Tag: czasopisma naukowe

  • Transmedialne narracje drugoosobowe — panel dyskusyjny

    Transmedialne narracje drugoosobowe — panel dyskusyjny

    Zapraszam serdecznie 9 marca 2023 na spotkanie z okazji publikacji nowego numeru naszego czasopisma. Tym razem zeszyt 4 2022 poświęcony jest Transmedialnym narracjom drugoosobowym. W panelu dyskusyjnym wybitni specjaliści. Można dołączyć albo na Zoom, wtedy z możliwością aktywnego uczestnictwa z pytaniami, albo jako widz na Facebooku, w transmisji na żywo…

    EDIT: tutaj zapraszam do obejrzenia zapisu na YouTube

    Transmedial second person narrative

    Special conference on the occasion of publishing a special issue of the Problems of Literary Genres 2022/4 about second person narrative in literature and media… Special guests and editors of the issue (Magdalena Rembowska-Płuciennik, Polish Academy of Sciences and the Humanities, Warsaw, and Joanna Jeziorska-Haładyj, University of Warsaw) speaking: Sandrine Sorlin, Paul Valery University, France, Pernille Meyer Aarhus University, Denmark, Denise Wong Queen Mary University of London, United Kingdom, Michał Kłosiński Silesian University, Agnieszka Przybyszewska, University of Lodz

    EDIT: tutaj do odsłuchania na Spotify

    Link do wydarzenia na Facebooku:

  • Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie

    Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie

    z przyjemnością informuję, że rok 2023 rozpoczynamy publikacją kolejnego numeru „Zagadnień Rodzajów Literackich” oraz dobrymi wieściami.

    Nasze czasopismo zostało przyjęte do bazy Directory of Open Access Journals (DOAJ), od grudnia jest także indeksowane w katalogu Sherpa Romeo. Cieszymy się, że jesteśmy coraz lepiej widoczni wśród innych czasopism naukowych i „otwarci”, tym bardziej, że obecność w bazie DOAJ wystarcza, by stać się oficjalnie akceptowanym miejscem publikacji artykułów będących wynikiem grantów Narodowego Centrum Nauki (tzw. ścieżka 1).

    Świeżo wydany zeszyt (t. 65, z. 2) ukazał się pod tytułem „Kulturotwórczy potencjał dyskursu o rodzinie„, otwiera go artykuł wprowadzający napisany przez Annę Zatorę (UŁ) z Profesor Ewą Kraskowską (UAM). Ze wszystkimi tekstami można zapoznać się na stronie czasopisma.

    Kolejna ważna i dobra wiadomość to dołączenie do Rady Redakcyjnej sześciu nowych osób. 

    • Prof. Tatiana Czerska – Uniwersytet Szczeciński
    • Prof. Maciej Duda – Uniwersytet Szczeciński
    • Prof. Dorota Golańska – Uniwersytet Łódzki
    • Prof. Michał Kłosiński – Uniwersytet Śląski
    • Prof. Ewa Szczęsna – Uniwersytet Warszawski
    • Prof. Elżbieta Winiecka – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

    Dziękujemy Państwu za dotychczasową współpracę i przesyłamy życzenia wszelkiej pomyślności w nowym roku!

    „Zagadnienia Rodzajów Literackich. Formy kultury i teorii”
    ISSN: 0084-4446, e-ISSN: 2451-0335
    e-mail: zrl@uni.lodz.pl

  • Z listą czasopism zostaliśmy jak ten Himilsbach z angielskim?

    Z listą czasopism zostaliśmy jak ten Himilsbach z angielskim?

    Jan Hilmilsbach (1931-1988) (fot. Renata Pajchel – scanned from „ty i ja” monthly, January 1972, Warsaw, Poland), dom. publiczna.

    Z listą czasopism zostaliśmy jak ten Himilsbach z angielskim…

    Posłuchaj podcastu tutaj albo tutaj na YouTube

    Marzec 1665. Połowa XVII wieku. Narodziny nowożytności… porównywalne z narodzinami sfery publicznej, o której pisał niemiecki filozof Jurgen Habermas.

