Autor: Jarosław Płuciennik

  • Pokątne ceremoniały… w Sądzie Najwyższym

    Pokątne ceremoniały… w Sądzie Najwyższym

    We wtorek 7 lutego 2023 r. w Warszawie miało miejsce wydarzenie bez precedensu: na placu Krasińskiego przed Sądem Najwyższym zebrała się grupa ponad dwudziestu ławników-elektów Sądu Najwyższego i wygłosiła oświadczenie.

    Oświadczenie ławników-elektów z 7 lutego 2023 r.

    Dzięki uprzejmości kilku sędziów grupa ławników-elektów weszła po krótkim oczekiwaniu do gmachu, żeby towarzyszyć trójce spośród nich, której dane było „spotkać się” tego dnia z I prezes Małgorzatą Manowską .

    Z wielu względów nie mogę i nie chcę komentować przebiegu rozmów, chciałbym jednak wskazać, że prawo takich rozmów nie przewiduje. Jeśli miałyby stanowić one warunek przyjęcia ślubowania od ławników, to są one uroszczeniem i nadużyciem.

    Jeden wątek w tym całym wydarzeniu uderza mnie szczególnie mocno: owo ślubowanie trzech ławników miało miejsce w czterech ścianach gabinetu w obecności jedynie przyjmującej ślubowanie.

    Pamiętam jakim wydarzeniem było, kiedy Lech Kaczyński po 13 miesiącach oczekiwania zdecydował się wreszcie wręczyć nominacje profesorskie 7 lipca 2009 r/ stukilkudziesięciu osobom na liście sporządzonej na podstawie decyzji wtedy działającej Centralnej Komisji ds. nauki. Byłem jedną z tych stukilkudziesięciu osób. Pamiętam ten tłok w salach pałacowych. Lech Kaczyński też wtedy dał odczuć tym oczekującym osobom — niejako samym aktem oczekiwania, wyczekania — jak wiele od niego zależy, choć w świetle prawa miał być jedynie zwieńczeniem całego procesu, nie dość że wieloletnich starań kandydata, ale także bardzo złożonej procedury dochodzenia do tytułu. Ceremoniał był jednak dostojny i godny.

    Nie chcę tutaj porównywać tych spraw, bo w świetle obowiązującej ustawy o Sądzie Najwyższym pani prezes ma nawet mniej do powiedzenia, jeśli idzie o przyjęcie ślubowania niż wtedy urzędujący prezydent Lech Kaczyński w sprawie nominacji profesorskich. Miał ją podpisać i wręczyć. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że ta pokątna ceremonia wtorkowa przyjęcia ślubowania od legalnych ławników Sądu Najwyższego jest urągająca powadze instytucji i nie przystoi ludziom reprezentującym instytucje Konstytucyjne. Drugorzędna w tym kontekście sprawa to np. radość z takiej uroczystej chwili, kiedy towarzyszyłaby jej np. rodzina czy znajomi (to są tak zwane imponderabilia). W ceremonii profesorskiej w pałacu Prezydenckim zazwyczaj jest kilka osób towarzyszących. Przeciwnicy samej instytucji ławników w Sądzie Najwyższym będą być może krytykować ten punkt widzenia, myślę jednak że godność instytucji sądu najwyższego, nawet jeśli nie zgadzać się z istotnością obecności czynnika obywatelskiego w niej, zasługuje na lepsze procedury. Tego wymaga szacunek dla Polski i jej państwa.

    7 lutego 2023 r. Przed Sądem Najwyższym (fot. Anita Czarniecka)

    Ps. 11 lutego post zmieniony ukazał się jako O pokątnej ceremonii w Sądzie Najwyższym w Gazecie Wyborczej Gazeta Wyborcza Łódź Pokątna ceremonia w Sądzie Najwyższym urąga powadze instytucji

  • Polska Fika Stand Up

    Polska Fika Stand Up

    Co to jest stand-up? Czym różni się od komedii? A od kabaretu? Wszystko to wyjaśnia Krzysztof Skiba w rozmowie z prof. J. Płuciennikiem. Wydanie podcastu z udziałem gościa Krzysztofa Skiby, stand-upera, piosenkarza rockowego, happenera, teatrologa, kulturoznawcy i kabareciarza. Próba dookreślenia gatunku stand-upu… Bez zbędnej teorii.

  • OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO RP

    OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO WYBRANYCH W DNIU 6 X 2022 R. PRZEZ SENAT RP NA II KADENCJĘ, TJ. LATA 2023–2026

    OŚWIADCZENIE ŁAWNIKÓW-ELEKTÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO WYBRANYCH W DNIU 6 X 2022 R. PRZEZ SENAT RP NA II KADENCJĘ, TJ. LATA 2023–2026

    Jesteśmy grupą obywatelek i obywateli Rzeczypospolitej, wybranych uchwałą Senatu RP na ławników Sądu Najwyższego, w których sprawie I prezes Sądu Najwyższego, p. Małgorzata Manowska skierowała pismo z dnia 4 stycznia 2023 r. do marszałka Senatu, p. Tomasza Grodzkiego, zarzucając nam, że nie dajemy rękojmi nieskazitelnego charakteru, zaś nasz udział w postępowaniach może narazić sąd na zarzut braku bezstronności. W związku z powyższym pragniemy oświadczyć, co następuje.

    Wybór ławników Sądu Najwyższego został powierzony Senatowi RP, zgodnie z przewidzianą w Ustawie o Sądzie Najwyższym procedurą, której wszystkie etapy zostały zrealizowane. Zgodnie z ww. ustawą obowiązkiem I prezes SN było odebranie od nas ślubowania. Ze zdumieniem przyjęliśmy fakt, że p. prezes Małgorzata Manowska próbuje zakwestionować decyzje niezależnego i upoważnionego organu konstytucyjnego, jakim jest Senat RP i że odebrała ślubowanie jedynie od 4 z 30 wybranych ławników.

    Jednocześnie podkreślamy, że zawarte w piśmie p. prezes Małgorzaty Manowskiej stwierdzenia nie odpowiadają rzeczywistości. Nasze zaangażowanie publiczne w ostatnich latach koncentrowało się na obronie wartości konstytucyjnych, praworządności, niezawisłości sądów i trójpodziału władzy, a także w odniesieniu do poszczególnych ławników-elektów: praw człowieka, szkoły wolnej od politycznych nacisków, autonomii uniwersytetów, ochrony praw mniejszości itp. Oczekiwaliśmy wówczas i oczekujemy teraz przestrzegania Konstytucji RP przez reprezentantów władzy publicznej. Działania takie nie kłócą się z misją publiczną ławników, a wręcz predestynują do pełnienia tego rodzaju funkcji.

    Zostaliśmy wybrani zgodnie z prawem i w uznaniu wyższej izby polskiego parlamentu, że spełniamy wszystkie przepisane prawem kryteria. Przedstawione wobec nas zarzuty są bezpodstawne i godzą w nasze dobre imię, patriotyczne zaangażowanie i czyste intencje.

    Stanisław Adamski 

    Magdalena Bielska

    Sylwia Bogusz

    Robert Burek

    Anita Czarniecka 

    Małgorzata Figa-Tomińska

    Izabela Fularz 

    Jarosław Gałkiewicz

    Grzegorz Gołębiowski 

    Piotr Kaliszek

    Grzegorz Kolek

    Andrzej Kompa

    Joanna Lasko

    Sławomir Majdański

    Sławomir Majewski 

    Roman Piotrowski 

    Jarosław Płuciennik

    Jolanta Puacz-Olszewska 

    Sława Rafalak 

    Anna Schmidt-Fic

    Monika Szafraniec

    Robert Szczerbaniak

    Urszula Szrek-Adamska 

    Ewa Topór-Nawarecka

    Przemysław Wiszniewski

    Grzegorz Wiśniowski

    12 stycznia 2023 r.

    PS. Gazeta Wyborcza 13 stycznia opublikowała materiał o paraliżu SN z tym oświadczeniem.

  • Polska Fika w Teatrze Nowym…

    Byłem na spektaklu „Hamlet we wsi Głucha Dolna:

    Kilka słów na temat najnowszej premiery 6 stycznia 2023 r. W Teatrze Nowym im. K. Dejmka w Łodzi: „Hamlet we wsi Głucha Dolna” wg. sztuki Iva Brešana w reżyserii Roberta Talarczyka.  

