Tag: akademia

  • Powszechne użycie generatywnych botów w świecie akademickim

    Powszechne użycie generatywnych botów w świecie akademickim

    Poznan, Poland, January 25, 2023: ChatGPT headline news across international media with OpenAI, chat gpt ai bot. Abstract concept of news titles on noise displays. TV glitch effect 3d illustration.

    Artykuł Jacka Grove’a w Times Higher Education, zatytułowany „Użycie AI w badaniach jest powszechne, ale brak zaufania nadal wysoki”, omawia wyniki badania przeprowadzonego przez Oxford University Press (OUP). Ankieta, w której wzięło udział ponad 2300 naukowców, wykazała, że trzy czwarte badaczy rutynowo korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji (AI), takich jak tłumaczenia maszynowe i chatboty, a także wyszukiwarki i narzędzia badawcze zasilane AI. AI jest najczęściej wykorzystywana do odkrywania, edytowania i podsumowywania istniejących badań.

    Jednakże, badanie ujawniło również niski poziom zaufania do firm technologicznych, które tworzą te narzędzia. Tylko 8 procent badanych ufa, że firmy te nie będą wykorzystywać danych badawczych bez zgody, a jedynie 6 procent wierzy, że firmy te spełnią wymagania dotyczące prywatności i bezpieczeństwa danych. Obawy te są szczególnie widoczne w kontekście rosnącego niepokoju w branży wydawniczej, że narzędzia AI mogą kopiować i reprodukować teksty akademickie bez odpowiedniego przypisania, co może podważyć normy dotyczące praw autorskich i własności intelektualnej.

    Według badania OUP, około trzy piąte naukowców uważa, że użycie AI w badaniach może osłabić ochronę własności intelektualnej i prowadzić do nieodpowiedniego uznania autorów za ich pracę. Ponadto, 25 procent badanych sądzi, że AI może zredukować potrzebę krytycznego myślenia, co może negatywnie wpłynąć na rozwój tych kluczowych umiejętności w przyszłości.

    David Clark, dyrektor zarządzający działu akademickiego OUP, podkreślił, że badanie to pomoże wydawnictwu zrozumieć, jak naukowcy postrzegają generatywną AI i jej zastosowanie w ich pracy. OUP planuje współpracować z autorami badań oraz szeroką społecznością badawczą, aby ustanowić jasne standardy dotyczące ewolucji tych technologii. Clark zaznaczył również, że OUP aktywnie współpracuje z firmami rozwijającymi modele językowe, aby odpowiedzialnie wykorzystywać AI w sposób, który poprawi wyniki badań i uzna kluczową rolę naukowców.

    Ankieta poruszyła także kwestie polityki instytucjonalnej wobec AI, wskazując, że prawie połowa (46 procent) badanych stwierdziła, że ich instytucja nie ma żadnej polityki dotyczącej AI.

    Wydaje mi się, że uniwersytety ma całym świecie i świat nauki w ogólności musi jak najszybciej wypracować standardy dotyczące użycia AI, ale także naciskać na polityków, aby Ci obserwowali wielkie koncerny zaangażowane w tworzenie generatywnych botów, nazywanych sztuczną inteligencją (AI) i wykorzystywanie danych przez nie. Także moich i Twoich danych, drogi czytelniku, droga czytelniczko…

    PS. W mediach społecznościowych zadano mi pytanie, czy uczeni akademicy są jeszcze światu potrzebni… moim zdaniem jak najbardziej, to że korzystają z botów nie oznacza, że niczego poza tym nie robią. Osobną sprawą jest nauka krytycznego korzystania z mediów elektronicznych, newsów itd. od przedszkola po uniwersytet. To badanie wskazywało także na zaniepokojenie możliwym obniżeniem rangi krytycznego myślenia w społeczeństwie.

  • Uczelnia za głosy Kukiz15?

    Uczelnia za głosy Kukiz15?

