Tag: Sąd Najwyższy

  • Negatywna Opinia Komisji Praw Człowieka i Praworządności Senatu ws. Odwołania 15 Ławników Sądu Najwyższego

    Negatywna Opinia Komisji Praw Człowieka i Praworządności Senatu ws. Odwołania 15 Ławników Sądu Najwyższego

    Dzisiaj w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej odbyło się kluczowe posiedzenie Komisji Praw Człowieka i Praworządności, które zakończyło się znaczącym zwycięstwem dla 15 ławników Sądu Najwyższego. Komisja wydała negatywną opinię w sprawie wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, dr hab. Małgorzaty Manowskiej, o ich odwołanie.

    Cieszy mnie to także, bo byłem jednym z tych ławników, zwanych czasami wyklętymi.

    Decyzja ta jest istotnym krokiem w obronie praworządności w Polsce. Komisja nie zgodziła się z argumentacją, że ławnicy, odmawiając orzekania z sędziami wyłonionymi przez Krajową Radę Sądownictwa po 2017 roku (tzw. neo-sędziami) w nieprawnych izbach SN, powinni zostać odwołani.

    Przewodniczący Komisji, senator Marcin Karpiński, podkreślił: „Podjęliśmy jedyną słuszną i racjonalną decyzję. (…) Nie możemy krytykować ludzi za to, że chcą postępować praworządnie i realizować nie tylko literę, ale i ducha prawa”. Senator dodał, że nie można pozwolić, aby „wybrani zgodnie z prawem ławnicy byli szykanowani”.

    W posiedzeniu Komisji, oprócz senatorów i ławników, udział wzięli także eksperci, w tym: prof. Ewa Łętowska, b. rzecznik praw obywatelskich, prof. Wojciech Sadurski z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Agnieszka Bień-Kacała z Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

    Przedstawicielem Pierwszego Prezesa SN na posiedzeniu był prof. Artur Kotowski, pełnomocnik dr hab. Małgorzaty Manowskiej, pracującego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który argumentował, że ławnik nie ma prawa oceniać, czy sąd jest należycie obsadzony. Zwrócił uwagę, że prawo nie przewiduje środków dyscyplinujących dla ławników, poza możliwością ich odwołania przez I Prezesa SN.

    W imieniu ławników głos zabrał Andrzej Kompa, przewodniczący Rady Ławniczej SN. Podkreślił, że wnioski o odwołanie ławników były składane pod pozorem niewykonywania obowiązków, podczas gdy w rzeczywistości wynikały one z odmowy łamania prawa poprzez orzekanie z neo-sędziami.

    Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, zaznaczył, że konieczne jest przesądzenie, czy osoba pełniąca funkcję I Prezesa SN jest do tego prawomocnie uprawniona. Jeden z ławników wyraził opinię, że nieprawomocnie powołana Prezes SN próbuje odwołać prawomocnie powołanych ławników.

    Decyzja Komisji Praw Człowieka i Praworządności to ważny krok w obronie praworządności w Polsce. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Senat na posiedzeniu plenarnym.

    Dopisek: Doniesienie zostało napisane na podstawie relacji samego biura prasowego senatu oraz własnej pamięci.

    Zdjęcia w galerii w większości autorstwa JP, ale i Małgorzaty Figi-Tomińskiej

    PS. Ławnicy SN są wzorem dla wielu sędziów i światłem nadziei — to opinia sędziego Krystiana Markiewicza tutaj

  • Obradowała Rada Ławnicza Sądu Najwyższego

    Obradowała Rada Ławnicza Sądu Najwyższego

    Posiedzenie Rady Ławniczej Sądu Najwyższego 28.05. 24

    Z dzisiaj:

    UCHWAŁA
    Rady Ławniczej Sądu Najwyższego II kadencji
    nr 19/2024
    z dnia 28 maja 2024 r.
    w sprawie projektowanych zmian ustawowych, przywracających praworządność w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym

    Rada Ławnicza Sądu Najwyższego II kadencji, w związku z procedowanym przez Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej projektem ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, a także w związku z publiczną i polityczną dyskusją przyszłych analogicznych projektów dotyczących Sądu Najwyższego RP, formułuje następujące stanowisko:

