r. pisze o możliwości zaistnienia dziwnego wirusa, który dzięki globalizacji rozprzestrzeni się szybko na całej planecie.

    Ostatnio coraz częściej jednak pojawia się także myśl, że koronawirusowa katastrofa jest związana wielorako z katastrofą klimatyczną.

    Inger Andersen (ur. 1958), od 2019 r. Jest dyrektorką wykonawczą Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska, to duńska ekonomistka i ekolożka.

    Inger Anderson (fot. z publicznego zdjęcia na Twitterze)

    Partha Dasgupta (ur. w 1942) natomiast jest ekonomistą środowiskowym z Cambridge,

    By Niccolò Caranti – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24654575

    Prowadzi on duże badania nad ekonomią różnorodności biologicznej dla rządu Wielkiej Brytanii (ma zostać opublikowany w II połowie 2020 r.)

    Oboje ostatnio wypowiedzieli się bardzo interesująco o katastrofie COVID-19 używając ciekawych filologicznych metafor.

    Jak pisze The Guardian z 5 czerwca 2020 oboje powiedzieli:
    „Kluczowym problemem jest rozbieżność między sztuczną „gramatyką ekonomiczną ”, która napędza politykę publiczną i prywatną a „składnią natury ”, która określa sposób działania realnego świata”.

    „Język ekonomii nas zawodzi a skutkiem tego jest to, że tęsknimy za znaczeniem”, powiedział prof. Sir Partha Dasgupta i Inger Andersen z ONZ w artykule opublikowanym w ten piątek. „Nasze gospodarki, źródła utrzymania i dobrobyt zależą od natury, od jedzenia, które jemy, po kontrolowanie naszego klimatu, regulowanie chorób i zapewnianie spełnienia duchowego. Bez natury nie byłoby życia.”

    To jest naprawdę głęboka prawda wielokrotnie ją wskazywałem także na zajęciach ze studentami: język logiki nie jest tym samym, co język naturalny, język naturalny jest bogatszy, może czasami mniej precyzyjny w mikroskali, jednak w skali makro — znacznie bardziej precyzyjny. Logicy i filozofowie nie mogą np. wyjaśnić, czym jest czas, Marcel Proust staje się bliższy tej definicji pisząc siedem tomów „W poszukiwaniu straconego czasu”. Gramatyka ekonomiczna jest jak logika formalna, zaś składnia natury jest widoczna w jej codziennej mowie. Składnia natury nie obejmuje wyłącznie pojedynczego, izolowanego sztucznie zdania. Składnia ta sięga stylu. Nassim Taleb pisząc o złożoności ludzkiej historii pisał o tym, że natura jest redundantna, natura nie lubi nadmiernej specjalizacji i że natura ogranicza wielkość. Wobec natury powinniśmy zachowywać pokorę. Tak jak chcąc się nauczyć języka, musimy go się uczyć w istocie całe życie.

    forest trees. nature green wood sunlight backgrounds.

    Dlatego przekonują mnie Ci naukowcy, którzy argumentuję, że „kapitał naturalny” – zasoby naturalne planety, takie jak rośliny, gleby i minerały – powinny być wyceniane obok wartości kapitału produkowanego, takiego jak drogi oraz kapitału ludzkiego, takiego jak umiejętności. Łącznie stanowią one miarę prawdziwego bogactwa kraju.

    Dane z Programu Ochrony Środowiska ONZ pokazują, że globalne zasoby kapitału naturalnego na mieszkańca zmniejszyły się prawie o 40% od wczesnych lat 90. XX wieku, podczas gdy kapitał produkcyjny podwoił się, a kapitał ludzki wzrósł o 13%.