    Podcast do odsłuchania na YouTube albo w Spotify (poniżej)
  • 5 stycznia 2023 r. Kolejny dzień bezprawia w Polsce

    5 stycznia 2023 r. Kolejny dzień bezprawia w Polsce

    5 stycznia 2023 r. to niestety kolejny dzień bezprawia w Polsce.

    Symboliczny obraz bezprawia w Polsce (fot. lic. Depositphotos)

    Kadencja ławników Sądu Najwyższego wybranych zgodnie z prawem ustanowionym głosami PiS powinna zacząć się 1 stycznia 2023 roku i trwać do końca 2026 r. Niezaprzysiężenie części ławników Sądu Najwyższego (26 legalnie wybranych osób) do dzisiaj jest deliktem prawnym, to znaczy, że pełniąca obowiązki Pierwszej Prezeski Pani Manowska łamie po raz kolejny prawo, tym razem jednak prawo ustawione przez Prezydenta i Parlament, na których olbrzymi wpływ mają ludzie PiS. Wniosek z tego, że nawet własnego prawa niepraworządna władza nie jest w stanie przestrzegać.

    5 stycznia dowiedzieliśmy się z mediów rządowych, że Pani Manowska skierowała list do Marszałka Senatu pana prof. Tomasza Grodzkiego o „reasumpcję głosowania” wybierającego ławników w Senacie RP.

    Reasumpcja wg. WSJP od niem. Reasumption, praw, „w procedurze parlamentarnej: zarządzane z ważnych powodów ponowne poddanie pod głosowanie podjętej już uchwały”. (t. 4, s. 41)

    W słowniku języka polskiego reasumpcja oznacza ponowne rozpatrzenie lub ocenę czegoś na nowo, zazwyczaj w oparciu o nowe informacje lub dowody. Może to obejmować zmianę lub modyfikację przekonań, poglądów lub decyzji w oparciu o nowe informacje lub doświadczenia. Reasumpcja w kulturze myślowej cywilizacji Zachodu jest ważnym elementem procesu myślowego i krytycznego myślenia, ponieważ pozwala nam na ciągłe doskonalenie naszych przekonań i poglądów na podstawie nowych informacji i doświadczeń. To jest podstawa społeczeństwa otwartego i wolności słowa i myśli.

    W Parlamencie RP reasumpcja głosowania oznaczałaby ponowne rozważenie decyzji o głosowaniu lub zmianę głosu w oparciu o nowe informacje lub argumenty. W przypadku głosowań w Parlamencie RP, reasumpcja mogłaby obejmować ponowne przeprowadzenie głosowania lub zmianę głosu posła lub grupy posłów na podstawie nowych dowodów lub argumentów zgłoszonych podczas debaty lub dyskusji na temat danej kwestii. Warto jednak pamiętać, że w Parlamencie RP istnieją pewne procedury i zasady dotyczące głosowań, więc reasumpcja głosowania mogłaby być możliwa tylko w określonych okolicznościach.

    Jakież nowe okoliczności zaszły po tylu tygodniach od głosowania? Jakie nowe fakty ujrzały światło dzienne? Czy może fakty medialne stworzone przez podporządkowane władzy media? Jak można wnioskować o reasumpcję z pozycji pozaparlamentarnej?

    Kolejny dzień bezprawia w Polsce.

    PS. 5. stycznia Gazeta Wyborcza opublikowała relacje o tym, zawierającą wypowiedź autora wpisu. Autorem jest Tomasz Matusiak.

    PS. 2. 5 stycznia także ukazało się w mediach społecznościowych oświadczenie KOD, które cytuję poniżej.

    Według doniesień medialnych pani Małgorzata Manowska skierowała do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego pismo wzywające do przeprowadzenia reasumpcji głosowania nad uchwałą ws. ławników ze względu na ich „daleko idące zaangażowanie polityczne, które nie daje gwarancji bezstronności”.
    Jednocześnie te same źródła podają, że pani Manowska „przyjęła ślubowanie jedynie od czworga ławników II kadencji, którzy wcześniej pełnili służbę”.