    1. Rada Ławnicza SN przyjmuje z aprobatą i nadzieją działania podjęte dotąd przez Sejm i Senat obecnej kadencji, a także Radę Ministrów RP, w tym zwłaszcza Ministerstwo Sprawiedliwości RP, zmierzające do przywrócenia demokratycznego państwa prawnego. Działania te, widoczne i wymierne, na trwałe zapiszą się w dorobku obecnej władzy ustawodawczej i wykonawczej, których oddanie niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz rzeczywistemu trójpodziałowi władz jest jedyną gwarancją odnowienia polskiego sądownictwa i ponownego zakorzenienia ustroju sądów polskich w wartościach konstytucyjnych, zabezpieczających prawa jednostki do sprawiedliwego sądu. W takich kategoriach Rada Ławnicza SN ocenia całościowo projekt ustawy przewidujący przywrócenie właściwego konstytucyjnie wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa spośród sędziów poprzez sędziów (art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP), w udoskonalony sposób, w wyborach bezpośrednich i tajnych, z udziałem Państwowej Komisji Wyborczej.
    2. Jednocześnie Rada Ławnicza SN kategorycznie przestrzega przed przyjęciem ustrojowych rozwiązań, nawet tymczasowych, które dopuściłyby sędziów wadliwie powołanych z udziałem obecnej, niekonstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa, do korzystania z biernego prawa wyborczego i wyboru do odnowionej Krajowej Rady Sądownictwa, bez ich uprzedniej weryfikacji. Rada Ławnicza SN zgadza się z poglądem reprezentatywnej i wyróżniającej się grupy znawców prawa, którzy wskazują, że w takim wypadku osoby, których dotyczy problem legalności statusu, byłyby sędziami we własnej sprawie, nadto rozstrzygającymi nieobiektywnie względem osób o identycznej lub zbieżnej sytuacji prawnej. W odsunięciu takich osób od kandydowania do Krajowej Rady Sądownictwa, czasowym, jednorazowym i odwracalnym w wyniku dokonanej ze skutkiem pozytywnym późniejszej weryfikacji, nie zachodzi dyskryminacja grupy (kategorii) obywateli. Ocena i weryfikacja wadliwie przeprowadzonych konkursów, a także ponowne ich przeprowadzenie muszą być dokonane przez Krajową Radę Sądownictwa o nieposzlakowanej opinii i bezdyskusyjnej konstytucyjności.
    3. Rada Ławnicza SN podkreśla, że wypracowanie najwłaściwszego rozwiązania problemu musi brać pod uwagę zarówno opinie Komisji Weneckiej, trybunałów międzynarodowych, których jurysdykcję RP uznaje, dotychczasowe orzecznictwo polskie (w tym zwłaszcza Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego), ale również wielokrotnie ponawiane głosy miażdżącej większości polskiej nauki prawa i konsekwentną postawę zwykłych obywateli Rzeczypospolitej, którzy od 2015 r. z poświęceniem stali na straży deptanej i zagrożonej praworządności. Także ławnicy Sądu Najwyższego II kadencji, mierzący się nieprzerwanie, także i dziś, z negatywnymi skutkami obsadzenia Sądu Najwyższego przez wadliwie i politycznie powołanych i motywowanych sędziów, oczekują konsekwentnego i trwałego uzdrowienia sytuacji Sądu Najwyższego. Taka postawa ławników nie jest podyktowana ich wygodą czy chęcią zwycięstwa w sporze, ale dobrem obywateli, których sprawy stają przed Sądem Najwyższym, a którzy mają prawo do sądu niezawisłego, niewadliwego, obradującego w należytych składach orzekających. Ławnicy Sądu Najwyższego mają z kolei prawo domagać się zapewnienia im przez państwo i ustawodawcę klinicznie praworządnych warunków pełnienia ich społecznej misji.
    4. Kierując się powyższym zastrzeżeniem i zapoznawszy z opiniami do procedowanego projektu ustawy, Rada Ławnicza podnosi, że należy odróżnić sytuację osób, które po 2018 r., ukończywszy edukację prawniczą, stanęły do swoich pierwszych konkursów sędziowskich przed niekonstytucyjną Krajową Radą Sądownictwa w sytuacji, w której Państwo Polskie nie zapewniało im właściwej i całkowicie zgodnej z Konstytucją RP procedury, od osób, które na zaawansowanych etapach kariery prawniczej lub dla prestiżu orzeczniczego ponad ich kompetencje, gotowe były gwoli awansu zawodowego lub z innych przyczyn uczestniczyć w procedurze, której nielegalnego charakteru musiały być świadome. Sędziowie z drugiej z wymienionych grup winni bezwzględnie podlegać weryfikacji. Dalsze jeszcze wyróżnienie należy w ślad za orzecznictwem Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego zastosować wobec osób, które w podobnych warunkach decydowały się zgłosić kandydatury do Sądu Najwyższego, a następnie legitymizowały i aktywnie wspierały antykonstytucyjny przewrót w tej kluczowej instytucji, odbierając jednocześnie obywatelom prawo do niezawisłego sądu i niepodważalnego rozstrzygnięcia ich spraw. Osoby te, często mające długi staż w sądownictwie lub posiadające stopień naukowy w zakresie nauk prawnych, nierzadko także nauczające prawa w polskich uniwersytetach, nie mogą tłumaczyć się nieznajomością czy niezrozumieniem prawa. Trwając dotąd w większości uporczywie przy swojej niekonstytucyjnej i niepraworządnej postawie, nie zasługują one nie tylko na honor dopuszczenia do przyszłej Krajowej Rady Sądownictwa, ale i na dalsze pełnienie funkcji w Sądzie Najwyższym lub przywileje wynikające z niezasadnego uznania, że kiedykolwiek były Sędziami Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej. Rekomendacje Komisji Weneckiej i Dyrekcji Generalnej ds. Praw Człowieka i Praworządności Rady Europy wydane w formie pilnej wspólnej opinii z dn. 8 maja 2024 r. (pkt. 42-47) należy pogodzić w tym aspekcie z dotychczasowymi orzeczeniami trybunałów międzynarodowych i sądów polskich, z zastosowaniem wskazanego wyżej rozróżnienia i alternatywnych, przewidzianych w opinii przez ww. Komisję, rozwiązań.
    5. Pojawiające się w dyskursie publicystycznym i medialnym porównanie obecnej sytuacji i dyskutowanego problemu do rozwiązań ustrojowych przyjętych w Polsce w latach 1989-1991 Rada Ławnicza uważa za historycznie i prawnie niewłaściwe. Odkreślenie przeszłości grubą linią, jak ujął to w swoim exposé pierwszy niekomunistyczny prezes Rady Ministrów RP Tadeusz Mazowiecki, samo w sobie niewłaściwie dziś rozumiane, proponowano w czasie, gdy Państwo Polskie ewoluowało z okresu niedemokratycznego w demokratyczne państwo prawne. Obecne zmiany dokonują się w obrębie jednego i tego samego w pełni demokratycznego ustroju, podważonego w szerokiej skali, niedemokratycznie, bez konstytucyjnego umocowania i wbrew obowiązującemu prawu. Rozliczenie i ukaranie osób zaangażowanych w zamach na niezawisłe sądy polskie, zarówno we władzy sądowniczej jak i poza nią, jest warunkiem koniecznym trwałego przywrócenia praworządności, która musi być od początku postawiona na trwałych fundamentach.