    Na tym tle widać także, iż rośnie w kontekście kryzysu pandemicznego znaczenie nauki. „Znaczenie podejmowania decyzji kierowanych przez naukę stało się tym bardziej widoczne w ostatnich miesiącach” – powiedzieli Dasgupta i Andersen. „Gdy dyskusje na temat ożywienia gospodarczego nabierają tempa, decyzje gospodarcze i finansowe muszą być również kierowane przez naukę. Odtąd ochrona i poprawa stanu naszego środowiska musi być w centrum tego, w jaki sposób osiągamy dobrobyt gospodarczy. ”

    Możemy być inni, musimy się zmienić, nie możemy wracać po tzw, lockdownie (globalnym zamknięciu) w stare koleiny. O tym także pisał w przedostatnim numerze The Economist, który na okładce dał tytuł całego numeru: Złapmy okazję, żeby spłaszczyć klimatyczną krzywą…

    Okładka The Economist z 23 maja 2020 r. Odredakcyjne wstępniaki wprost mówią o związku obu kryzysów pandemii i klimatycznego

    Wybitna przyrodniczka Jane Goodall powiedziała w środę, że pojawienie się Covid-19 było wynikiem nadmiernej eksploatacji świata przyrody. Powiedziała, że ludzkość zostanie „skończona”, jeśli drastycznie nie zmienimy naszych systemów żywnościowych.

    Brytyjska prymatolog, etolog, antropolog i wysłanniczka pokoju ONZ, dr Jane Goodall, wygłasza przemówienie podczas szczytu Roots & Shoots China 2012 w Jane Goodall Institute China w Pekinie, Chiny, 4 listopada 2012 r.

    Covid-19 miał swoją przyczynę według Goodall w nadmiernej eksploatacji świata przyrody, w której wycinano lasy, z której wyginęły gatunki i zniszczono ich naturalne siedliska. Uważa się, że koronawirus przeskoczył ze zwierząt na ludzi pod koniec ubiegłego roku, prawdopodobnie pochodząc z rynku mięsnego w Wuhan w Chinach (z nietoperzy poprzez może łuskowce).

    Zatem trzeba wedle prymatolożki i aktywistki wsłuchać się w naturę, podchodzić do niej z szacunkiem, zmienić także w skali globalnej nasze zwyczaje żywieniowe, bo produkcja przemysłowa zwierząt nie daje się pogodzić z bezpieczeństwem zdrowotnym ludzkości. Potrzeba nam języka empatii. Potrzeba humanistyki.

    Szympans (Pan troglodytes)

    Język ekonomii w konsekwencji prowadzi symbolicznie do polowania na słonie, żeby sprzedać z zyskiem kość słoniową. Ostatnio niezwykłe wrażenie na mnie zrobił film z 2019 „Królowa słoni”, nominowany przez Critics’ Choice Documentary – za Najlepszą narrację w filmie dokumentalnym oraz Critics’ Choice Documentary – za Najlepszy naukowo-przyrodniczy film dokumentalny. Film został wyreżyserowany przez Marka Deeble’a i Victorię Stone. Polecam całość historii o Athenie, ponad dziewiędziesięcioletniej słonicy, przywódczyni stada, która ma niezwykły dar, dzięki swojemu wiekowi, wyczuwania katastrof pogodowych. Jest tam także przejmująca scena kontaktu duchowego — nie waham się tutaj użyć tego słowa — słoni z ich przodkami. Tak słonie mają swoją religię… swoją duchowość… Albert Schweitzer ukuł hasło „czci dla życia”, kiedy płynął rzeką w Gabonie i zobaczył stado hipopotamów. To był gigant duchowości.

    Hipopotam w rzece z hasłem Alberta Schweitzera (autor Jarosław Płuciennik na podstawie licencji Depositphotos)

    Nauczmy się pokory względem eko-logii, czyli języka naszego domu, wsłuchujmy się z empatią w to, co szepcze natura, nauczmy się języka, który wymaga cierpliwości, zbiorowego wysiłku, czasu. Potrzeba nam „czułego narratora” naszej Olgi Tokarczuk (pisałem o tym tutaj). Tenże czuły narrator jest w stanie zatrzymać świat biegunów, ten zabiegany, rozlatany świat i to zatrzymać niekoniecznie tylko przez powrót do zamkniętych granic. Dlatego Uniwersytet potrzebuje humanistyki i nauki języka natury, bardzo trudnego języka.

