Tag: COVID-19

  • Kultura zarazy

    Kultura zarazy

    Wykład 24.04.20 na temat kultury zarazy.

    Wykład pt. „Kultura zarazy” to przegląd kilku kamieni milowych na drodze rozwoju kultury europejsko-amerykańskiej związanych z wydarzającymi się w historii ludzkości wielkimi epidemiami. Prof. Płuciennik, kulturoznawca, literaturoznawca i kognitywista podzieli się także filozoficznymi refleksjami na temat roli kultury w czasach wyzwań związanych z pandemią COVID-19
  • Filozofia zarazy

    Filozofia zarazy

    Wywiad z filozofem i etykiem prof. drem hab. Pawłem Łukowem na temat ostatnich wątków filozoficznych związanych z pandemią COVID-19.

  • Czy musimy mówić o aborcji, Żydach i polowaniach w czasie zarazy?

    Czy musimy mówić o aborcji, Żydach i polowaniach w czasie zarazy?

    krótki wywiad z dr hab. Anną Rakowską-Trelą, profesorką prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu Łódzkiego na temat ostatnich tzw. obywatelskich inicjatyw legislacyjnych (o aborcji, polowaniach i mieniu żydowskim)

    protest kobiety z wyraźnymi śladami pobicia (fot. na licencji Depositphotos)
    Stara ilustracja z Żydami z Jerozolimy. Autorstwa Bida i Manini, opublikowana w Le Tour du Monde, Paris, 1860

    Myśliwy z psem o zachodzie słońca (fot. na licencji Depositphotos)
  • Surrealistyczne realia i realna władza

    Surrealistyczne realia i realna władza

    Surrealistyczne realia i realna władza

    10 lat temu 10 kwietnia Polska przeobraziła się w surrealistyczny kraj. Nagłe uderzenie samolotu o ziemię było jak dzisiejsze uderzenie koronawirusa: niczym czarny łabędź, którego nikt się nie spodziewa, a którego pojawienie się zmienia wszystkie reguły gry. Od tamtego czasu nie możemy wydobyć się surrealistycznych klimatów i surrealistycznej poetyki.

    Fot. Depositphotos. Licencja użytkowania

    W Europie surrealizm rozwijał się świetnie przede wszystkim w dwudziestoleciu międzywojennym. Chociaż jeszcze w czasie drugiej wojny światowej w 1942 r. Andre Breton pisał o surrealizmie jako o czymś aktualnym. W Polsce po drugiej wojnie światowej w czasie PRL-u pomarańczowa alternatywa nawiązywała swoją poetyką teatralną do poetyki surrealizmu. Podobnie „ruch flashmobów” w XXI wieku można byłoby wiedzieć w tym kontekście. Jednak najbardziej uderzająca jest obecność poetyki surrealistycznej w powieściach Jose Saramago, Noblisty z 1998 r., który napisał nie tylko słynne „Miasto ślepców”, ale także następujące po nim „Miasto białych kart”.

    Pewnym ważnym motywem, który przywiódł mnie do tej ostatniej książki, jest metafora zarazy, która rozprzestrzenia się w owym mieście, jest ona używana przez władze miasta, aby opisać rozprzestrzenianie się buntu w tym nienazwanym z imienia mieście. Bardzo znamienne, że recenzja z tej książki Saramago autorstwa innej powieściopisarki Ursuli le Guin nosi tytuł „zaraza (albo plaga) pustych kart do głosowania”.

    Tytuł powieści Saramago to w oryginale Ensaio sobre a Lucidez (czyli esej o klarowności, przejrzystsci), co po angielsku oddane jest po prostu jako Seeing (widzieć…). (2006. translated by Margaret Jull Costa, 352pp, Harvill Secker).

    Przyjmując nagrodę Nobla, Saramago, nazywając siebie „uczniem”, powiedział: „Uczeń pomyślał: „jesteśmy ślepi ” i usiadł, i napisał Ślepotę („Blindness” po angielsku, ale „Miasto ślepców” po polsku, „Esej o ślepocie” po portugalsku „Ensaio sobre a Cegueira”), aby przypomnieć tym, którzy mogą ją przeczytać, że wypaczamy rozum, gdy poniżamy życie, że ludzka godność jest obrażana codziennie przez potężnych naszego świata, że uniwersalne kłamstwo zastąpiło mnogie prawdy, że człowiek przestał szanować siebie, gdy stracił szacunek u swoich bliźnich ”.