    Uchwała została podjęta jednogłośnie, w obecności ośmiorga członków Rady Ławniczej SN.

    Andrzej Kompa – przew. RŁ SN
    Jarosław Płuciennik – wiceprzew. RŁ SN
    Joanna Lasko – wiceprzew. RŁ SN
    Stanisław Adamski
    Małgorzata Figa-Tomińska
    Sława Rafalak
    Monika Szafraniec
    Przemysław Wiszniewski

    RŁ SN po uchwale i po konferencji prasowej
  • Kto, kiedy i jakim prawem wydłużył kadencję starym ławnikom Sądu Najwyższego?

    Kto, kiedy i jakim prawem wydłużył kadencję starym ławnikom Sądu Najwyższego?

    Sprawa niby marginalna, może stać się języczkiem u wagi…

    Fot. lic. Depositphotos.

    Chciałbym dzisiaj o sprawie pozornie marginalnej w sytuacji ostrej atmosfery kampanijnej: ponownie zabieram głos w sprawie ławników Sądu Najwyższego. Kampania wyborcza ma to do siebie, że dominują na pewno obietnice oraz obrzucanie się wzajemne oskarżeniami o afery, których co nie miara ujawniają ostatnio wolne media. To wszystko jest ważne, tak samo jak patowa sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym.