    oficjalny plakat filmu Królowa słoni (2019)

    PS. Prof. Monika Marcinkowska zwróciła mi uwagę na kilka źródeł ekonomicznych, które są niezwykle interesujące. Banki wydają się dostrzegać powiązanie katastrofy klimatycznej z fenomenem „czarnego łabędzia”, istnieje nawet publikacja nawiązująca do problemu z nawiązaniem do „czarnego łabędzia” pt. „Zielony łabędź”: https://www.bis.org/publ/othp31.pdf

  • Symboliczne pożegnanie śp. Jerzego Pilcha

    Symboliczne pożegnanie śp. Jerzego Pilcha

    Symboliczne pożegnanie śp. Jerzego Pilcha, pochowanego w Kielcach 4 czerwca 2020. Rozmowa z ks. Waldemarem Szajthauerem, proboszczem parafii ewangelickiej w Wiśle i wiceprezesem Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Wisła to rodzinne miasto Pilcha, obecne w jego twórczości…


    Chynchy akademickie to nazwa blogu akademickiego Jarosława Płuciennika. „Chynchy” to jest słowo z gwary miejskiej łódzkiej, oznacza „gęste zarośla, krzaczory”. Ci, co są łódzkimi snobami mówią „chęchy”, żeby zaistniała nosówka: ęęęęęę…. Jednakautentyczniejsze są chynchy… w trakcie wypowiadania których powstaje unikalnie łódzka nosówka yyyyyyyy!, której zasadniczo nie spotyka się w języku polskim.

    Chynchy, chynchy, chynchy — powtórzcie to piękne słowo kilkakrotnie, a stanie się dla Was mantrą prowadzącą Was do wnętrza samych siebie, na wyżyny samoświadomości…

  • Senat Uniwersytetu Łódzkiego solidaryzuje się ze studentami Uniwersytetu Śląskiego

    Uchwała Senatu UŁ 1.06.20 r. niemal jednogłośnie, przy jednym głosem przeciwnym i dwóch wstrzymujących się.

    Senat Uniwersytetu Łódzkiego wyraża solidarność ze społecznością Uniwersytetu Śląskiego, zaniepokojoną przesłuchaniami studentek i studentów uniwersytetuprowadzonymi przez prokuraturę. Postępowanie dyscyplinarne wszczęte na Uniwersytecie Śląskim nie zakończyło się, dlatego działania policji i prokuratury muszą być interpretowane jako wywieranie nacisku na niezależne postępowanie dyscyplinarne, jak również na samych pozostających w sporze z wykładowcą studentów.
    Autonomia uniwersytetu została potwierdzona w Bolonii w 1988 r. w dokumencie Magna Charta Universitatum. To jest nasz wspólny, europejski fundament. Uniwersytet Łódzki pozostaje sygnatariuszem tego porozumienia kilkuset uniwersytetów europejskich. W myśl tych zasad musimy jednoznacznie stwierdzić, że debata akademicka musi respektować zasady wolności debaty naukowej, która jednak nie może przerodzić się w wymianę mniemań i subiektywnych poglądów. Spór i debata akademicka muszą podlegać zasadom racjonalności, tolerancji i zgody na różnorodność. Przestrzeń publiczna uczelni państwowych nie może być obszarem, w którym dopuszcza się mowę piętnującą jakieś grupy społeczne czy jednostki. Dlatego rozumiemy studentów, którzy poczuli się zaniepokojeni treściami wykładowymi podważającymi te zasady i wyrażamy solidarność z nimi w obliczu działań policji i prokuratury, naruszających autonomię uczelni.

