Tag: 1968

  • Dezorientacje

    Dezorientacje

    Rozmowa na temat pojęcia dezorientacji, 1968 roku i relacjach polsko-żydowskich z Joanną Niżyńską, profesor na Indiana University (Bloomington, USA).

    Zdjęcia Joanny Niżyńskiej podczas wizyty na Uniwersytecie Łódzkim w redakcji Zagadnień Rodzajów Literackich w lipcu 2023 r. (fot. Jarosław Płuciennik)

    Joanna Niżyńska — Associate Professor of Polish Literature and Culture na Wydziale Języków i Kultur Słowiańskich i Wschodnioeuropejskich (Department of Slavic and East European Languages and Cultures) na Indiana University w Bloomington, USA. W latach 2015-2020 była również dyrektorką Polish Studies Center na tymże uniwersytecie. Ukończyła filologię klasyczną na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu; doktoryzowała się z literatury porównawczej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA). Od 2004 do 2013 roku wykładała na wydziale slawistyki Uniwersytetu Harwarda. Zajmuje się studiami nad traumą i pamięcią, globalizacją oraz zagadnieniami genderowymi. Publikowała min. w Comparative Literature, Slavic Review i East European Politics and Societies. Jest autorką The Kingdom of Insignificance: Miron Białoszewski and the Quotidian, the Traumatic, and the Queer (Northwestern UP, 2013); Królestwo małoznaczącości: Miron Białoszewski a trauma, codzienność iqueer (Universitas 2018) oraz współredaktorką (z Kristin Kopp) German-Polish Postmemorial Relations: In Search of a Livable Past (Palgrave Macmillan, 2012) oraz (z Tamarą Trojanowską i Przemysławem Czaplińskim) Being Poland: A New History of Polish Literature and Culture since 1918 (University of Toronto Press, 2018). Being Poland otrzymało nagrodęslawistycznego stowarzyszenia ATSEEEL za najlepiej zredagowaną książkę naukową („2019 Best Edited Scholarly Volume”). Jako stypendystka Fulbrighta (Fulbright US Scholar) w roku akademickim 2022-2023 prowadzi badania w Polskim Instytucie Studiów Zaawansowanych PAN nad polsko-żydowską pamięcią kulturową po kampanii antysemickiej w 1968 roku.

  • Jenta patrzy, Jenta słucha

    Jenta patrzy, Jenta słucha

    W czwartek, 18 maja, odbyła się w Tel Awiwie uroczystość wręczenia (nadanych jeszcze 8 grudnia 2021 roku) tytułów doktorów honoris causa dwóm wybitnym Polkom: Oldze Tokarczuk oraz prof. Barbarze Engelking. Wydarzenia odbyły się dopiero teraz z powodu wcześniej panującej pandemii.

    Fot. kopia dyplomu prof. Barbary Engeliking, źródło Tel Aviv University

    Jak informują organizatorzy, Olga Tokarczuk, laureatka literackiej Nagrody Nobla, została wyróżniona za odważne działania na rzecz uznania zbrodni dokonanych na Żydach podczas II wojny światowej oraz współczesnych uchodźców. Profesor Barbara Engelking, historyczka specjalizująca się w losach polskich Żydów podczas Holokaustu, została doceniona za pionierski wkład w badania nad tym mrocznym okresem oraz za nieugiętość w ukazywaniu skomplikowanych relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej.

    Fragment z „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk:

    Olga Tokarczuk „Księgi Jakubowe…”:

    Jenta mierzy groby Wzrok Jenty unosi się także nad Częstochową, małym miasteczkiem przytulonym do wzgórza, nad którym panuje Madonna. Ale Jenta widzi tylko dachy – tutaj równe dachy klasztoru jasnogórskiego kryte właśnie nowiutką dachówką, a tam niżej marne dachy chałupek i domów pokryte gontem drewnianym. Niebo jest wrześniowe – chłodne i dalekie, słońce powoli robi się pomarańczowe i żydowskie kobiety z Częstochowy umawiają się na drodze do żydowskiego cmentarza, schodzą się tam teraz, te starsze, ubrane w grube spódnice, zmawiają się półszeptem, czekają na siebie. W straszne dni między Rosz ha-Szana a Jom Kippur odbywa się Kvarim mesn – mierzenie grobów. Kobiety wymierzają sznurkiem cmentarze, sznurek nawija się na szpulkę, a potem robi się z niego knoty do świec; niektóre używają go potem do wróżb. Każda z nich mruczy pod nosem modlitwę, wyglądają jak czarownice w szerokich, marszczonych spódnicach, o które zaczepiają kolce jeżyn i które szeleszczą wśród suchych żółtych liści. Jenta sama kiedyś mierzyła groby, wierząc, że to obowiązek każdej kobiety – zmierzyć, ile jest wciąż miejsca dla zmarłych (i czy jest jeszcze miejsce), zanim urodzi się nowych żywych. Jest to swego rodzaju buchalteria, którą zajmują się kobiety, zresztą zawsze lepiej im idą rachunki. Po cóż jednak mierzyć groby i cmentarze? Przecież nie ma zmarłych w grobach – Jenta wie to dopiero teraz, ale wcześniej utopiła w wosku tysiące knotów. Groby są nam całkowicie nieprzydatne, bo zmarli je ignorują i włóczą się po świecie; są wszędzie. Jenta widzi ich cały czas, jakby przez szkło, bo choćby bardzo tego pragnęła, sama nie może do nich wejść. Gdzie to jest? Trudno powiedzieć. Patrzą na świat jakby zza szybki, przyglądają mu się i ciągle coś by od tego świata chcieli. Jenta próbuje zrozumieć, co znaczą te miny, co znaczą te gesty, i w końcu wie: zmarli chcieliby, żeby o nich mówiono, tego są głodni, to jest ich strawa. Chcą od żywych uwagi.

    Olga Tokarczuk. Księgi Jakubowe, s. 287, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2014.

    Te słowa są hołdem dla pięknej literatury i symbolizują moment szczególny z bodaj najwybitniejszej współczesnej polskiej powieści „Ksiąg Jakubowych”. Jenta jest symbolicznym narratorem, a obie laureatki wyróżnień honorowych mają unikalny dar słuchania głosów cierpiących, w tym tych, którzy odeszli…

    Niestety, jedynie były prezydent Aleksander Kwaśniewski wyraził radość z tego wyróżnienia dla dwóch wybitnych Polek uczonym i obytym literacko komentarzem na łamach Haaretz.

    Kopia strony z komentarzem Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 18 maja 2023 r. w Haaretz. (zdjęcie JP)

    Polskie władze natomiast, zarówno finansowo, jak i symbolicznie, po raz kolejny od 1968 roku, uniemożliwiły wystawienie „Dziadów” Mickiewicza. Tym razem zdecydowały o wstrzymaniu wypłaty należnych świadczeń dla Instytutu Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie, w którym pracuje prof. Engelking. To bezprecedensowe działanie – zastosowanie kary za interpretacje historii niezgodne z partyjną linią ministra Czarnka – przekroczyło wszystkie granice. Czarnek, otwarcie — zważywszy kontekst obchodów rocznicowych powstania w getcie warszawskim — wyrażający antysemickie poglądy, wpisał się na trwałe do historii jako postać znacznie bardziej kontrowersyjna niż Martin Heidegger, który mimo swojego członkostwa w NSDAP, miał znaczący wkład w filozofię. (muszę się przyznać, że niegdyś czytałem Heideggera… *)

    Czarnek pozbawia pracowników Instytutu, którzy są dla niego niewygodni, środków na podwyżki, wpływając bezpośrednio na warunki życia wielu osób. Gdyby posiadał wybitne osiągnięcia naukowe, historia mogłaby kiedyś zapomnieć o jego czynach. W obecnej sytuacji jest to jednak nie do pomyślenia. Marny dorobek, marna sława.

    „Jenta próbuje zrozumieć, co znaczą te miny, co znaczą te gesty, i w końcu wie: zmarli chcieliby, żeby o nich mówiono, tego są głodni, to jest ich strawa. Chcą od żywych uwagi.”

    Performans Rafała Betlejewskiego z 2010 r. w rocznicę pogromu w Jedwabnem (za Haaretz i Reuters). Informacja tutaj

    *Martin Heidegger inspirował filozofię egzystencji, dekonstrukcjonizm, choć w latach trzydziestych jako funkcjonariusz NSDAP denuncjował pracowników naukowych, którzy tracili pracę i musieli emigrować (także jego osobisty przyjaciel). Heidegger, wyjątkowa kreatura, mając kochankę Żydówkę (swoją studentkę, później wybitną filozofkę i teoretyczkę totalitaryzmów, Hannah Arendt), w dzienniku otwarcie antysemicko komentował Żydów.