    Ślepcy byli o szaleństwie władzy.

    Klarowność jest także o szaleństwie. Historia zaczyna się od tych zwykłych obywateli, którzy jeszcze nie tak dawno odzyskali wzrok i spokojne codzienne życie, robiąc coś, co wydaje się zupełnie niezwiązane z widzeniem lub jego brakiem. Jest dzień głosowania. Surrealistyczna jest atmosfera powieści od samego początku, od kiedy śledzimy zbieranie się obwodowej komisji wyborczej w wielkim deszczu, wręcz oberwaniu chmury, które trwa i trwa. Nikt nie przychodzi głosować, a właściwie, mała garstka, narasta podejrzenie, iż frekwencja będzie rekordowo niska i może trzeba będzie głosowanie powtórzyć.

    W końcu nagle następuje cud: popołudniu przychodzą obywatele jakby razem przebudzeni jakąś falą i głosują, głosują, ustawiają się w kolejkach i głosują. Przedłużyć trzeba godziny głosowania aż do północy, bo takie kolejki do głosowania. Jednak w nocy okazuje się straszliwa prawda: od 83% głosów obywateli w urnach są białe kartki.

    Władza podejrzewając spisek wprowadza najpierw stan wyjątkowy a potem stan wojenny. Specjalni agenci wychodzę do miasta, aby szpiegować i dowiadywać się, kto mógł zorganizować ów spisek.

    Nie chciałbym zdradzać puenty, trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że miasto ślepców i miasto białych kart to jest dyptyk tworzący jedną całość.

    Surrealistyczne jest też narracja z bardzo przedziwną interpunkcją, właściwie narracja płynie przelewając się przez czytelnika i ma ona moc hipnotyczną. Strumień świadomości. Strumień widzenia.

    Surrealistyczny kraj. Surrealistyczne głosowanie w surrealistycznych warunkach. Tylko władza i jej okrucieństwo są niezwykle realne. 

    Miasto pustych kart, to druga powieść w dyptyku Saramago, tworzy całość z Miastem ślepców. Obie powieści surrealistyczne w poetyce traktują o szaleństwie władzy.
    Fot. Depositphotos, licencja użytkowania.
  • Zaraźliwe wybory

    Zaraźliwe wybory

    Wywiad z dr hab. Anną Rakowską-Trelą, profesor prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Łódzkim, z dnia 7 kwietnia 2020 na temat ostatnich zmianach w prawie wyborczym w Polsce.

  • „Wybory w środku pandemii staną się ponurym żartem”

    „Wybory w środku pandemii staną się ponurym żartem”

    Ja się ciągle uczę, czytam gazety i się uczę. Sięgam po aplikację Duolingo w smartfonie i się uczę.

    Fot. Licencja Depositphotos.
    Fragment artykułu z Dagens Nyheter dzisiaj 5.04.20 godz. 17:32. Tak nas widzą. Michael Winiarski: „Wybory w środku pandemii staną się ponurym żartem”

    Dzisiaj postanowiłem poćwiczyć się w przekładzie z języka szwedzkiego. Dagens Nyheter opublikował dzisiaj artykuł o sytuacji w Polsce i postanowiłem poćwiczyć się w tłumaczeniu maszynowym. Skorzystałem z programów i poprawiłem je. Efekt nie jest bardzo zachwycający, ale dobrze jest się ciągle doskonalić. Szybkość jest ważna, ale jakość także.

    Ja się ciągle uczę, czytam gazety i się uczę.

    OTO TO MOJE TŁUMACZENIE, proszę o uwagi. Ja się ciągle uczę…

    W poniedziałek polski parlament zagłosuje nad ustawą, która oznacza, że wybory prezydenckie w dniu 10 maja powinny odbyć się tylko w głosowaniu korespondencyjnym. Jeśli propozycja zostanie odrzucona, prawicowy rząd może się rozpaść. Zagraniczny komentator DN Michael Winiarski odpowiada na trzy pytania o to, co to znaczy.

    Dlaczego rządzący Polską chcą wyborów prezydenckich w trakcie szalejącej epidemii koronawirusa?