  • „Cześć dla życia” Alberta Schweitzera. Chynchy akademickie nr 73

    „Cześć dla życia” Alberta Schweitzera. Chynchy akademickie nr 73

    Hipopotam w Afryce (fot. Depositphotos)
    Fot. Albert Schweitzer CC, Wikipedia

    Krótka rozmowa na temat postaw filozoficznych Alberta Schweitzera (1875-1965), laureata Nagrody Nobla, który pieniądze z nagrody przeznaczył dla trędowatych w Gabonie (Afryka). Rozmawiają prof. prof. Jarosław Płuciennik (Uniwersytet Łódzki) i Paweł Łuków (Uniwersytet Warszawski), filozof, etyk, kantysta, redaktor naczelny czasopisma naukowego „Etyka)

    Update 16.07.2020: Rozmowa na temat Alberta Schweitzera 12 lipca 2020 w studiu Radia Łódź z panią red. Małgorzatą Warzechą, tutaj:

    Rozmowa o Albercie Schweitzerze w Radiu Łódź

    Chynchy akademickie to nazwa blogu akademickiego Jarosława Płuciennika. „Chynchy” to jest słowo z gwary miejskiej łódzkiej, oznacza „gęste zarośla, krzaczory”. Ci, co są łódzkimi snobami mówią „chęchy”, żeby zaistniała nosówka: ęęęęęę…. Jednaka autentyczniejsze są chynchy…, w trakcie wypowiadania których, powstaje unikalnie łódzka nosówka yyyyyyyy!, zasadniczo niespotykana w języku polskim.

    Chynchy, chynchy, chynchy — powtórzcie to piękne słowo kilkakrotnie, a stanie się dla Was mantrą prowadzącą Was do wnętrza samych siebie, na wyżyny samoświadomości…

  • Jakościowe dziennikarstwo i decyzyjność

    Jakościowe dziennikarstwo i decyzyjność

    Rozmowa prof. Jarosława Płuciennika z Katarzyną Majewską, dziennikarką i kulturoznawczynią, byłą redaktorką TVP3 22 maja 2020.

    Łódzkie pejzaże, światowe sprawy

  • Jestem w zespole dbającym o środowisko

    Jestem w zespole dbającym o środowisko

    Miło mi ogłosić, że od maja jestem członkiem Zespołu doradczego ds. polityki klimatyczno-środowiskowej Uniwersytetu Łódzkiego. 

    Fot. Depositphotos

    Będę mógł spokojnie spojrzeć w oczy pokoleniu mojego starszego syna Szymona.

    Brussels, Belgium. 21st February 2019. Sixteen year-old Swedish climate activist Greta Thunberg attends in the European Economic and Social Committee event. (Fot. Depositphotos)

    STOCKHOLM, SWEDEN – MAY 24, 2019: Greta Thunberg and the Global Strike for Future, a demonstration to force the heads of state to make decitions to stop the climate change. Stockholm, Sweden. May 24,2019 (fot. Depositphotos)
  • Religia smoleńska i jej główny bożek dobili Trójkę

    Religia smoleńska i jej główny bożek dobili Trójkę

    Religia smoleńska i jej główny bożek dobili Trójkę. Analiza krytyczna

    New York Times za Associated Press opisuje skandal z Trujką:

    „Stacja działa od 1962 roku. W czasach komunizmu grała muzykę rockową skierowaną do młodzieży i miała trochę swobody, żeby być bardziej niezależna niż inne cenzurowane media.”

    Tak pamiętam, że stacja jest o cztery lata starsza ode mnie, pamiętam że była od zawsze synonimem tego co cywilizowane, autentyczne, dobrej jakości, choć niekoniecznie najwyższej, tak jak w nudnawej, bo klasycznej i akademickiej dwójce. A lata siedemdziesiąte to były lata kontrkultury.
    NYT: „Minister kultury Piotr Gliński powiedział, że nie pochwala piosenki, ale także jej usunięcia [z anteny]. Jednak Gliński powiedział także, że wierzy, że cały skandal może być „prowokacją”, co sugeruje, że ludzie przeciwko rządowi ustawili to tak, żeby wyglądało to źle.”

    Cóż to jest prowokacja?

    WIKIPEDIA: „Prowokacja – podstępne i celowe działanie osoby trzeciej mające na celu spowodowanie reakcji ofiary prowokacji, zazwyczaj szkodliwej dla niej i często dla osób z nią związanych lub organizacji, jak np. uzyskanie odpowiedzi, informacji, wywołanie silnych emocji, niekontrolowanego zachowania, złamanie prawa.