    Ilustracja korupcji (lic. Depositphotos)

    Ustawa siłowo uchwalona w polskim Sejmie 11 sierpnia 2021 z pogwałceniem reguł praworządności jest ciosem w demokrację i wolne media. Nie ma co do tego wątpliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego niszczy stację telewizyjną będącą w pewnym sensie współczesnym „Głosem Ameryki” w Polsce (starsi pamiętają jeszcze „Radio Wolną Europę”), ale głosem na wskroś polskim i dla wielkiej grupy Polaków. Dlatego protestowałem, protestuję i będę protestował przeciwko manipulacji i bezprawiu, które dokonały się wczoraj w polskim parlamencie.

    Jednak w cieniu tych ważkich wydarzeń (finalizowany pełzający zamach stanu pod władzą Kaczyńskiego i oddanemu mu PiS) dzieje się też sporo w obszarze szkolnictwa wyższego.

    Jak donosi Gazeta Wyborcza, ustawa przekształcająca Uczelnię Państwową im. Szymona Szymonowica w Akademię Zamojską w ubiegłym tygodniu została odrzucona przez Senat. W środę 11 sierpnia 2021 podczas oburzających głosowań w Sejmie, posłowie odrzucili uchwałę Senatu. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

    Uczelnia, o którą idzie, powstała w Zamościu w 2005 roku jako zwykły PWSZ. Od 1 września 2019 roku PWSZ w Zamościu zmieniła nazwę na: Uczelnia Państwowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu. Na mocy rozporządzenia ministra. Szymon Szymonowic to jest wielki patron z renesansowego Zamościa, świetnie pasują te tradycje do świata akademii.

    Ta szkoła wyższa — prowadząca przede wszystkim kilka studiów licencjackich i pielęgniarstwo magisterskie — nie podaje na swojej stronie żadnych informacji na temat liczby studentów i pracowników. Jest sporo promowania studiów podyplomowych. Domyślam się, że studentów i pracowników jest tam niewiele.

    Zmiana na Akademię jest dokonana z pogwałceniem obowiązującego — niedobrego co prawda, ale jednak — polskiego prawa, które umożliwia korzystanie z zaszczytnego miana Akademii (słowo z języka greckiego odnoszone czasami do całości świata uniwersytetów) tylko uczelniom mogącym doktoryzować w co najmniej dwóch dyscyplinach naukowych.

    Problem tylko pozornie nie ma związku z uchwaleniem LexTVN. Śmiem twierdzić, że ta sprawa mogła być jedną z kart przetargowych, aby korumpować politycznie reprezentantów KUKIZ’15.

    Co ciekawe, jak można poczytać w Gazecie Wyborczej, ustawę tworzącą nową uczelnię forsował zamojski poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko – ten sam, który w środę przyczynił się do reasumpcji głosowania, ten sam, który tłumaczył jeszcze przed kamerami, że przecież „nikt nie umarł”. A potem zagłosował za anty-TVN-owską ustawą.

    Dzieje się to w sytuacji fatalnego położenia finansowego wielu już istniejących akademii i uniwersytetów. Ale autorzy tłumaczą, że akademię trzeba stworzyć, bo mamy Ojczyznę w niebezpieczeństwie. Larum grają! Trzeba wzmocnić Naród i Państwo. Grozi im „bardzo mocny atak na tożsamość kulturową i cywilizacyjną Polek i Polaków”. Misja nowej Akademii ma być wyrażona w dewizie: „Bóg, Honor i Ojczyzna”.

    Jednym słowem: powstanie akademia od akademii patriotycznych i kolejna szkoła wyższa podporządkowana jednej instytucji religijnej. Państwowa akademia, której rektorem ma ponoć zostać słynny pan Skrzydlewski, doradca ministra Czarnka, ten, który zasłynął powiedzeniem o umacnianiu „cnót niewieścich” u współczesnych „dziewcząt i kobiet”.

    Nie potrafię ukrywać swojego oburzenia: finanse publiczne służą korupcji politycznej i niszczeniu kultury uniwersyteckiej. Najpierw cios zadała ustawa Gowina, teraz kończy dzieło przywódca talibów w PiS — minister Czarnek.

    Kukiz15 został obdarowany za pośrednictwem Jarosława Sachajki? Czy to jest korupcja polityczna kosztem świata akademickiego?