    • Z powodów czysto politycznych. Rządząca prawicowa i nacjonalistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz jej lider Jarosław Kaczyński postrzegają pandemię koronawirusa jako stosowną okazję do uzyskania władzy absolutnej. Dlatego chcą teraz przeprowadzić wybory za wszelką cenę – jest to szansa, która może nigdy nie wrócić. W tej sytuacji UE też nie będzie się tym przejmować. Wzorem do naśladowania jest premier Węgier Viktor Orban, który wykorzystał kryzys koronawirusa, by uchwalić ustawę, dającą mu uprawnienia dyktatorskie. PiS twierdzi, że partia chroni demokrację i że głosowanie korespondencyjne powinno oznaczać, że wybory nie będą stanowić ryzyka infekcji. Opozycja uważa, że Kaczyński jest w trakcie próby zamachu stanu. Dlatego największa partia opozycyjna Platforma Obywatelska (PO) wzywa obywateli do bojkotu wyborczego 10 maja,

    Polska jest w dużej mierze sparaliżowana epidemicznym kryzysem. Czy wybory mogą być zatem uczciwe i wolne oraz uznane za legalne?

    • Nie, tak odpowie każdy bezstronny sędzia. Wybory takie staną się jak ponury żart, podobnie jak w czasach komunizmu, kiedy istniała tylko jedna partia. Ponadto zmiana prawa wyborczego na więcej niż sześć miesięcy przed wyborami jest niezgodna z Konstytucją. Tylko obecny prezydent Andrzej Duda prowadzi kampanię wyborczą, a kandydaci opozycji są niewidoczni w państwowych mediach. Większość ekspertów, zarówno medycznych, prawnych, jak i politycznych, uznawała w ciągu ostatnich 24 dni za oczywiste, że wybory prezydenckie nie mogą i nie powinny zostać przeprowadzone 10 maja. Tak też sądzi 90 procent Polaków. Frekwencja będzie historycznie niska, może nawet 10 procent. Nie jest możliwe stworzenie bezpiecznego i wiarygodnego sposobu głosowania z ludnością w kwarantannie – i to Poczta Polska zajmie się głosowaniem, a nie komisje wyborcze. Tak więc prezydent, który „wygra”, zyska wyjątkowo niską legitymację.

    Jaka jest alternatywa?

    • Wybory mogą zostać przełożone. Wyglądało to tak, jakby już mogło się tak stać. Jarosław Gowin i jedna z koalicyjnych partii rządowych, powiedziały już w piątek, że nie zgodzi się na wybory 10 maja. Jego propozycja polegała na przesunięciu wyborów na dwa lata i przedłużeniu kadencji prezydenta Andrzeja Dudy z pięciu do siedmiu lat. Stawia to Kaczyńskiego w trudnej sytuacji; bez 18 posłów Gowina rząd PIS traci większość.
    • Ale w ten weekend ujawniono informacje, że Gowin mógł zmienić danie i poprze ustawę PiS o wyborach 10 maja drogą głosowania pocztowego. Rząd PIS przetrwa wówczas kryzys. Chyba że nastąpi polityczne trzęsienie ziemi o nieprzewidzianych konsekwencjach.

    Tak to właśnie wygląda moje tłumaczenie. Możecie mnie poprawiać. Szczególnie tę metaforę: „wybory w środku epidemii będą jak ponury żart”. Jestem otwarty, ja się ciągle uczę.

    Fot. licencja Depositphotos
  • Teoria zemsty nietoperza i przekoksowania świata

    Teoria zemsty nietoperza i przekoksowania świata

    Olga Tokarczuk wywołała burzę w mediach społecznościowych swoją publikacją w FAZ, bo wskazała swoim zwyczajem na przełomowość tego szoku, który przechodzimy w okresie pandemii COVID-19. (‘Olga Tokarczuk: Nadejdą nowe czasy’. 2020. TheFad.pl – Polska i Świat. Opinie i komentarze. 1 April 2020.)

    Zgadzam się z Noblistką w jej konstatacji, że „na naszych oczach rozwiewa się jak dym paradygmat cywilizacyjny, który nas kształtował przez ostatnie dwieście lat: że jesteśmy panami stworzenia, możemy wszystko i świat należy do nas.

    Nadchodzą nowe czasy.”

    Ton jej wypowiedzi zgadza się z jej dotychczasowymi literackimi kreacjami, także z jej rozpoznaniami w słynnym wykładzie noblowskim o „czułym narratorze”.