    Komitet Obrony Demokracji, do którego celów należą między innymi: rozwijanie i propagowanie postaw i działań sprzyjających zachowaniu i rozwojowi demokratycznego państwa prawnego oraz przeciwdziałanie łamaniu zasad demokracji i praworządności, w tym m.in. nadużyciom władz państwowych i samorządowych, przekraczaniu uprawnień i kompetencji,
    jako organizacja, która zgłosiła na podstawie art. 62.§2 Ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. 2018 poz. 5) kandydatów na ławników, z których 26 zostało zgodnie z art. 61.§2 powyższej ustawy wybranych na funkcję ławnika Sądu Najwyższego przez Senat RP stanowczo protestuje przeciwko łamaniu Ustawy o Sądzie Najwyższym przez panią Małgorzatę Manowską.

    Zgodnie z obowiązującą Ustawą art.59.§3. i art.60. określa wymagania, jakie spełniać mają kandydaci, a art. 61.§2 mówi, że ocena tych kompetencji oraz wybór ławników SN leży w wyłącznej gestii Senatu RP.

    Zgodnie z obowiązującą Ustawą na podstawie art.63.§2. i §5. „Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wręcza ławnikom Sądu Najwyższego zawiadomienie o wyborze i odbiera od nich ślubowanie(…)” oraz (…) „wpisuje ławnika Sądu Najwyższego na listę ławników Sądu Najwyższego, którzy mogą być wyznaczani do orzekania, i wydaje mu legitymację.”

    Jeżeli doniesienia medialne o przyjęciu ślubowania tylko od wybranych przez siebie ławników Sądu Najwyższego okażą się prawdą, oznaczać to będzie, że pani Małgorzata Manowska w sposób rażący naruszyła ustawę o Sądzie Najwyższym, w związku z czym Komitet Obrony Demokracji – jako organizacja zgłaszająca kandydatów – będzie reagował adekwatnie w ramach obowiązujących przepisów prawa.

    Zarząd Główny Komitetu Obrony Demokracji
    05.01.2023

    PS. 3 7 stycznia wieczorne Fakty w TVN były poświęcone tej sprawie

    PS. 4 8 stycznia o sprawie pisze Onet.

  • Dezinformacja — jak na nas wpływa i czym jest?

    Dezinformacja — jak na nas wpływa i czym jest?

    Seminarium magisterskie z dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UŁ pod kierunkiem prof. dr hab. Jarosława Płuciennika. Tym razem z udziałem Anny Mierzyńskiej, autorki niedawno wydanej książki pt. Efekt niszczący. Jak dezinformacji wpływa na nasze życie, 2022.

    Zapis albo na YouTube albo w formie podcastu na Spotify (linki poniżej)

  • Skandal wokół Andrew Tate’a a sprawa polska

    Skandal wokół Andrew Tate’a a sprawa polska

    Co ma wspólnego bokser i youtuber Andrew Tate oraz minister Przemysław Czarnek?

    Zdjęcie JP, z NYT, z artykułu McKenna Oxenden i Jenny Gross. Zdjęcie agencyjne Reuters.

    Wszyscy znają już tę kabaretową historię: maleńka i młoda Greta Thunberg załatwiła kickboksera Andrew Tate’a! Wszystkie media światowe i polskie o tym piszą.

    Bokser i znany mizogin Andrew Tate zwrócił na siebie uwagę pod koniec roku 2022, bo wdał się w słowną utarczkę na Twitterze z 19-letnią aktywistką klimatyczną Gretą Thunberg. Styl jego zaczepki był bardzo dla niego typowy, jest on nie tylko typowym mizoginem, ale także typowym bogaczem eksponującym swoje bogactwa w sposób niezwykle nachalny i prostacki. Uwielbia pokazywać się w purpurze, złocie, z cygarem w ręku, w szybkich samochodach, prywatnych samolotach itd. Wystarczy przyjrzeć się jego kontom na portalach społecznościowych. Na Twitterze pochwalił się Grecie swoją kolekcją egzotycznych samochodów (że ma ich 33) i ich „ogromnymi emisjami spalin” oraz prosząc o jej adres e-mail. Greta Thunberg odpowiedziała, podając fikcyjny adres mejlowy, będący kpiną z domniemanej małej „męskości” Tate’a.