    W cieniu zamachu stanu, przestępstwa urzędniczego marszałek Witek, podeptania parlamentaryzmu dokonało się prawdopodobnie także podeptanie prawa o szkolnictwie wyższym, ale nade wszystko kolejne upodlenie świata akademickiego. Trudno jest w takiej sytuacji mówić i pisać, jak robił to we Lwowie przed II wojną światową w 1932 roku profesor Kazimierz Twardowski — o dostojeństwie uniwersytetu.

    Człowiek korumpowany (lic. Depositphotos)

    PS. 13 sierpnia 2021 tekst ukazał się w Gazecie Wyborczej pt.

    Prof. Jarosław Płuciennik: W cieniu „lex TVN” powstaje akademia od akademii patriotycznych

  • Dziki akademizm i kryzysowe wyzwania

    Dziki akademizm i kryzysowe wyzwania

    Czy następuje przebudzenie w twardej nauce? Twarde nauki biologiczne na świecie zaczynają dostrzegać ludzkie wartości? Czy w Polsce takie problemy też się przebiją? Powinniśmy przemyśleć na nowo „reformę” nauki.

    Fot. na licencji Depositphotos

    Times Higher Education opublikował 1 maja 2020 opinię Mony Nasrallah, profesorki nadzwyczajnej, specjalistki medycyny klinicznej, endokrynologii i metabolizmu na American University of Beirut. Jest to zatem osoba bardzo mocno związana z naukami tzw. twardymi.

    Teza główna Mony Nasrallah: Po kryzysie nie ma powrotu do „dzikiego akademizmu”. Trzeba kryzys potraktować jako pozytywne wyzwanie do zmiany.

    Dzisiaj w kryzysie COVID-19 naukowcy lepiej współpracują w zakresie działania, które nie przyczyni się bezpośrednio do rozwoju ich kariery – na tym właśnie powinna realizować się idea uniwersytetu.

    Dzikie zwierzę, fot. na licencji Depositphotos.

    Bardzo ciekawie brzmi definicja dzikiego akademizmu:

    1) zasada dominująca: „coraz więcej, coraz więcej”. Ale po co? Ale dlaczego? Koledzy zaczynają być postrzegani jako przydatni, bądź zbędni, nieistotni. Tracimy życzliwość i empatię.

    2) pracoholizm naukowy prowadzący do zbłądzenia zawodowego, a nie do rozwoju osobistego. „Jestem zajęty”, „nie mam czasu”, „nic nie jest za darmo”. Kryzys powala nieco zwolnić i pozwala na refleksję.

    3) punktoza zamiast treści i sensu. Opublikuję tam, gdzie jest więcej punktów, a nie tam, gdzie jest więcej zainteresowanych problematyką.

    4) zamykamy się wewnątrz akademickich wartości, ale powinniśmy wspierać wartości ogólnoludzkie, takie jak „wolność” i „równość dla wszystkich”. Musimy uzupełnić te wartości o poprawność polityczną, zastanawiać się nad wartościami „płci” i „rasy”.

    5) akademicki rygor niweluje kreatywność, zamyka myślenie i je usztywnia.

    6) negatywna atmosfera w instytucjach i między nimi powoduje wypalenie na poziomie indywidualnym.

    7) Kryzys może dać nam iskrę kreatywności.Sposób zdobywania wiedzy i rozpowszechniania jej podczas pandemii był również nowatorski, nastąpiło przyśpieszenie i wyjście poza mury akademickie.

    8) kryzys pandemii łączy się z konsumeryzmem i globalizacją prowadzącą także do kryzysu klimatycznego. Nie powinniśmy wracać do stanu sprzed pandemii.

    9) reforma nauki po kryzysie: zmienić systemy rankingowe i premiowe, które powinny zachęcać do wspierania dobrych rezultatów współpracy i zrównoważonego rozwoju środowiska. „Krzywa naszej produkcji musi „spłaszczyć się” w obecnym sensie i poszerzyć się w humanitarnej skali.”

    10) człowiek powinien być celem działań. „Odkryjemy na nowo prawdziwą misję uniwersytetów.”

    Susza (fot. licencja Depositphotos)