Kategoria: Uniwersytet i nauka
-

Jakościowe dziennikarstwo i decyzyjność
Rozmowa prof. Jarosława Płuciennika z Katarzyną Majewską, dziennikarką i kulturoznawczynią, byłą redaktorką TVP3 22 maja 2020.

Łódzkie pejzaże, światowe sprawy -

Jestem w zespole dbającym o środowisko
Miło mi ogłosić, że od maja jestem członkiem Zespołu doradczego ds. polityki klimatyczno-środowiskowej Uniwersytetu Łódzkiego.

Fot. Depositphotos Będę mógł spokojnie spojrzeć w oczy pokoleniu mojego starszego syna Szymona.

Brussels, Belgium. 21st February 2019. Sixteen year-old Swedish climate activist Greta Thunberg attends in the European Economic and Social Committee event. (Fot. Depositphotos) 
STOCKHOLM, SWEDEN – MAY 24, 2019: Greta Thunberg and the Global Strike for Future, a demonstration to force the heads of state to make decitions to stop the climate change. Stockholm, Sweden. May 24,2019 (fot. Depositphotos) -

Rozdział Kościoła od państwa

Rozdział Kościoła od państwa (fot. licencja Depositphotos) Rozdział Kościoła od państwa. Rozmowa prof. Jarosława Płuciennika z prof. Tadeuszem J. Zielińskim , dr hab. nauk prawnych, oraz profesorem teologii chrześcijańskiej na ChAT, także prorektora tej uczelni i prof. dr hab. Pawłem Łukowem z Uniwersytetu Warszawskiego na temat nowej książki pt. Rozdział Kościoła od państwa. Krótkie uzasadnienie, Wydawnictwo Semper, Warszawa 2020. Rozmowa przeprowadzona i opublikowana w dniu premiery 16 maja 2020.
Wywiad na YouTube -

Bach Bach

Bach, bach wolność albo piach Bach, bach wolność albo piach
Przemek Dębowski – krakowski grafik stworzył plakat z fragmentem tekstu piosenki Marii Peszek,

Maria Peszek z 2008 r. fot. Grzegorz Chorus (Wikipedia) będący komentarzem do sytuacji w Polsce wiosną 2020 roku. Plakaty z podpisem artystki można kupić w krakowskiej księgarni Karakter (na miejscu lub wysyłkowo). Zostały już tylko ostatnie sztuki! Zachęcamy do zakupu – twórcy zdecydowali się przekazać cały dochód ze sprzedaży plakatów na działalność Helsińskiej Fundacji. Bardzo im za to dziękujemy!!!! Na stronie bit.ly/bach-bach jest również dostępna do pobrania darmowa wersja plakatu: możecie ją sobie wydrukować w dowolnym rozmiarze. Więcej o akcji możecie się dowiedzieć z fanpejdża Przemka Dębowskiego: https://www.facebook.com/przemekdebowski.prace/
-

Jestem przeciw zdziczeniu obyczajów
Mój wpis dotyczy kultury, cywilizacji, wyborów i obyczajów. To rodzaj apelu obserwatora sytuacji pandemicznej.

Fot. lic. Depoistphotos Tutaj wersja w Gazecie Wyborczej
Jak uczy historia, łatwo zaiste zaakceptować najdziwniejsze okoliczności. Ale też w dziwnych okolicznościach ujawniają się czasami nieoczekiwane oblicza. Za mojej młodości była słynna grupa Dead Can Dance, „umarli mogą tańczyć”.

Dead Can Dance podczas koncertu w Holandii (fot. Depositphotos) 2020 Tivoli Vredenburg Utrecht, The Netherlands. Brendan Perry @benhoudijk Z kolei „Zdziczenie obyczajów pośmiertnych” to bardzo obszerny dramat poetycki młodopolskiego Bolesława Leśmiana. Rzecz dotyczy spraw obyczajowych, a jakże, „trójkąt miłosny”, „zbrodnia w tle”, subtelne relacje między niejednoznacznymi bohaterami, których status ontologiczny jest niedookreślony, jak to u Leśmiana, to niby duchy na cmentarzu, a jednak bardzo ludzkie cielesne odruchy. „Dead Can Dance.”