    Ławnicy wydają się sprawą marginalną, bo zwykliśmy o nich sądzić jako o „śpiochach” na rozprawach: element ludowy w PRL na pewno nie przyczyniał się do dobrej atmosfery wokół instytucji ławników w odrodzonej wolnej Rzeczpospolitej. Problem w tym, że instytucja ławników dotyczyła sądów powszechnych, zaś teraz po nowej Ustawie o Sądzie Najwyższym dotyczy także Sądu Najwyższego… (podstawy prawne: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.; Ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2021 poz. 1904 ze zm.); Ustawa z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 1259); Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 lipca 2022 r. Regulamin Sądu Najwyższego (Dz.U. z 2022 poz. 1489)

    Podkreślę wagę ławników: wedle Ustawy są oni niezawiśli jak sędziowie, kierują się wyłącznie Konstytucją i Ustawami. W sytuacji, kiedy mamy składy trzyosobowe, jeden ławnik może stanowić języczek u wagi. Jeśli tak to zobaczyć, to każdy ławnik jest ważny.

    Do łamania prawa i do niszczenia praworządności jesteśmy już przyzwyczajeni co najmniej od czasów zamachu na Trybunał Konstytucyjny, czy też niesławnego posiedzenia Sejmu w sali kolumnowej w grudniu 2016 roku. Tych kroków i kroczków wprowadzania dyktatury było już co niemiara. 

    Do wydłużania różnych kadencji także jakoś się przyzwyczailiśmy mentalnie, nie dziwi nikogo taka praktyka np. w Putinowskiej Rosji. Przypomnieć wypada, że niedawno Putin wprowadził nowe prawo, wedle którego będzie mógł rządzić jako Prezydent do 2036 roku. A stoi na czele Rosji od 2000 roku, kiedy nastąpił po Borysie Jelcynie. (Miał formalnie przerwę między 2018-2012, kiedy sprawował funkcję premiera, zamiast niego prezydentem była jego marionetka w postaci Dmitrija Miedwiedwiewa.) Prawda, że to już teraz imponujące? 36 lat przy rządach, a nie jakieś marne 4 lata, jak przystało na szanujące się demokracje, z możliwością przedłużenia na następne 4 poprzez ponowny wybór. 

    Podkreślam ten ponowny wybór i wracam do sprawy Sądu Najwyższego w Polsce i ławników w nim. 

    Pani Prezes Manowska twierdzi, że nie musi przyjąć ślubowania od 23 ławników wybranych legalną drogą przez Senat RP, przyjęła na razie ślubowanie od siedmiu, trzech całkiem niedawno w skandalicznych okolicznościach, pokątnie, w zaciszu gabinetu.

    Kiedy jednak przyjrzeć się wokandzie jednej Izby Sądy Najwyższego, Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, okazuje się, że zaplanowano już posiedzenia tych izb aż do czerwca bieżącego roku. Czy to są stare sprawy z roku 2022? Nie, są to nowe sprawy na rok 2023. A zatem logiczne i zgodne z prawem byłoby obsadzenie tych spraw nowo wybranymi ławnikami na kadencję, która powinna rozpocząć się niezwłocznie 1 stycznia 2023 i trwać do końca grudnia 2026 r. Czy tak się właśnie dzieje? Otóż na 72 sprawy tylko 8 spraw jest wyznaczonych z ławnikami z II kadencji (2023-2026), czyli wybranymi przez obecny Senat RP. Reszta — tak to są 64 sprawy — poobsadzana jest ławnikami, którym ktoś „przedłużył kadencję”. Czy nastąpiło to w świetle jupiterów? Nie, oczywiście, była to zwyczajna decyzja Prezesa Sądu. Jedna z wielu. Czy zgodna z prawem i praworządnością?

    Zbliżają się wybory. Przypomnę, że do kompetencji tej właśnie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych należy rozpoznawanie: 1) skarg nadzwyczajnych; 2) protestów wyborczych itd. itp.3) odwołań od uchwał KRS; 4) spraw z zakresu zamówień publicznych… i wielu, wielu innych niezwykle ważnych spraw państwowych. To jest Sąd Najwyższy. Czy nikogo nie niepokoi fakt bezprawnego „wydłużenia kadencji” ławników poprzedniej kadencji? 