    „Philosophical Transactions” to pierwsze i najdłużej wydawane czasopismo naukowe na świecie. Zapoczątkował je w marcu 1665 Henryk Oldenburg (ok. 1619-1677), pierwszy sekretarz Królewskiego Towarzystwa Naukowego, który pełnił funkcję wydawcy i redaktora.

    Jestem redaktorem czasopisma naukowego już od kilkunastu lat, jestem też redaktorem naczelnym. Zaszczytna i prestiżowa funkcja. Zwłaszcza jeśli zestawić z ten fakt z tym legendarnym początkiem czasopiśmiennictwa naukowego.

    Czasopisma były wytworem mediów. Tym konkretnym medium stwarzającym je był druk na papierze. Nawet praca naukowa opublikowana w czasopiśmie w języku angielskim nosi nazwę taką samą jak nośnik medium: „paper”. „A paper on paper”.

    Od czasu „Struktury rewolucji naukowej” Thomasa Kuhna wiemy, że naukach przyrodniczych najważniejsze sprawy dzieją się w artykułach, nie książkach. Artykuły te w niektórych dyscyplinach miewają bardzo krótki format np. 4-7 stron.

    W naukach przyrodniczych publikacje książkowe są albo dla emerytowanych profesorów, albo dla popularyzatorów. Inaczej dla humanistów: format książki umożliwia i wymaga kompletnie różnych kompetencji i umiejętności, które mogą się ujawnić właśnie w formacie książki.

    Od długiego czasu naukowcy korzystają z dobrodziejstw publikacji online, w Internecie. Mało tego, coraz większym wzięciem cieszy się idea otwartości, co za tym idzie, żeby zapoznać się z pracą naukową wystarczy odnaleźć w otwartym dostępie artykuł w formie elektronicznej, o który idzie. Czasami od lat 80-tych XX jeszcze wieku niektórzy autorzy publikowali w otwartym dostępie swoje artykuły w wersji, które wysyłali do czasopism. Wersja opublikowana często różniła się od takiej wersji, ale jeśli ktoś miał szczęście, niekoniecznie różnice musiały być duże. Dobra nauka za darmo w zasięgu ręki dla każdego.

    Wraz z rozwojem idei otwartości i wraz z rosnącymi rozmiarami wielkiego magazynu danych, jakim jest między innymi Internet, pojawiła się idea publikacji danych badawczych. I tutaj zarysowuje się jednocześnie wielka perspektywa rozwojowa i zarazem problem. Wiele artykułów naukowych mogłoby być lepiej ocenionych, gdyby zarówno recenzenci, jak i konkurenci mięli dostęp do danych badawczych. (Wielu oszustw także można byłoby uniknąć.)

    Dlatego między innymi pojawiła się dzisiaj na stronach brytyjskiego „Guardiana” propozycja młodego psychologa z Londynu, aby „odesłać na emeryturę” pojęcie artykułu naukowego i zastąpić go pojęciem „internetowej strony z notatnikiem, łączącej dane, kod i interpretację. (Ritchie, S. (2022, kwiecień 11). The big idea: Should we get rid of the scientific paper?

    Stuart Ritchie argumentuje, że „osiągnęliśmy zdumiewający postęp w tak wielu dziedzinach nauki, a mimo to nadal grzęźniemy w starym, wadliwym modelu badań publikacyjnych.” Dodaje, że niektóre dziedziny nauki już zmierzają w kierunku, który tu opisał: używania katalogów (repozytoriów) internetowych zamiast czasopism – „żywych dokumentów zamiast żywych skamieniałości.”

    Autor wystąpienia kończy wezwaniem: „Czas, aby reszta nauki poszła w ich ślady.” Stuart Ritchie jest psychologiem i wykładowcą w Centrum Psychiatrii Społecznej, Genetycznej i Rozwojowej w King’s College London.