Dead Can Dance w Holandii. 2020 Tivoli Vredenburg Utrecht, The Netherlands. Brendan Perry @benhoudijk Wszyscy jesteśmy teraz trochę jak te duchy: żyjemy pod ziemią jak bohaterowie „Maszyna staje” E. M. Forstera, wypełzając z rzadka na zewnątrz, żeby natychmiast wrócić do ekranów, na następny wykład online. Wykład, który właśnie przekazujemy online, albo którego słuchamy. Jesteśmy istną czystą ideą. Zebranie rady instytutu na Teamsach, konferencja międzynarodowa na Zoomie… Idealny uniwersytet przyszłości? Nie sądzę.

Licencja Depositphotos. Bo jednak bohater Forstera odkrywa, że jest przechadzającym się ciałem, musi się uczyć odległości fizycznych i doświadczania świata w autopsji, własnym badaniu. Ciałem. [więcej o tym tutaj]
Zastanawia mnie skąd się to bierze, że jesteśmy jako społeczeństwo zdolni akceptować absolutną nienormalność. Sytuacja pandemii jest klęską żywiołową i od dawna powinien zostać ogłoszony stan nadzwyczajny w Polsce, zawieszający naturalnie wszystkie toczące się normalnie procesy, takie jak procesy wyborcze. Wszystkie, podkreślam, nie tylko wybory prezydenckie.
Zaakceptowaliśmy pozakonstytucyjne ograniczenie praw obywatelskich, zarządzanie nimi jakimiś dziwnymi ustawami i rozporządzeniami, zakazujące wchodzenia na przykład do lasu. Zaakceptowaliśmy wzrost znaczenia byłego ministra Jarosława Gowina, bo zaszachował, albo udawał, że szachuje, Jarosława Kaczyńskiego. Teraz zastanawiamy się nad absurdalnymi dowolnymi terminami pseudoprawnymi „koniec czerwca”, „początek lipca”. I jakoś nie dziwi Minister Nauki po Gowinie nie mający stopnia naukowego i doświadczenia ze szkolnictwem wyższym. Jak ten minister właściwie się nazywa? …

Szczegół z fresku dans macabra, Simone Baschenis 1539. Ancient church of San Vigilio (1515) in Pinzolo, Trento Italy (licencja Depositphotos) Pierwszym mottem do ostatniego tomiku wierszy „Wiek bezprawia” Ellen Hinsey jest cytat z Hannah Arendt o zabiciu osoby prawnej w człowieku. Cytat pochodzi z jej „Korzeni totalitaryzmu”:
„Pierwszym niezbędnym krokiem na drodze do całkowitej dominacji jest zabicie osoby prawnej w człowieku.”

Ellen Hinsey i Tomas Venclova (fot. własna autorki) Musimy przestać o sobie myśleć jako o obywatelach posiadających prawo do praw. Praworządność jest podstawą cywilizacji zachodu, o czym pisze np. Niall Ferguson w książce z 2011 r. Cywilizacja. Zachód i reszta świata. Przeciwieństwem cywilizacji jest barbarzyństwo, zdziczenie. Praworządność jest mocno powiązana w społeczeństwach tzw. zachodu z prawami własności i ochroną tych praw. Praworządność to prawo i sprawiedliwość. Ale te pisane z małej litery, codzienne, a nie te na sztandarach. Prawo i sprawiedliwość.