    Od razu powiem, że bycie ławnikiem to nie jest jakaś synekura: 20 dni w roku z dietami wyjazdowymi to nie są jakieś kokosy. Jednak bycie ławnikiem zobowiązuje do bycia niezawisłym. Czy ktoś z bezprawnego wydłużenia kadencji zachowuje niezawisłość?

    Nadchodzą wybory. Sędzia Manowska wydaje się stać poza nimi. Czy Sąd Najwyższy jest już w 100% zaangażowany w bieżącą politykę? Odpowiecie państwo sami…

    PS. 2 marca 2023 Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł pod zmienionym tytułem

  • Pokątne ceremoniały… w Sądzie Najwyższym

    Pokątne ceremoniały… w Sądzie Najwyższym

    We wtorek 7 lutego 2023 r. w Warszawie miało miejsce wydarzenie bez precedensu: na placu Krasińskiego przed Sądem Najwyższym zebrała się grupa ponad dwudziestu ławników-elektów Sądu Najwyższego i wygłosiła oświadczenie.

    Oświadczenie ławników-elektów z 7 lutego 2023 r.

    Dzięki uprzejmości kilku sędziów grupa ławników-elektów weszła po krótkim oczekiwaniu do gmachu, żeby towarzyszyć trójce spośród nich, której dane było „spotkać się” tego dnia z I prezes Małgorzatą Manowską .

    Z wielu względów nie mogę i nie chcę komentować przebiegu rozmów, chciałbym jednak wskazać, że prawo takich rozmów nie przewiduje. Jeśli miałyby stanowić one warunek przyjęcia ślubowania od ławników, to są one uroszczeniem i nadużyciem.

    Jeden wątek w tym całym wydarzeniu uderza mnie szczególnie mocno: owo ślubowanie trzech ławników miało miejsce w czterech ścianach gabinetu w obecności jedynie przyjmującej ślubowanie.

    Pamiętam jakim wydarzeniem było, kiedy Lech Kaczyński po 13 miesiącach oczekiwania zdecydował się wreszcie wręczyć nominacje profesorskie 7 lipca 2009 r/ stukilkudziesięciu osobom na liście sporządzonej na podstawie decyzji wtedy działającej Centralnej Komisji ds. nauki. Byłem jedną z tych stukilkudziesięciu osób. Pamiętam ten tłok w salach pałacowych. Lech Kaczyński też wtedy dał odczuć tym oczekującym osobom — niejako samym aktem oczekiwania, wyczekania — jak wiele od niego zależy, choć w świetle prawa miał być jedynie zwieńczeniem całego procesu, nie dość że wieloletnich starań kandydata, ale także bardzo złożonej procedury dochodzenia do tytułu. Ceremoniał był jednak dostojny i godny.

    Nie chcę tutaj porównywać tych spraw, bo w świetle obowiązującej ustawy o Sądzie Najwyższym pani prezes ma nawet mniej do powiedzenia, jeśli idzie o przyjęcie ślubowania niż wtedy urzędujący prezydent Lech Kaczyński w sprawie nominacji profesorskich. Miał ją podpisać i wręczyć. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że ta pokątna ceremonia wtorkowa przyjęcia ślubowania od legalnych ławników Sądu Najwyższego jest urągająca powadze instytucji i nie przystoi ludziom reprezentującym instytucje Konstytucyjne. Drugorzędna w tym kontekście sprawa to np. radość z takiej uroczystej chwili, kiedy towarzyszyłaby jej np. rodzina czy znajomi (to są tak zwane imponderabilia). W ceremonii profesorskiej w pałacu Prezydenckim zazwyczaj jest kilka osób towarzyszących. Przeciwnicy samej instytucji ławników w Sądzie Najwyższym będą być może krytykować ten punkt widzenia, myślę jednak że godność instytucji sądu najwyższego, nawet jeśli nie zgadzać się z istotnością obecności czynnika obywatelskiego w niej, zasługuje na lepsze procedury. Tego wymaga szacunek dla Polski i jej państwa.

    7 lutego 2023 r. Przed Sądem Najwyższym (fot. Anita Czarniecka)

    Ps. 11 lutego post zmieniony ukazał się jako O pokątnej ceremonii w Sądzie Najwyższym w Gazecie Wyborczej Gazeta Wyborcza Łódź Pokątna ceremonia w Sądzie Najwyższym urąga powadze instytucji