    Fot. JP, z konta publicznego Alana Tate’a.

    Andrew Tate, który ma około 30 lat, zyskał rozgłos w 2016 roku po pojawieniu się w brytyjskiej wersji telewizyjnego reality show pt. „Big Brother”. Najbardziej chyba znany jest z tego, że traktuje kobiety w sposób bezceremionalny, na przykład komentując, że „zgwałcone kobiety są częściowo odpowiedzialne za ataki”. (prowokują…)

    Bardzo ciekawe było to, że zaraz po tej utarczce kiedy opublikował w końcu (pewnie go nieco skonfundowała ta inteligentna i zaczepna odpowiedź młodej kobiety) filmik na Twitterze, został aresztowany na co najmniej 30 dni za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi (chodzi prawdopodobnie o produkcję pornografii).

    Spekulacje w Internecie koncentrowały się na tym, czy charakterystyczne pudełko po pizzy, które znalazło się w tym właśnie filmiku Tate’a do panny Thunberg (na Twitterze), pomogło w doprowadzeniu władz do niego, ale rzeczniczka instytucji zajmującej się zorganizowaną przestępczością i terroryzmem, Ramona Bolla powiedziała The New York Times w piątek, że tak nie było.

    W piątek rano Tate napisał na Twitterze napisał po prostu: „Matrix wysłał swoich agentów”.

    Co ciekawe, filmik o Matrixie i namowy do wyjścia z niego to jest wątek przewodni medialnej obecności Tate’a. On kreuje się jako promotor krytycznej postawy względem tych, co nie chcą uczynić nas bogatymi. Spiskowa teoria świata jest szeroko obecna w postach Tate’a. On w ten sposób promuje płatne „kursy”.

    W sierpniu został on wykluczony z Facebooka, YouTube i TikTok, a wszyscy powoływali się na naruszenie ich zasad społecznościowych. Został również na krótko zablokowany na Twitterze, ale przywrócił go Elon Musk, kiedy stał się jedynowładcą tej platformy. Elon Musk to także facet uwielbiający eksponowanie siły, tak jak i Donald Trump, którego wspiera.

    Jaki związek ma Andrew Tate z Przemysławem Czarnkiem? To oczywiste, że niewiele ich może łączyć: inny wiek, inne wykształcenie, inny zawód. Aparycja młodego boksera jest sportowa i generalnie bardzo fit, zaś minister edukacji… Jednak wydaje mi się, że styl wystąpień Przemysława Czarnka jest bardzo podobny do stylu Tate’a: agresywny, mizoginiczny, homofobiczny. Wedle Czarnka katastrofa klimatyczna jest ideologizmem.

    Ostatnie wypowiedzi Czarnka w Radiu Zet 29 grudnia na temat zwalniania 100 tyś. nauczycieli z polskich szkół także nosiły znamiona upajania się władzą, siłą. Choć oczywiście ta wypowiedź miała być znów prowokacją, między innymi po to, aby uzasadnić zmiany ustawowe wprowadzające wcześniejszą emeryturę dla nauczycieli.

    Podobnie przemocowy charakter ma zapowiedź — pomimo dwukrotnego już weta PAD w odniesieniu do propozycji Ustawy — lex Czarnek 3.0. „słychać wycie, znakomicie” to jest słynne powiedzenie prawicowych mediów. Przemoc — także symboliczna — jest charakterystyczna dla ustrojów zamkniętych i totalitarnych.

    Upojenie władzą bardzo przypomina upojenie bogactwem Tate’a. Tyle, że Tate’a na świecie banują i aresztują, zaś nasz minister jest przy władzy… Skojarzony z prokuratorem Zbigniewiem Ziobrą…

    PS. Artykuł (zmieniony) ukazał się w Gazeta Wyborcza 3 stycznia 2023.

  • Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie

    Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie

    z przyjemnością informuję, że rok 2023 rozpoczynamy publikacją kolejnego numeru „Zagadnień Rodzajów Literackich” oraz dobrymi wieściami.