    PS wpis ukazał się w zmienionej postaci w Gazeta Wyborcza 22.05.2023 jako Marny dorobek, marna sława…

  • Protesty w Hongkongu i „uwolnienie umysłu”

    Protesty w Hongkongu i „uwolnienie umysłu”

    Salvadore Dali — wizja

    W 1968 roku w Paryżu między majem a lipcem rozegrała się bitwa o autonomię uniwersytetu. Najpierw została ona naruszona przez policję, bo nie uszanowano wolności zgromadzeń i usunięto siłą — z użyciem gazów łzawiących — studentów zebranych na dziedzińcu Sorbony w proteście przeciwko zamknięciu jednego z wydziałów. To naruszenie autonomii zaowocowało gwałtownymi i masowymi protestami oraz strajkiem powszechnym. Stanowiło to swoistą rewolucję (zob. Revolution The Beatles) oraz barykady na ulicach (Street Fighting Man Rolling Stonesów), zaś w utworze The Beatles pada słynne „Uwolnij umysł” (Free your mind), które jest hasłem Uniwersytetu Łódzkiego dzisiaj. Autonomia świata uniwersyteckiego od polityk i biznesu została potwierdzona po czasie w deklaracji bolońskiej w Magna Charta Universitatum 18 września 1988 r., kiedy 388 rektorów podpisało ten manifest autonomii w nieskrępowanym poszukiwaniu prawdy. Dumny jestem, że Uniwersytet Łódzki jest sygnatariuszem tej deklaracji. Uniwersytety takie jak ten w Sorbonie po latach potwierdziły swoje miejsce w elicie intelektualnej między innymi dlatego, że wtedy w 1968 roku i potem obroniły swoją autonomię.

    Hong Kong Island from Kowloon.

    W Hongkongu trwają zamieszki już kilka miesięcy (od czerwca), policja po raz kolejny użyła gazów łzawiących i ostrej amunicji przeciwko protestującym, którzy bronią autonomii Honkongu przed nowym prawem umożliwiającym ekstradycję do Chin nieposłusznych — skazanych za przestępstwa.

    Jednocześnie od 2 września tysiące studentów protestują w Hongkongu — uczniowie i studenci zbojkotowali zajęcia, gdy protesty wkraczały w czternasty tydzień z rzędu. W lipcu miała miejsce zawierucha nawet w Queensland. Joyce Lat pisze dzisiaj (27.11.19) w THE że reputacja Hongkongu jest zależna od postawy studentów i utrzymania przez nich akademickiej wolności oraz praw studenckich. Jednym z wielkim testów będzie to, jak władze uniwersytetów Hongkongu odniosą się do prześladowań za protesty: czy władze uniwersyteckie będą pomagać prześladowanym, czy też pod byle pozorem będą zwalniać i nie umożliwią ukończenia studiów z sukcesem. Według autora omówienia w THE, studenckie protesty w Berkeley 1967 i na Sorbonie 1968 dodały wartości tym uczelniom poprzez obronę podstawy edukacji liberalnej, to jest wolności słowa. Nie jest to łatwe, bo ostatnie protesty były długie i niszczące. Wszystkie zajęcia uniwersyteckie i szkolne w Hongkongu są zawieszone do końca semestru.

    Mnie osobiście zastanawia tylko jedno: czy aktywność studentów Hongkongu jest dziwnym wyjątkiem, czy też nadchodzi jednak jakościowa zmiana, widoczna także przy „proteście klimatycznym” na całym świecie – czy młodzi biorą sprawy w swoje ręce? Sytuacja Hongkongu jest szczególna, jednak postawa młodych jest szczególnie zastanawiająca.

    Radical Protestant in the mask represents the protesters against the authorities among the burning of the capital of the European quarter. Burning rubber tires wheel of fire smoke soot street fighting

    Kiedy 4 czerwca 1989 r. masakrowano studentów na placu, nomen omen, Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, studenci w Polsce nie protestowali, bo sytuacja polityczna była nieco inna, wcześniej strajkowali w obronie wolności zrzeszania się (sprawa rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów) i obiecano im wtedy nie tylko realizację porozumień okrągłego stołu, ale przeprowadzone także wolne wybory i rejestrację NZS. Solidarność wewnątrzpolska zwyciężyła nad międzynarodową. Czy nadchodzi pokoleniowa zmiana? Czy „protesty klimatyczne” i „wydarzenia w Hongkongu” „uwolnią umysły”? W tekście „Revolution” Johna Lennona idzie o antytotalitarny stan umysłu, o to, żeby nie kłaniać się obrazom wodzów. Demokracja nie znosi kultu jednostki. Studenci Hongkongu udowodnili przynależność do cywilizacji wolności i liberalnej edukacji opartej na nieskrępowanym poszukiwaniu prawdy.

    happy multiracial university students graduation