    „Świat umiera, a my nawet tego nie zauważamy. Nie zauważamy, że świat staje się zbiorem rzeczy i wydarzeń, martwą przestrzenią, w której poruszamy się samotni i zagubieni, miotani czyimiś decyzjami, zniewoleni niezrozumiałym fatum, poczuciem bycia igraszką wielkich sił historii czy przypadku.” (‘Coś jest ze światem nie tak – mowa noblowska Olgi Tokarczuk’. n.d. wyborcza.pl. Accessed 8 December 2019).

    Wszyscy byliśmy (jesteśmy, wciąż?) biegunami, którym wydaje się, że przez przyśpieszenie naszych podróży, naszego nieustannego ruchu, możemy zapobiec złu. Andrzej Franaszek kiedyś przyrównał jej „Biegunów” do katastroficznego filmu z lat 80-tych XX wieku Godfreya Reggio, Koyaanisqatsi (1982). (Franaszek, Andrzej. n.d. ‘“Bieguni” Olgi Tokarczuk. W Tej Powieści Znajdziecie Świat, Który Zachwyca i Przeraża Swoją Bujnością [FRANASZEK]’. Accessed 28 November 2018.)Wydaje nam się, że poprzez swoje zabieganie i loty, nawet w kosmos, możemy stać się lepsi. W FAZ Tokarczuk napisała: „Dla mnie już od dłuższego czasu świata było za dużo. Za dużo, za szybko, za głośno.”

    Ale nade wszystko jesteśmy jako panowie stworzenia pyszałkami, lekceważymy świat natury, co jest wyraźnie i dowcipnie pokazane w jej quasi-kryminalnej powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. To tam mamy humorystycznie i gotycko przedstawioną „zemstę dzikiego świata natury” na pysznym i zarozumiałym człowieku. Świetnie pokazała tę powieść Agnieszka Holland w „Pokocie”. (Pokot)

    Olga Tokarczuk w swoim ostatnim szkicu nie napisała jednak czegoś, co wydaje mi się bardzo istotne. O teorii wyjaśniającej powstanie pandemii, którą ktoś już nazwał teorią „zemsty nietoperza”. Nie chcę podtrzymywać zabobonów dotyczących tego zwierzęcia, ale ciekawa jest jego symbolika i historia jej percepcji przez ludzkość. (Chudoliński, Michał. n.d. ‘Symbolika nietoperza. W otchłani przesądów – Gotham w Deszczu’.Accessed 5 kwietnia 2020)

    Dzisiaj naukowe opracowania wskazują, że ludzkość doznała szoku koronawirusowego prawdopodobnie przez mutacje, któremu poddany został koronawirus przede wszystkimi żyjący z nietoperzami — takie przekonanie może być dzisiaj naukowo uzasadnione. Te mutacje według specjalistów epidemiologów mogły stać się możliwe przez jeszcze innych „nosicieli”, z którymi nietoperze mogły się zetknąć na jednym z tzw. „mokrych targów”, na których „mieszają się płyny ustrojowe zwierząt, które w naturze by się nie spotkały”. „Mokry targ” to jest transgatunkowa rzeźnia bogatych.

    W ostatnio przeze mnie obejrzanym, genialnie wyreżyserowanym i nakręconym „Obywatelu Jonesie” mamy kluczową scenę, kiedy dziennikarz podczas wywołanego przez Stalina głodu ukraińskiego (1931-33) odkrywa, że mięso, którym poczęstowały go osamotnione dzieci w jednej z wiosek ukraińskich, jest mięsem ich brata „Koli”, który leży martwy przed domem. „Obywatel Jones” wymiotuje. Silna scena. „Mieszkańcom okradzionym przez stalinowskich rabusiów ze wszystkiego, co można uznać za żywność, została tylko trawa, kora drzew, psy, koty, ciała dzieci, mięso sąsiada, jeśli udało się go podstępnie zabić” (Wacław Radziwinowicz, opinia na okładce książki Ann Applebaum, Czerwony głód, 2018).

    „Mokry targ” nie jest wynikiem głodu, to mięso tam sprzedawane jest dla bogatych i pławiących się w luksusie i ekstrawagancji.