    Nasze czasopismo zostało przyjęte do bazy Directory of Open Access Journals (DOAJ), od grudnia jest także indeksowane w katalogu Sherpa Romeo. Cieszymy się, że jesteśmy coraz lepiej widoczni wśród innych czasopism naukowych i „otwarci”, tym bardziej, że obecność w bazie DOAJ wystarcza, by stać się oficjalnie akceptowanym miejscem publikacji artykułów będących wynikiem grantów Narodowego Centrum Nauki (tzw. ścieżka 1).

    Świeżo wydany zeszyt (t. 65, z. 2) ukazał się pod tytułem „Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie„, otwiera go artykuł wprowadzający napisany przez Annę Zatorę (UŁ) z Profesor Ewą Kraskowską (UAM). Ze wszystkimi tekstami można zapoznać się na stronie czasopisma.

    Kolejna ważna i dobra wiadomość to dołączenie do Rady Redakcyjnej sześciu nowych osób. 

    • Prof. Tatiana Czerska – Uniwersytet Szczeciński
    • Prof. Maciej Duda – Uniwersytet Szczeciński
    • Prof. Dorota Golańska – Uniwersytet Łódzki
    • Prof. Michał Kłosiński – Uniwersytet Śląski
    • Prof. Ewa Szczęsna – Uniwersytet Warszawski
    • Prof. Elżbieta Winiecka – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

    Dziękujemy Państwu za dotychczasową współpracę i przesyłamy życzenia wszelkiej pomyślności w nowym roku!

    „Zagadnienia Rodzajów Literackich. Formy kultury i teorii”
    ISSN: 0084-4446, e-ISSN: 2451-0335
    e-mail: zrl@uni.lodz.pl

  • Apel

    Apel

    Krótko — apel
  • „Avatar: istota wody” — niezła przygoda w brzuchu wieloryba

    „Avatar: istota wody” — niezła przygoda w brzuchu wieloryba

    Poszliśmy w niedzielę rodzinnie na premierowy pokaz Avatara: istotę wody, w reżyserii Jamesa Camerona (scenariusz James Cameron, Rick Jaffa, w rolach głównych m. in. Sam Worthington, Zoe Saldana, Sigourney Weaver oraz Kate Winslet i in.). To jest właściwy film, żeby powrócić rodzinnie do kin po pandemicznym kryzysie tego medium. Większość krytyków stwierdza, że powinno się ten film oglądać na największym możliwym dostępnym ekranie. Niektórzy podkreślają, że od czasów słynnego „Czarodzieja z Oz” (1939 r.) mamy po raz kolejny ucieleśnienie snów o cudownej immersyjnej podróży do świata „ponad tęczą”. Efekty specjalne filmów w 4D oraz efekty muzyczno-dźwiękowe Dolby Atmos wymagają także opuszczenia domu i pójścia do kina. Czy warto zainwestować swoje ponad trzy godziny i niemałe pieniądze? Moim zdaniem warto.

    Trailer „Avatar: The Way of Water (2022)” na YouTube

    Najłatwiej jest chwalić ten film za wspaniałe wizualne efekty specjalne, super zdjęcia wspaniałych, zwłaszcza podwodnych i morskich pejzaży (kręcone w Nowej Zelandii), nadzwyczajne użycie efektów 3 a nawet 4D (dodatkowe pchnięcia w plecy, mgiełki deszczu wodnego, podmuchy wystrzałów koło ucha, wstrząsy itd.), jak również łatwe zanurzenie się w wykreowanym świecie. Równie łatwo jednak także krytykować ten film za to, że jest chaotyczny narracyjnie, że nie ma pogłębionej kreacji bohaterów (bohaterowie są zbyt płascy, mało skomplikowani psychologicznie) i że słaby jest także przekaz dramaturgiczny. No i że sceny zwłaszcza końcowe za bardzo wydłużone zbytnio przypominają poprzedni hit produkcyjny Camerona, film Titanic.

    Gdybym chciał krytykować, to najmniej mnie przekonuje przekaz więzów krwi i kultu przodków, jednak etnograficzny pietyzm, z którym tworzy się wizualnie dwa plemiona (leśny lud i lud oceaniczny) na odległej Pandorze każe mi jednoznacznie przyklasnąć tej pięknej pochwale „natywnych ludów” i ich wiary w jedność z przyrodą. Najmniej przekonuje scena z leczeniem bohaterki chorej na coś w rodzaju epilepsji, jest to terapia magiczna, jak to bywało w okresie szamanizmu w różnych stronach świata na Ziemi. Poza tym ludzkość jest tutaj przedstawiona alegorycznie jako skonfliktowana, jednak natura tych konfliktów nie daje się zamknąć w łatwej alegorii nowoczesnej chciwości i pierwotnej, natywnej naiwności.