    W psychologii prowokacja jest świadomym wymuszeniem określonych zachowań, reakcji lub działań, często agresywnych i nagłych, poprzez oddziaływanie na psychikę, niekoniecznie zgodne z obranymi przez daną osobę zasadami i wyznawaną ideologią.

    …

    W pewnych sytuacjach prowokacja może być akceptowalnym narzędziem dochodzeń dziennikarskich lub policyjnych.”

    Ja natomiast muszę dodać, że na prowokację powołują się często bandyci, żeby uzasadnić np. gwałt albo pobicie. Zgwałcił, bo „ona nosiła krótkie mini, a i uśmiechała się wyzywająco”.

    Panie Gliński, pan był kiedyś socjologiem, to Pan wie, co to jest spiskowa teoria? Jest to spiskowa teoria dziania się. Spiskowa teoria to pojęcie używane m. in . przez Karla Poppera, który widzi w tym mechanizmie pewien automat społeczeństwa zamkniętego. Społeczeństwo otwarte zmienia się ciągle i naturalnie, ale katastrofa wizerunkowa nie może się zdarzyć. To musi być wrogie działanie. Zapewne żydów, cyklistów i całej tej nędznej inteligencji. Po co komu ta Trójka??? Jakiejś garstce wykształciuchów?
    Ostatnio szeroko opisuje teorie spiskowe także konserwatywny historyk Niall Ferguson opisując dżumę. U Poppera spiski węszy się tam, gdzie trzeba wymyślić wroga, żeby mu przyłożyć i tym samym uzasadnić swoją agresję. Wedle Poppera „Spiskowa teoria społeczeństwa jest tylko wersją tego teizmu, wiary w bogów, których rządzą kaprysy i wola panowania nad wszystkim. Najpierw porzucamy ideę Boga, a następnie zadajemy pytanie: „Kto jest na jego miejscu?” Jego miejsce jest następnie wypełnione różnymi potężnymi ludźmi i grupami – złowrogimi grupami nacisku, które obarczamy winą za epidemię, kryzys itd.” W tym kontekście pada przykład Hitlera, który przecież w Main Kampf uzasadnia antysemityzm wielkim spiskiem Żydów, w tym kontekście to Hitler jest Chrystusem, zbawcą narodów.

    Otwarte społeczeństwo to takie, w którym jednostki mogą swobodnie oddychać, swobodnie myśleć i każda jednostka ma swoją wartość.

    Zamknięte społeczeństwa bazują na olbrzymiej roli przywódców partii politycznych.

    O spiskach głośno stało się w związku z Umberto Eco „Wahadłem Foucaulta” z 1988 r. Potem Lara Croft: Tomb Raider 2001, i Dan Brown: Anioły i demony 2009 (2000, książka), tam wprost działają illuminaci, chcący zawładnąć światem. To są reprezentacje kulturowe, rozpowszechniane jak wirusy, takie mają wzięcie. To wirale.

    Wczoraj sprawdziłem polski YouTube:

    •Kazik „Twój ból” – 6,5 mln (w kilka dni)
    •Zabawa w chowanego Sekielskiego – 5 mln (kilka dni)
    •Tylko nie mów nikomu – 23 mln (1 rok)
    •Big Cyc Makumba prawie 10 mln (7 lat)
    •Zenek Martyniuk – Przez twe oczy zielone – 182 mln (5 lat)
    •Sławomir – Miłość w Zakopanem 220 mln (3 lata)

    Widać wyraźnie, że daleko Kazikowi do popularności takiego Sławomira czy Zenka, ale kto wie, co to może być za dwa trzy lata…

    A na dodatek produkcja jest wyjątkowo udana, postpunkowy protest song podobny w idei do protestu powojennego rozsławionego przez Woody Guthriego: This Land Is Your Land (1944), który funkcjonuje jako jeden z ważniejszych protest songów powojennego świata. Aż do 1967 roku wydawcy nie chcieli wydawać tej piosenki, wydawała się za gorąca. Sam Guthrie nazwał tę piosenkę „God Blessed America”, ale to była formalnie opozycja względem niej.