Niall Ferguson, autor Cywilizacji (2011) fot. Wikipedia Piszę jako człowiek, który na początku pandemii zrezygnował z ubiegania się o stanowisko Rektora Uniwersytetu Łódzkiego. Uważam, że wybory powinny być zawieszone, głosowanie, czy to online czy fizyczne to jest jedynie niewielki fragment procesu wyborczego, to jest święto demokracji, przygotowywane przez mozolną robotę demokratyczną, spotkania ludzi, zaplanowane i przypadkowe, uściski rąk (sic!), uśmiechy, patrzenie w oczy wyborcom…
Głosowanie to zwieńczenie całego procesu, a tych innych elementów procesu ani widać, ani słychać. Zdziczenie obyczajów pośmiertnych, wątpliwy status ontologiczny…
Pół biedy, jeśli kandydatami jest ktoś, kto aktualnie współzarządza uniwersytetem. Ale jak ma w tych warunkach zaistnieć nowy kandydat? To tak jak ze zbieraniem podpisów w warunkach pandemii.
W moich Kościele Ewangelickim wszystkie urzędy pochodzą z wyboru: proboszcza wybiera zgromadzenie parafialne, biskupa diecezjalnego synod diecezjalny (z reprezentantami świeckich), biskupa Kościoła wybiera Synod Kościoła (też ze świeckimi). Jestem we władzach tego Kościoła jako świecki członek pięcioosobowej Rady Synodalnej. Mój Kościół bardzo sprawnie przeniósł wszystkie decyzyjne ciał decyzyjnych w świat cyfrowy. Jednak wszystkie procesy wyborcze zostały zawieszone do odwołania: wybory proboszczów, wybory biskupów… No bo zbór to ciało. Jestem dumny z demokratycznych zasad funkcjonujących w tej instytucji, z przejrzystości sprawozdań, także finansowych.
Uniwersytety w średniowieczu miały służyć m.in. Kościołowi, stąd na przykład ten malowniczy sztafaż średniowieczny pozostał do dzisiaj: pedel na czele a potem parada tóg, biretów, hymn „Gaude Mater Polonia” oraz „O dostojeństwie uniwersytetu” Twardowskiego.
Współczesny uniwersytet to nie jest Kościół, ale wspólnota tak, Universitas to społeczność, tak jak zbór, jak najbardziej realna. Dlatego nie mogę znieść tego zdziczenia obyczajów i akceptacji dla „dzikiego akademizmu”, wprowadzonego także przez reformę Gowina.

symbol sieci społecznościowych (fot. Depositphotos) Trzeba zdawać sobie sprawę, że następuje przebudzenie w twardej nauce na świecie. Twarde nauki biologiczne na świecie zaczynają dostrzegać ludzkie wartości. Czy w Polsce takie problemy też się przebijają? Uważam, że powinniśmy przemyśleć na nowo „reformę” nauki Gowina, a nie udawać, że wszystko jest dobrze, tylko „wirusa” nie przewidzieliśmy (tak wydaje się twierdzić jedna z kandydatek na Rektora). Times Higher Education opublikował 1 maja 2020 opinię Mony Nasrallah, profesorki nadzwyczajnej, specjalistki medycyny klinicznej, endokrynologii i metabolizmu na American University of Beirut. Jest to zatem osoba bardzo mocno związana z naukami tzw. twardymi.
Teza główna Mony Nasrallah: Po kryzysie nie ma powrotu do „dzikiego akademizmu”. Trzeba kryzys potraktować jako pozytywne wyzwanie do zmiany.
Dzisiaj w kryzysie COVID-19 naukowcy lepiej współpracują w zakresie działania, które nie przyczyni się bezpośrednio do rozwoju ich kariery – na tym właśnie powinna realizować się idea uniwersytetu.
Bardzo ciekawie brzmi definicja dzikiego akademizmu w 10 punktach, przytoczę tylko 1, 8 i 10:
1) zasada dominująca: „coraz więcej, coraz więcej”. Ale po co? Ale dlaczego? Koledzy zaczynają być postrzegani jako przydatni, bądź zbędni, nieistotni. Tracimy życzliwość i empatię. Nie produkujesz punktów? To po coś Ty?
…
8) kryzys pandemii łączy się z konsumeryzmem i globalizacją prowadzącą także do kryzysu klimatycznego. Nie powinniśmy wracać do stanu sprzed pandemii.
…
10) człowiek powinien być celem działań. „Odkryjemy na nowo prawdziwą misję uniwersytetów.”

Fot. Depositphotos Czy możemy o tym porozmawiać? Ci co wspierali reformę Gowina i ci co są, i byli jej przeciwni? Ale stanowisko musi być jasne, jestem za, czy przeciw. Bo ja jestem przeciw zdziczeniu obyczajów.
Umarli nie tańczą.
Łódź, 13 maja 2020 Jarosław Płuciennik
-

Zaraźliwy dyskurs o złożoności świata

W 2010 roku Nassim Taleb przewidział wirusa, który zmieni bieg świata. Chcesz dowiedzieć się więcej, zobacz, posłuchaj!
Krótkie spotkanie prowadzone przez prof. Jarosława Płuciennika z prof. prof. Moniką Kosterą (Uniwersytet Jagielloński) i Pawłem Łukowem (Uniwersytet Warszawski) na temat aktualności przewidywań pandemicznych Nassima Nicolasa Taleba, autora „Czarnego łabędzia” 2007/2010.
-