    Najbardziej interesuje mnie to, że film nie daje się jednoznacznie zaklasyfikować gatunkowo. Jak pisze recenzent NYT: już pierwszy „Avatar” „został osadzony w fantastycznym świecie zamieszkałym przez uduchowione niebieskie istoty dwunożne, ale nie był to dokładnie ani wyłącznie film science fiction. To był [także] rewizjonistyczny western, ekologiczna bajka, post-wietnamska alegoria polityczna – opowieść o romansie, męstwie i zemście ze śladami Homera, Jamesa Fenimore’a Coopera i „Star Treka” w swoim DNA.” Wszystko to dotyczy również „Istoty wody”, tyle że historia przenosi się z lasów Pandory na rafy i morza. Biblijny motyw nawet odnajdziemy w olbrzymich stworach przypominających nieco wieloryby. Nazywane są tulkun, szczególnie istotny jest Payakan, który nawet „połyka” młodego bohatera Lo’aka, żeby wtajemniczyć go w tajemną wiedzę o swojej przeszłości (ten wątek przypomina oczywiście Jonasza, który spędził 3 dni w brzuchu wieloryba).

    I właściwie to tak nawet robi się z tego metafora: widz zanurzając się w ten świat, zanurza się jakby na trzy godziny w brzuch wieloryba i naprawdę nic więcej nie trzeba: fabuła jest niezwykle prosta (niektórzy nawet twierdziliby że prostacka), choć akcja dynamiczna. Innymi słowy ten film poza gatunkami już wymienionymi przypomina, zwłaszcza w wersji wzbogaconej 4D, grę komputerową z niesamowitą grafiką i wciągająca akcją.

    A że fabuła prosta? No cóż, Czarodziej z krainy Oz także miał prosta fabułę. Większość gier, w które grają nasze dzieci i nasi studenci nie ma skomplikowanych fabuł. Opowiadanie fabuł to sztuka, ale sztuką także jest wciąganie w wykreowany świat. To wciąganie Cameronowi i spółce się udało bardzo dobrze.

    Trailer Disneya Avatar: The Way of Water (2022)

    fot. autorstwa Steve Jurvetson (April 18, 2016, on flickr Sigourney Weaver in Avatar 2) (CC BY 2.0)

    Przeczytałem następujące recenzje:

    King, Darryn. „How ‘Avatar: The Way of Water’ Solved the Problem of Computer-Generated H2O”. The New York Times, 16 grudzień 2022, sekc. Movies.
    Scott, A. O. „‘Avatar: The Way of Water’ Review: Big Blue Marvel”. The New York Times, 14 grudzień 2022, sekc. Movies.
    Whitten, Sarah. „«Avatar: The Way of Water» Review Roundup: See It on the Biggest Screen Possible, Critics Say”. CNBC. Dostęp 18 grudzień 2022.
    Avatar: Istota wody | Film | 2022. Dostęp 18 grudzień 2022.
    Avatar: The Way of Water. Dostęp 18 grudzień 2022.
    Digital Trends. „Avatar: The Way of Water Review: Beautifully Basic”, 16 grudzień 2022.
    Kermode, Mark, i Observer film critic. „Avatar: The Way of Water Review – a Thunderously Underwhelming Damp Squib of a Return”. The Guardian, 18 grudzień 2022, sekc. Film.

    Tatarska, Anna. „Twórca Avatara i Titanica: Nie mogłem po prostu rzucić papierami i powiedzieć, że to koniec”. wyborcza.pl. Dostęp 18 grudzień 2022.

    DN.SE. „Så bra är nya storfilmen ”Avatar. The way of water””, 14 grudzień 2022.

    Eriksson, Karoline. „Avatars story imponerar inte nu heller”. Svenska Dagbladet, 15 grudzień 2022, sekc. Kultur/Film.