    Bruce Springsteen

    This land is your land, this land is my land

    From California, to the New York Island

    From the redwood forest, to the gulf stream waters

    This land was made for you and me

    Ale kluczem do tego songu jest końcówka:

    As I went walkin’, I saw a sign there

    And on the sign said no trespassin’

    But on the other side, it didn’t say nothin’

    That side was made for you and me

    Kiedy szedłem, zobaczyłem tam znak
    A na znaku był zakaz wstępu
    Ale z drugiej strony nic nie pisało (sic!)
    Ta strona została stworzona dla ciebie i dla mnie. (Przeł. JP)

    Guthrie i Kazik protestują przeciwko prywatyzacji przestrzeni. I pamięci. Guthrie i Kazik to niewątpliwi patrioci, ale dalecy od złotych i srebrnych biznesów…

    Widać wyraźnie, jak bardzo musiało to zaboleć zwolenników religii smoleńskiej z bożkiem JK i kapłanem Macierewiczem. Ta religia jest z gruntu antyinteligencka, rozumowi bluźni; i ona symbolicznie właśnie unicestwiła inteligencki bastion ze smooth jazzem i listą przebojów – Trójkę, jeden z najlepszych polskich wytworów kultury współczesnej w ostatnim półwieczu. Religia smoleńska zabiła Trójkę, tak jak zachłanność i nieuctwo dobrej zmiany zabiło hodowlę koni w Janowie. Antyinteligencka i antypolska polityka.

    I tylko koni żal…

  • Rozdział Kościoła od państwa

    Rozdział Kościoła od państwa

    Rozdział Kościoła od państwa (fot. licencja Depositphotos)

    Rozdział Kościoła od państwa. Rozmowa prof. Jarosława Płuciennika z prof. Tadeuszem J. Zielińskim , dr hab. nauk prawnych, oraz profesorem teologii chrześcijańskiej na ChAT, także prorektora tej uczelni i prof. dr hab. Pawłem Łukowem z Uniwersytetu Warszawskiego na temat nowej książki pt. Rozdział Kościoła od państwa. Krótkie uzasadnienie, Wydawnictwo Semper, Warszawa 2020. Rozmowa przeprowadzona i opublikowana w dniu premiery 16 maja 2020.

    Wywiad na YouTube
  • Jestem przeciw zdziczeniu obyczajów

    Jestem przeciw zdziczeniu obyczajów

    Mój wpis dotyczy kultury, cywilizacji, wyborów i obyczajów. To rodzaj apelu obserwatora sytuacji pandemicznej.

    Fot. lic. Depoistphotos

    Tutaj wersja w Gazecie Wyborczej

    Jak uczy historia, łatwo zaiste zaakceptować najdziwniejsze okoliczności. Ale też w dziwnych okolicznościach ujawniają się czasami nieoczekiwane oblicza. Za mojej młodości była słynna grupa Dead Can Dance, „umarli mogą tańczyć”. 

    Dead Can Dance podczas koncertu w Holandii (fot. Depositphotos) 2020 Tivoli Vredenburg Utrecht, The Netherlands. Brendan Perry @benhoudijk

    Z kolei „Zdziczenie obyczajów pośmiertnych” to bardzo obszerny dramat poetycki młodopolskiego Bolesława Leśmiana. Rzecz dotyczy spraw obyczajowych, a jakże, „trójkąt miłosny”, „zbrodnia w tle”, subtelne relacje między niejednoznacznymi bohaterami, których status ontologiczny jest niedookreślony, jak to u Leśmiana, to niby duchy na cmentarzu, a jednak bardzo ludzkie cielesne odruchy. „Dead Can Dance.”