    Problemów jest wiele, najważniejsze widzę trzy: 1) dane badawcze np. w medycynie to kompletnie różna sprawa od danych badawczych np. w archeologii czy — nie przymierzając — badaniach nad kulturą; to generuje inne problemy, także metodologiczne, istnieją metody ilościowe i jakościowe np.; 2) dane badawcze różnych rozmiarów muszą być składowane na serwerach, których utrzymanie nie jest darmowe, potrzeba też rosnących lawinowo hipergigagodzin energii do utrzymania i chłodzenia tych serwerowni; to z kolei nasuwa pytania o źródła finansowania takich „publikacji”; 3) format artykułu wykuwany przez stulecia to pewna kultura myślenia i argumentacji; wiedzą o tym świetnie użytkownicy języka angielskiego, przyzwyczajeni do dyscypliny komponowania. Każda dyscyplina ma tutaj nieco inne standardy.

    Propozycja Stuarta Ritchiego– tyleż rewolucyjna, co oczywista i stwierdzająca pewien stan rzeczy w wybranym wycinku rzeczywistości — wysłania na emeryturę artykułu naukowego — stawia polską reformę Gowina jakby w dziwnym świetle: ta polska punktoza, ocena dorobku naukowego i jakości pracy naukowej jednostek na podstawie opublikowanych głównie artykułów we wskazanych przez ministerstwo czasopismach to jakby „Himilsbach z angielskim, jak ten…”

    Lista czasopism została kompletnie skompromitowana przez ręczne „korekty” Czarnka. Nie dość, że już lista Gowina była wadliwa, to na dodatek jej podstawa ideowa okazuje się anachroniczna… nijak manipulacje Czarnka tego nie niwelują. Wrażenie Himilsbacha pozostaje w mocy.

  • Kryzys i katastrofa

    Kryzys i katastrofa

    Uwaga! Uwaga!



    Nowy numer Zagadnień Rodzajów Literackich (kliknij tutaj)


    Mam przyjemność współredagować z panią doktor Anną Barcz ten wyjątkowy zeszyt poświęcony kryzysowi i katastrofie w kulturze. 


    Wyjątkowo aktualny i zaangażowany w dzisiejszość zeszyt. 


    Sześć rozpraw naukowych, kilka esejów, materiały do słownika rodzajów literackich, dwie recenzje naukowe, a także wspaniała Interdyscyplinarna dyskusja na temat katastrofy i kryzysu.


    Mam przyjemność przedstawić zeszyt z wyjątkowymi autorami rozpraw oraz wyjątkowymi gośćmi panelu dyskusyjnego włącznie z prymaską Szwecji arcybuskupką Antje Jackelen, profesorem kognitywistyki Peterem Gardenforsem, Arne Melbergiem i innymi wybitnymi naukowcami. 


    Zapraszam do lektury całego zeszytu, jak i poszczególnych artykułów
  • Bezprecedensowe zjednoczenie w obliczu katastrofy

    Bezprecedensowe zjednoczenie w obliczu katastrofy

    Jak donosi dzisiaj The Guardian:

    Zniszczenie pożarami (fot. Depositphotos)

    Ponad 200 czasopism traktujących o zdrowiu wzywa do podjęcia pilnych działań w związku z kryzysem klimatycznym

    Artykuł redakcyjny w publikacjach na całym świecie ma wzywać przywódców do podjęcia działań w celu powstrzymania „największego zagrożenia dla zdrowia publicznego”.

    Zjednoczenie takie tak wielu czasopism jest bez precedensu! Oczywiście ma związek z COP-26 w Glasgow w listopadzie br.

    Przeczytać można:

    „Przed tymi kluczowymi spotkaniami my – redaktorzy czasopism poświęconych zdrowiu na całym świecie – wzywamy do podjęcia pilnych działań w celu utrzymania średniego wzrostu temperatury na świecie poniżej 1,5°C, powstrzymania niszczenia przyrody i ochrony zdrowia.”

    „Nauka jest jednoznaczna; globalny wzrost o 1,5 °C powyżej średniej sprzed epoki przemysłowej oraz ciągła utrata różnorodności biologicznej stwarzają zagrożenie dla zdrowia i katastrofalne szkody, których nie będzie można odwrócić.”

    Źródło Guardian

    Początek artykułu w Guardianie (fot. JP)

    Greta Thunberg wyraźnie zadowolona z tego zjednoczenia sił. Dzieli się wieściami na portalach społecznościowych . Nie dziwota. Też się dzielę…

    Zrzut z Twittera Grety Thunberg (fot. JP)