Zaraźliwe kolokwium na tematy aktualne
Wybitni humaniści o wizjonerskim opowiadaniu z 1909 r., które przewiduje naszą sytuację współczesną. „Maszyna staje” to opowiadanie science-fiction E. M. Forstera (The Machine Stops 1909). Jego fabuła dzieje się w świecie, w którym ludzkość żyje pod ziemią i podlega monstrualnej Machinie, zaspokajającej wszystkie potrzeby ludności. Uważa się to opowiadania za wizjonersko zapowiadające takie technologie jak komunikatory internetowe czy sam Internet. Wywiad ze specjalistami 1.05.20 r. prowadzony przez Jarosława Płuciennika, udział wzięli prof.prof. Magdalena Heydel UJ Paweł Łuków UW Piotr Sitarski UŁ Natalia Lemann UŁ

fot. na licencji Depositphotos Tutaj pisałem więcej na ten temat: wpis na blogu
-

Dziki akademizm i kryzysowe wyzwania
Czy następuje przebudzenie w twardej nauce? Twarde nauki biologiczne na świecie zaczynają dostrzegać ludzkie wartości? Czy w Polsce takie problemy też się przebiją? Powinniśmy przemyśleć na nowo „reformę” nauki.

Fot. na licencji Depositphotos Times Higher Education opublikował 1 maja 2020 opinię Mony Nasrallah, profesorki nadzwyczajnej, specjalistki medycyny klinicznej, endokrynologii i metabolizmu na American University of Beirut. Jest to zatem osoba bardzo mocno związana z naukami tzw. twardymi.
Teza główna Mony Nasrallah: Po kryzysie nie ma powrotu do „dzikiego akademizmu”. Trzeba kryzys potraktować jako pozytywne wyzwanie do zmiany.
Dzisiaj w kryzysie COVID-19 naukowcy lepiej współpracują w zakresie działania, które nie przyczyni się bezpośrednio do rozwoju ich kariery – na tym właśnie powinna realizować się idea uniwersytetu.

Dzikie zwierzę, fot. na licencji Depositphotos. Bardzo ciekawie brzmi definicja dzikiego akademizmu:
1) zasada dominująca: „coraz więcej, coraz więcej”. Ale po co? Ale dlaczego? Koledzy zaczynają być postrzegani jako przydatni, bądź zbędni, nieistotni. Tracimy życzliwość i empatię.
2) pracoholizm naukowy prowadzący do zbłądzenia zawodowego, a nie do rozwoju osobistego. „Jestem zajęty”, „nie mam czasu”, „nic nie jest za darmo”. Kryzys powala nieco zwolnić i pozwala na refleksję.
3) punktoza zamiast treści i sensu. Opublikuję tam, gdzie jest więcej punktów, a nie tam, gdzie jest więcej zainteresowanych problematyką.
4) zamykamy się wewnątrz akademickich wartości, ale powinniśmy wspierać wartości ogólnoludzkie, takie jak „wolność” i „równość dla wszystkich”. Musimy uzupełnić te wartości o poprawność polityczną, zastanawiać się nad wartościami „płci” i „rasy”.
5) akademicki rygor niweluje kreatywność, zamyka myślenie i je usztywnia.
6) negatywna atmosfera w instytucjach i między nimi powoduje wypalenie na poziomie indywidualnym.
7) Kryzys może dać nam iskrę kreatywności.Sposób zdobywania wiedzy i rozpowszechniania jej podczas pandemii był również nowatorski, nastąpiło przyśpieszenie i wyjście poza mury akademickie.
8) kryzys pandemii łączy się z konsumeryzmem i globalizacją prowadzącą także do kryzysu klimatycznego. Nie powinniśmy wracać do stanu sprzed pandemii.
9) reforma nauki po kryzysie: zmienić systemy rankingowe i premiowe, które powinny zachęcać do wspierania dobrych rezultatów współpracy i zrównoważonego rozwoju środowiska. „Krzywa naszej produkcji musi „spłaszczyć się” w obecnym sensie i poszerzyć się w humanitarnej skali.”
10) człowiek powinien być celem działań. „Odkryjemy na nowo prawdziwą misję uniwersytetów.”

Susza (fot. licencja Depositphotos)