    Dead Can Dance w Holandii. 2020 Tivoli Vredenburg Utrecht, The Netherlands. Brendan Perry @benhoudijk

    Wszyscy jesteśmy teraz trochę jak te duchy: żyjemy pod ziemią jak bohaterowie „Maszyna staje” E. M. Forstera, wypełzając z rzadka na zewnątrz, żeby natychmiast wrócić do ekranów, na następny wykład online. Wykład, który właśnie przekazujemy online, albo którego słuchamy. Jesteśmy istną czystą ideą. Zebranie rady instytutu na Teamsach, konferencja międzynarodowa na Zoomie… Idealny uniwersytet przyszłości? Nie sądzę.

    Licencja Depositphotos.

    Bo jednak bohater Forstera odkrywa, że jest przechadzającym się ciałem, musi się uczyć odległości fizycznych i doświadczania świata w autopsji, własnym badaniu. Ciałem. [więcej o tym tutaj]

    Zastanawia mnie skąd się to bierze, że jesteśmy jako społeczeństwo zdolni akceptować absolutną nienormalność. Sytuacja pandemii jest klęską żywiołową i od dawna powinien zostać ogłoszony stan nadzwyczajny w Polsce, zawieszający naturalnie wszystkie toczące się normalnie procesy, takie jak procesy wyborcze. Wszystkie, podkreślam, nie tylko wybory prezydenckie.

    Zaakceptowaliśmy pozakonstytucyjne ograniczenie praw obywatelskich, zarządzanie nimi jakimiś dziwnymi ustawami i rozporządzeniami, zakazujące wchodzenia na przykład do lasu. Zaakceptowaliśmy wzrost znaczenia byłego ministra Jarosława Gowina, bo zaszachował, albo udawał, że szachuje, Jarosława Kaczyńskiego. Teraz zastanawiamy się nad absurdalnymi dowolnymi terminami pseudoprawnymi „koniec czerwca”, „początek lipca”. I jakoś nie dziwi Minister Nauki po Gowinie nie mający stopnia naukowego i doświadczenia ze szkolnictwem wyższym. Jak ten minister właściwie się nazywa? …

    Szczegół z fresku dans macabra, Simone Baschenis 1539. Ancient church of San Vigilio (1515) in Pinzolo, Trento Italy (licencja Depositphotos)

    Pierwszym mottem do ostatniego tomiku wierszy „Wiek bezprawia” Ellen Hinsey jest cytat z Hannah Arendt o zabiciu osoby prawnej w człowieku. Cytat pochodzi z jej „Korzeni totalitaryzmu”:

    „Pierwszym niezbędnym krokiem na drodze do całkowitej dominacji jest zabicie osoby prawnej w człowieku.”

    Ellen Hinsey i Tomas Venclova (fot. własna autorki)

    Musimy przestać o sobie myśleć jako o obywatelach posiadających prawo do praw. Praworządność jest podstawą cywilizacji zachodu, o czym pisze np. Niall Ferguson w książce z 2011 r. Cywilizacja. Zachód i reszta świata. Przeciwieństwem cywilizacji jest barbarzyństwo, zdziczenie. Praworządność jest mocno powiązana w społeczeństwach tzw. zachodu z prawami własności i ochroną tych praw. Praworządność to prawo i sprawiedliwość. Ale te pisane z małej litery, codzienne, a nie te na sztandarach. Prawo i sprawiedliwość.

    Niall Ferguson, autor Cywilizacji (2011) fot. Wikipedia

    Piszę jako człowiek, który na początku pandemii zrezygnował z ubiegania się o stanowisko Rektora Uniwersytetu Łódzkiego. Uważam, że wybory powinny być zawieszone, głosowanie, czy to online czy fizyczne to jest jedynie niewielki fragment procesu wyborczego, to jest święto demokracji, przygotowywane przez mozolną robotę demokratyczną, spotkania ludzi, zaplanowane i przypadkowe, uściski rąk (sic!), uśmiechy, patrzenie w oczy wyborcom…

    Głosowanie to zwieńczenie całego procesu, a tych innych elementów procesu ani widać, ani słychać. Zdziczenie obyczajów pośmiertnych, wątpliwy status ontologiczny…

    Pół biedy, jeśli kandydatami jest ktoś, kto aktualnie współzarządza uniwersytetem. Ale jak ma w tych warunkach zaistnieć nowy kandydat? To tak jak ze zbieraniem podpisów w warunkach pandemii.