    Muszę powiedzieć, że jakoś nie bardzo mam dzisiaj ochotę na mięso. I nie dlatego, że boję się zarazić. Tak to przecież nie działa. Tylko naprawdę ten styl rzeźni i koksowania, którym żyła ludzkość od ostatnich dwustu lat jest chyba jakimś obłędem. Może czas na opamiętanie? Może powinniśmy teraz przemyśleć naszą strategię po kryzysie pandemii? No bo niektórzy już planują dorzucanie węgla do tego pieca, żebyśmy nadrobili straty, żebyśmy dopędzili uciekający cień… (dzięki Marcinie za tę metaforę…) A tutaj może trzeba szybko wypracować jakąś globalną nową strategię, żeby po szoku nie było jak zwykle, tylko że z większym rozmiarem nieszczęścia, większą ilością bezrobotnych, splajtowanych, chorych, umierających… Na razie odżyły stare demony nacjonalizmów, separatyzmów, autotytaryzmu i innych tradycjonalizmów, wspartych przez najnowsze technologie. Może jednak nauka wypływająca z kryzysu powinna być inna?

    Nie dorzucajmy ponownie węgla do tej maszyny, zemsta nietoperza powinna nas czegoś nauczyć… Ten batman staje się jokerem…

    Odkryłem ostatnio punk rockowy utwór albumu Zemsta nietoperza

    Zobacz, wstaje świt

    Półukryty wymiar odkrywa świat

    Cienie wielkich miast pokazują się

    Pośród mas

    Zobacz, wstaje świt

    On do życia budzi nas

    Ale cienie starych drzew

    Zasłaniają czas

    Zobacz, wstaje świt

    Ale słońce nie wychodzi

    Chmury otoczyły nas

    Gaśnie światło

    Zobacz, wstaje świt

    Lecz odchodzi zaraz stąd

    Nie dosięgnie światła gwiazd

    Zanika świat

    Zanika świat

    Ciekawy jestem jak bardzo możemy się przejąć racjonalnie tym zgaszeniem świata… Czy powrócimy na zwykłe tory? Mam myśli pasyjne…

    PS. 3 kwietnia 2022. Ukazuje się książka, w której autorzy analizują różne hipotezy dot. pandemii CoVID 19, w tym także hipotezę o laboratorium w Wuhan jako źródle zakażenia. We wszystkich jednak hipotezach kontakt z nietoperzami jest jak najbardziej prawdopodobny. Ennart, von Hall, Virus Varning, 2022.

  • Zaraźliwe cyfrowe filozofowanie

    Krótka rozmowa prof. Jarosława Płuciennika i dr Katarzyną Lazari-Radek (Uniwersytet Łódzki) i prof. dr hab. Pawłem Łukowem (Uniwersytet Warszawski) na temat zagadnień etycznych związanych z obecną pandemią. #covid-19 #pandemia #epidemia #koronawirus #filozofia #etyka #katarzynalazariradek #pawellukow #jaroslawpluciennik #uniwersytetlodzki #uniwersytetwarszawski

  • Przypomnienie

    Przypomnienie

    Picturesque beaches of amazing Iceland.

    Sven Hillert napisał dzisiaj wiersz

    Do wszystkich, którzy mówią o nabożeństwie
    i tych z nas, którzy nie mogą przyjść na nie
    przypomnienie:

    Bóg znajduje się na wysokości i jednako w głębokości.
    Życie jest w duszy i nie tylko w ciele.
    Wiara znajduje się w Kościele i reszcie świata.
    Nadzieja jest sprawiedliwa, a jeszcze bardziej słowna.
    Odwaga znajduje się na spotkaniach i wokół domów.
    Siła jest przy władzy, a przede wszystkim u dzieci.
    Łaska jest w niebie i wszędzie na ziemi.
    Posłuchaj piosenki i żyj tam, gdzie jesteś.

    Oryginalny tekst:

    Till alla oss som pratar om gudstjänst
    och dem av oss som inte kan komma…
    en påminnelse:

    Gud finns i höjden och likafullt i djupet.
    Liv finns i själen och inte minst i kroppen.
    Tro finns i kyrkan och resten utav världen.
    Hopp finns i mässan och ännu mer i orden.
    Mod finns i möten och runt omkring i hemmen.
    Kraft finns i makten och allra mest i barnen.
    Nåd finns i himlen och överallt på jorden.
    Lyssna till sången och lev där du är.

  • Stan nadzwyczajny — wywiad z dr hab. Anną Rakowską-Trelą, prof. prawa konstytucyjnego i wyborczego na Uniwersytecie Łódzkim

    Stan nadzwyczajny — wywiad z dr hab. Anną Rakowską-Trelą, prof. prawa konstytucyjnego i wyborczego na Uniwersytecie Łódzkim

    Wywiad z dr hab. Anną Rakowską-Trelą, profesorką konstytucjonalistką z Uniwersytetu Łódzkiego