    W moich Kościele Ewangelickim wszystkie urzędy pochodzą z wyboru: proboszcza wybiera zgromadzenie parafialne, biskupa diecezjalnego synod diecezjalny (z reprezentantami świeckich), biskupa Kościoła wybiera Synod Kościoła (też ze świeckimi). Jestem we władzach tego Kościoła jako świecki członek pięcioosobowej Rady Synodalnej. Mój Kościół bardzo sprawnie przeniósł wszystkie decyzyjne ciał decyzyjnych w świat cyfrowy. Jednak wszystkie procesy wyborcze zostały zawieszone do odwołania: wybory proboszczów, wybory biskupów… No bo zbór to ciało. Jestem dumny z demokratycznych zasad funkcjonujących w tej instytucji, z przejrzystości sprawozdań, także finansowych.

    Uniwersytety w średniowieczu miały służyć m.in. Kościołowi, stąd na przykład ten malowniczy sztafaż średniowieczny pozostał do dzisiaj: pedel na czele a potem parada tóg, biretów, hymn „Gaude Mater Polonia” oraz „O dostojeństwie uniwersytetu” Twardowskiego.

    Współczesny uniwersytet to nie jest Kościół, ale wspólnota tak, Universitas to społeczność, tak jak zbór, jak najbardziej realna. Dlatego nie mogę znieść tego zdziczenia obyczajów i akceptacji dla „dzikiego akademizmu”, wprowadzonego także przez reformę Gowina.

    symbol sieci społecznościowych (fot. Depositphotos)

    Trzeba zdawać sobie sprawę, że następuje przebudzenie w twardej nauce na świecie. Twarde nauki biologiczne na świecie zaczynają dostrzegać ludzkie wartości. Czy w Polsce takie problemy też się przebijają? Uważam, że powinniśmy przemyśleć na nowo „reformę” nauki Gowina, a nie udawać, że wszystko jest dobrze, tylko „wirusa” nie przewidzieliśmy (tak wydaje się twierdzić jedna z kandydatek na Rektora). Times Higher Education opublikował 1 maja 2020 opinię Mony Nasrallah, profesorki nadzwyczajnej, specjalistki medycyny klinicznej, endokrynologii i metabolizmu na American University of Beirut. Jest to zatem osoba bardzo mocno związana z naukami tzw. twardymi.

    Teza główna Mony Nasrallah: Po kryzysie nie ma powrotu do „dzikiego akademizmu”. Trzeba kryzys potraktować jako pozytywne wyzwanie do zmiany.

    Dzisiaj w kryzysie COVID-19 naukowcy lepiej współpracują w zakresie działania, które nie przyczyni się bezpośrednio do rozwoju ich kariery – na tym właśnie powinna realizować się idea uniwersytetu.

    Bardzo ciekawie brzmi definicja dzikiego akademizmu w 10 punktach, przytoczę tylko 1, 8 i 10:

    1) zasada dominująca: „coraz więcej, coraz więcej”. Ale po co? Ale dlaczego? Koledzy zaczynają być postrzegani jako przydatni, bądź zbędni, nieistotni. Tracimy życzliwość i empatię. Nie produkujesz punktów? To po coś Ty?

    …

    8) kryzys pandemii łączy się z konsumeryzmem i globalizacją prowadzącą także do kryzysu klimatycznego. Nie powinniśmy wracać do stanu sprzed pandemii.

    …

    10) człowiek powinien być celem działań. „Odkryjemy na nowo prawdziwą misję uniwersytetów.”

    Fot. Depositphotos

    Czy możemy o tym porozmawiać? Ci co wspierali reformę Gowina i ci co są, i byli jej przeciwni? Ale stanowisko musi być jasne, jestem za, czy przeciw. Bo ja jestem przeciw zdziczeniu obyczajów.

    Umarli nie tańczą.

    Łódź, 13 maja 2020                                                                 Jarosław Płuciennik